Wolniejsze tempo, więcej uwagi dla otoczenia i nieprzerwany czas z bliskimi — takie doświadczenia opisywali uczestnicy badania nad wypoczynkiem bez urządzeń cyfrowych. Naukowcy obserwowali 23 osoby podczas trzydniowych pobytów w domkach, łącząc ich relacje z pomiarami fizjologicznymi. Wyniki nie oznaczają jednak, że odłożenie telefonu samo w sobie zapewnia poprawę zdrowia.
Wakacje bez telefonu pod obserwacją badaczy
Badanie opisano w czasopiśmie „Annals of Tourism Research”. Uczestnicy spędzili trzy noce w domkach bez dostępu do technologii cyfrowych. Naukowcy analizowali wywiady, dzienniki oraz aktywność elektrodermalną, czyli zmiany przewodnictwa elektrycznego skóry.
Pozwoliło to zestawić osobiste odczucia z reakcjami organizmu. Autorzy odnotowali zróżnicowane odpowiedzi fizjologiczne oraz mniej wykrytych reakcji przewodnictwa skóry po wyjeździe. Interpretowali je jako wynik zgodny z relacjami uczestników o spokoju i zmianie codziennego rytmu. Nie opisali jednak jednakowej reakcji u wszystkich badanych.
W pracach uczestniczyli naukowcy z University of Greenwich, University of East Anglia oraz szwedzkiego Uniwersytetu Linneusza. Jak wyjaśnia Forskning.se w materiale opartym na informacji uczelni, celem było prześledzenie zmian samopoczucia podczas pobytu, z wykorzystaniem również przenośnych czujników.
Więcej czasu dla otoczenia i bliskich
Uczestnicy opisywali, że bez cyfrowych zakłóceń łatwiej zwalniali tempo, odpoczywali i skupiali się na naturze. Więcej uwagi poświęcali też rodzinie oraz znajomym.
Wielu deklarowało, że pobyt skłonił ich do ponownego przemyślenia relacji z technologią. Wyrażali chęć ograniczenia korzystania z telefonu po powrocie do domu. Jest to deklaracja zamiaru, a nie potwierdzenie trwałej zmiany nawyków.
Autorzy ujmują dobrostan jako proces związany z rytmem otoczenia, kontaktem z innymi i refleksją nad własnym zachowaniem. W ich interpretacji znaczenie miało całe doświadczenie pobytu, a nie wyłącznie brak ekranu.
Czego nie można wywnioskować z wyników
Badanie dotyczyło 23 osób i krótkich pobytów w określonych warunkach turystycznych. Na tej podstawie nie można przewidzieć, jak na podobną przerwę zareaguje każdy użytkownik smartfona.
Należy też odróżnić relacjonowany spokój od efektu medycznego. Sam wynik opisujący mniej reakcji przewodnictwa skóry nie stanowi dowodu leczenia stresu, depresji czy problemów ze snem. Dostępny abstrakt publikacji nie przedstawia takich wniosków.