Leki w Szwecji mogą trafiać na rynek później, jeśli Europa będzie dalej tracić znaczenie dla firm farmaceutycznych. Z analiz i wypowiedzi cytowanych przez media wynika, że inwestycje coraz mocniej przesuwają się do USA i Chin, co może osłabiać tempo wprowadzania nowych terapii w Europie.
Jak opisał Dagens PS, powołując się na CNBC, Europa traci dawną pozycję w rozwoju leków. Z kolei z analizy ING wynika, że jeszcze 35 lat temu odpowiadała za blisko połowę globalnych wydatków na badania i rozwój w sektorze farmaceutycznym, a dziś jej udział spadł do około 26 proc. W tym samym czasie udział USA wzrósł do około 55 proc.
Europa traci w badaniach leków
W materiale ING podano, że Europa nie tylko oddaje udział w globalnych wydatkach na badania i rozwój. Prawie o połowę spadł też udział kontynentu w rozpoczynanych badaniach klinicznych – z około 35 proc. w 2009 roku do 20 proc. w 2024 roku. Zmniejszył się również udział Europy w nowych globalnych dopuszczeniach leków – z 20 proc. w 2015 roku do 10 proc. w 2024 roku.
Ta zmiana zbiegła się z szybkim wzrostem Chin, które według ING coraz wyraźniej zaznaczają swoją obecność w badaniach, rozwoju i zatwierdzaniu nowych leków. Dla firm farmaceutycznych coraz ważniejsze stają się rynki oferujące większą skalę i wyższy zwrot z inwestycji.
„W przypadku leków, gdzie wartość jest kluczowa, będziemy obserwować opóźnienia we wprowadzaniu na rynek w Europie” – mówi Diederik Stadig, analityk ds. ochrony zdrowia w ING. To oznacza, że nowe terapie mogą pojawiać się w Europie później niż na innych rynkach.
Leki w Szwecji mogą czekać
Dla Szwecji problem ma wymiar praktyczny. Kraj jest częścią wspólnego rynku leków UE, więc jeśli firmy będą mocniej koncentrować się na Stanach Zjednoczonych i innych bardziej opłacalnych rynkach, część produktów może trafiać do Europy później. W najgorszym scenariuszu niektóre terapie mogą w ogóle nie zostać tu wprowadzone.
W debacie o przyczynach coraz częściej pojawia się kwestia warunków ekonomicznych. ING wskazuje na presję kosztową, rozdrobnione regulacje i obecne w wielu państwach mechanizmy zwrotów oraz obciążeń fiskalnych. Cytowana przez Dagens PS Nathalie Moll z EFPIA mówi, że „musimy zwiększyć wydatki i wyeliminować państwowe zwroty kosztów oraz podatki – ta polityka ma kluczowe znaczenie dla utrzymania firm w UE i poprawy dostępności”.
Słaba korona pogłębia problem
Rynek szwedzki już wcześniej mierzył się z brakami. SVT informował w 2023 roku, że słaba korona jest jednym z czynników pogłębiających niedobory leków. W materiale podano, że liczba zgłoszonych braków rosła, a Bengt Mattson z LIF mówił, że niski kurs waluty „utrudnia właśnie sytuację Szwecji”.
Podobny obraz wyłania się z publikacji Läkartidningen. Według tego źródła słaba szwedzka korona sprawia, że część producentów sprzedaje leki w Szwecji z niewielką marżą albo nawet ze stratą, co może obniżać atrakcyjność tego rynku. W takich warunkach problem dostępności leków w Szwecji może wynikać nie tylko z bieżących zakłóceń dostaw, ale też z coraz słabszej pozycji Europy w globalnym wyścigu o nowe terapie.
