Jedna z największych transakcji w historii Szwecji coraz bliżej. Chodzi o Ukrainę i Gripeny

Saab liczy, że umowa dotycząca sprzedaży Gripenów dla Ukrainy może zostać sfinalizowana jeszcze w tym roku.

Saab może jeszcze w tym roku domknąć jedną z największych transakcji w swojej historii. Ukraina chce kupić od Szwecji do 150 myśliwców Gripen, a dyrektor generalny Saaba Micael Johansson mówi, że porozumienie może być gotowe w ciągu kilku miesięcy.

Stawką są nie tylko miliardy koron. To także przyszłość ukraińskich sił powietrznych, szwedzkiego przemysłu obronnego i roli Szwecji w europejskim wsparciu dla Ukrainy.

Saab mówi o kilku miesiącach

Według SVT Saab jest na drodze do jednej z największych transakcji w swojej historii. Chodzi o możliwą umowę z Ukrainą dotyczącą zakupu do 150 myśliwców Gripen.

Micael Johansson, dyrektor generalny Saaba, powiedział w programie SVT „Alex möter”, że taki proces zwykle zajmuje kilka miesięcy. Dodał, że ma nadzieję, iż wszystko będzie gotowe jeszcze w tym roku.

To ważna zmiana tonu. Do tej pory mowa była głównie o liście intencyjnym i długiej drodze do kontraktu. Teraz szef Saaba publicznie mówi o możliwym domknięciu sprawy w 2026 roku.

150 Gripenów dla Ukrainy. Skala jest ogromna

Ukraina od dawna zabiega o szwedzkie samoloty Gripen. W październiku 2025 roku prezydent Wołodymyr Zełenski odwiedził Szwecję i Linköping, gdzie spotkał się z premierem Ulfem Kristerssonem oraz przedstawicielami Saaba. Podpisano wtedy list intencyjny dotyczący współpracy w zakresie zdolności powietrznych.

Szwedzki rząd informował, że dokument jest krokiem w stronę możliwej dużej transakcji eksportowej dotyczącej Gripenów. Premier Ulf Kristersson mówił wtedy o przedziale od 100 do 150 samolotów, które miałyby pomóc w budowie silnych ukraińskich sił powietrznych.

Dla porównania: w 2025 roku Saab podpisał kontrakt z Kolumbią na 17 samolotów Gripen E/F. Wartość tej umowy wyniosła 3,1 miliarda euro, czyli około 34 miliardy koron.

Przy ukraińskim zamówieniu mowa jest o liczbie maszyn wielokrotnie większej. Saab nie ujawnia jednak, ile dokładnie mogłaby być warta cała transakcja.

Finansowanie było największą niewiadomą

Największym problemem od początku było finansowanie. Według SVT niepewność wywołało wcześniejsze weto Węgier wobec unijnej pożyczki dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów euro.

Sytuacja zmieniła się po zmianie władzy na Węgrzech. Jak podało SVT, Węgry ogłosiły w kwietniu, że wycofują swoje weto wobec pożyczki. To może otworzyć drogę do finansowania części zakupu samolotów.

Micael Johansson podkreśla, że część pieniędzy z pożyczki ma zostać przeznaczona na samoloty bojowe. Zaznacza jednocześnie, że Szwecja i być może inne państwa będą musiały wesprzeć ten proces własnymi pakietami.

„Historyczny krok” i długi proces

Zełenski po wizycie w Linköping określał porozumienie ze Szwecją jako ważny etap w budowie nowoczesnych sił powietrznych Ukrainy. Kancelaria prezydenta Ukrainy informowała, że podpisany dokument toruje drogę do pozyskania przez Ukrainę znaczącej floty szwedzkich myśliwców Gripen.

Ukraińska strona podkreślała, że Gripeny są dla niej ważne m.in. ze względu na łatwiejszą obsługę, szeroki zakres misji i możliwość działania z krótkich pasów startowych.

Nie oznacza to jednak, że 150 samolotów mogłoby trafić na Ukrainę od razu. Premier Kristersson mówił w 2025 roku o początku długiej drogi, a Kancelaria Prezydenta Ukrainy wskazywała, że chodzi o proces rozłożony na wiele lat.

Co ta umowa oznaczałaby dla Szwecji?

Dla Szwecji byłaby to transakcja o znaczeniu przemysłowym, politycznym i strategicznym. Saab produkuje Gripeny w Linköping, a tak duże zamówienie mogłoby oznaczać wieloletnie obciążenie produkcji, zwiększenie mocy przemysłowych i dalsze wzmocnienie szwedzkiej pozycji na rynku obronnym.

Saab już przygotowuje się do zwiększenia produkcji. Aviation Week informował w kwietniu 2026 roku, że firma może w ciągu około roku produkować nawet 20 Gripenów rocznie, a wcześniej mówiła o możliwości dojścia do 20–30 maszyn rocznie.

To pokazuje, że potencjalna ukraińska umowa nie byłaby zwykłym kontraktem. Mogłaby wymusić długofalowe decyzje dotyczące produkcji, łańcuchów dostaw, finansowania i współpracy państwowej.

Znaczenie dla Polaków w Szwecji

Dla Polaków mieszkających w Szwecji ten temat ma znaczenie z kilku powodów. Po pierwsze, dotyczy bezpieczeństwa Ukrainy, które bezpośrednio wpływa na sytuację w Europie Środkowej i regionie Morza Bałtyckiego.

Po drugie, pokazuje, jak mocno Szwecja weszła w rolę państwa wspierającego Ukrainę nie tylko politycznie, ale też przemysłowo i wojskowo. Po wejściu Szwecji do NATO znaczenie takich decyzji jest jeszcze większe.

Po trzecie, chodzi o szwedzki przemysł obronny, który jest ważną częścią gospodarki. Duże kontrakty Saaba mogą wpływać na miejsca pracy, inwestycje, eksport i pozycję Szwecji jako producenta zaawansowanych systemów wojskowych.

Czy umowa jest już pewna?

Nie. Na tym etapie nie ma jeszcze finalnego kontraktu. Jest list intencyjny, są rozmowy, jest sygnał o możliwym finansowaniu i jest publiczna deklaracja szefa Saaba, że sprawa może zostać domknięta w ciągu kilku miesięcy.

To oznacza, że artykuł nie opisuje zakończonej transakcji, ale moment, w którym bardzo duża umowa może wejść w decydującą fazę.

Najważniejsze pytania pozostają otwarte: ile dokładnie samolotów obejmie ostateczny kontrakt, jak zostanie sfinansowany, kiedy ruszą dostawy i jak duże wsparcie zapewnią Szwecja oraz inni partnerzy Ukrainy.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.