Zwolnienie z pracy w ciąży w Szwecji ponownie znalazło się w centrum uwagi. Sąd w Södertörn nakazał wypłatę 200 tys. koron sprzątaczce, a szwedzki Rzecznik ds. Dyskryminacji (DO) zażądał 80 tys. koron dla kobiety, która straciła pracę w kawiarni po ujawnieniu ciąży.
Według Arbetet sprzątaczka, będąca w zaawansowanej ciąży, chciała przed urlopem macierzyńskim wykorzystać pięć tygodni urlopu. Zamiast wniosku urlopowego podpisała jednak dokument o zwolnieniu z pracy. Gdy wróciła do domu, jej mąż przeczytał formularz i okazało się, że chodzi o wypowiedzenie z powodu „braku pracy”. Niedługo później firma miała jednak szukać nowych sprzątaczy, a kobieta dostała zadanie przeszkolenia nowej osoby.
Zwolnienie z pracy w ciąży w Szwecji. Sąd zasądził 200 tys. koron
Sprawa sprzątaczki trafiła do Sądu Rejonowego w Södertörn. Jak podało Arbetet, firma objęta układem zbiorowym została zobowiązana do wypłaty 200 tys. koron. Z dostępnych informacji wynika też, że kobieta mocno odczuła skutki finansowe utraty pracy. Nie wypłacono jej również należnej odprawy urlopowej, a jej sytuacja mieszkaniowa stała się bardzo trudna.
Opis tej sprawy zwraca uwagę także na barierę językową. Z relacji przywołanej przez Arbetet wynika, że kobieta pochodzi z Brazylii i nie mówi po szwedzku. To dlatego miała zorientować się dopiero w domu, że podpisała wypowiedzenie, a nie dokument dotyczący urlopu.
Druga sprawa dotyczy pracownicy kawiarni
Tego samego dnia DO poinformował o innej sprawie. Chodzi o kobietę, która wcześniej ubiegała się o pracę w kawiarni i później otrzymała propozycję zatrudnienia. Po kilku dniach pracy szef miał zauważyć, że jest w ciąży, a następnie przekazać jej, że nie może dalej pracować.
Z oceny DO wynika, że było to niedozwolone różnicowanie ze względu na płeć. Urząd zażądał od firmy 80 tys. koron odszkodowania. W komunikacie DO podkreślono również, że utrata zatrudnienia z powodu ciąży jest poważną sprawą nie tylko dla samej pracownicy, ale też z punktu widzenia równości kobiet i mężczyzn.
Dwie sprawy, jeden wspólny problem
Obie opisane sprawy dotyczą kobiet, które straciły zatrudnienie w okresie ciąży. Różni je etap postępowania – w pierwszej zapadł już wyrok sądu, w drugiej DO dopiero wystąpił z żądaniem wypłaty odszkodowania. W obu przypadkach pojawia się jednak ten sam motyw: utrata pracy w związku z ciążą.
