W Szwecji trwają ćwiczenia wojskowe Aurora 26, a jedną z najważniejszych lekcji dla szwedzkich żołnierzy są drony. Z Ukrainy przyjechali operatorzy, którzy mają za sobą doświadczenia z frontu i podczas ćwiczeń pełnią rolę przeciwnika.
Ukraińcy nie ukrywają, że szwedzcy żołnierze muszą szybko uczyć się nowych zasad pola walki. Jeden z ukraińskich żołnierzy powiedział SVT, że Szwedzi byli „naprawdę słabi” w ukrywaniu się przed dronami.
Ukraińcy przyjechali z doświadczeniem z frontu
Aurora 26 to największe tegoroczne ćwiczenie wojskowe w Szwecji. Według Försvarsmakten odbywa się w dużych częściach kraju i ma sprawdzić zdolność Szwecji oraz sojuszników do działania w przypadku poważnego zagrożenia militarnego.
W ćwiczeniach bierze udział ponad 18 000 osób. Oprócz Szwecji uczestniczą w nich między innymi siły z USA, Wielkiej Brytanii, Finlandii, Norwegii, Estonii, Łotwy, Ukrainy, Danii, Niemiec, Holandii, Kanady i Francji.
Szczególną rolę pełnią ukraińscy operatorzy dronów. Försvarsmakten opisuje ich jako zespół z aktualnym doświadczeniem bojowym. Ich zadaniem jest pokazywanie szwedzkim i sojuszniczym żołnierzom, jak wygląda zagrożenie dronami w realiach współczesnej wojny.
– Przywozimy ze sobą świeże doświadczenia i jesteśmy gotowi się nimi podzielić – mówi podpułkownik Pawło, odpowiedzialny za ukraiński zespół podczas Aurora 26.
„Muszą zrozumieć, jak ukrywać się przed dronami”
Najostrzejsza ocena padła podczas ćwiczeń w rejonie Laholm. SVT obserwowało trening z udziałem ukraińskich żołnierzy i szwedzkiego pułku obrony przeciwlotniczej Lv6. Szwedzi mieli uczyć się zarówno użycia dronów, jak i ochrony przed nimi.
Ukraiński żołnierz Vadym ocenił, że szwedzcy żołnierze poprzedniego dnia byli „naprawdę słabi” w tym elemencie. Według niego muszą zrozumieć, jak ukrywać się przed dronami.
Ta wypowiedź brzmi ostro, ale pokazuje sedno szkolenia. Drony zmieniły sposób prowadzenia walki. Żołnierz nie może już zakładać, że ukrycie w lesie lub przy pojeździe wystarczy. Z powietrza widać więcej, szybciej i z większej odległości.
Dwa drony to za mało. Na froncie byłoby ich więcej
Podczas ćwiczeń w Laholm Szwedzi mieli też narzekać, że w strefie użyto dwóch dronów. Vadym odpowiedział, że w realnych warunkach powinno ich być znacznie więcej.
To jedna z najważniejszych lekcji z Ukrainy. Zagrożenie z powietrza nie polega już tylko na dużych systemach wojskowych. Coraz większe znaczenie mają małe drony rozpoznawcze, drony FPV i improwizowane rozwiązania, które mogą szybko wykryć pozycję, wskazać cel albo przeprowadzić atak.
Dla szwedzkiej armii oznacza to konieczność ćwiczenia nowych nawyków: maskowania, rozproszenia, szybkiej zmiany pozycji i ciągłej świadomości, że przeciwnik może obserwować teren z góry.
„Red Team” ma utrudniać życie szwedzkim żołnierzom
Ukraińcy podczas Aurora 26 działają jako „Red Team”. W praktyce oznacza to, że podczas ćwiczeń odgrywają przeciwnika i sprawdzają, jak szwedzkie oraz sojusznicze jednostki radzą sobie pod presją.
Försvarsmakten opisuje, że ukraińscy operatorzy mają lokalizować inne zespoły i symulować zwalczanie ich przy pomocy dronów. Jednocześnie sami muszą unikać wykrycia.
To nie jest pokaz technologii dla samej technologii. Chodzi o zmianę sposobu myślenia. Podpułkownik Pawło podkreśla, że żołnierze muszą być gotowi robić jutro rzeczy, które jeszcze wczoraj mogły wydawać się nierealne.
Dla Ukraińców to także chwila oddechu
Dla ukraińskich żołnierzy pobyt w Szwecji oznacza nie tylko pracę szkoleniową. Część z nich przyjechała prosto z frontu.
Pawło powiedział Försvarsmakten, że wielu żołnierzy przybywa bezpośrednio z działań wojennych. Pobyt w Szwecji daje im możliwość pracy w spokojniejszych warunkach i złapania oddechu.
– Dobrze, że nie ma tu żadnych ataków rakietowych i mamy nadzieję, że tak pozostanie. Ale gdyby zaistniała taka potrzeba, chcemy pomóc wam się przygotować – mówi Pawło.
To zdanie dobrze pokazuje sens całej współpracy. Ukraina przekazuje Szwecji doświadczenie z wojny, której szwedzka armia nie prowadzi. Szwecja testuje natomiast, jak te doświadczenia przełożyć na własne warunki, teren i struktury obronne.
Co to oznacza dla Polaków w Szwecji?
Dla Polaków mieszkających w Szwecji temat ma znaczenie przede wszystkim dlatego, że pokazuje zmianę w szwedzkim myśleniu o bezpieczeństwie. Po wejściu Szwecji do NATO ćwiczenia takie jak Aurora 26 nie są już tylko sprawdzianem krajowej obrony. Są także testem współpracy sojuszniczej.
Ćwiczenia mogą być zauważalne dla mieszkańców różnych regionów kraju. Försvarsmakten informuje, że Aurora 26 odbywa się w dużych częściach Szwecji, a szczególnie w południowej części kraju i na Gotlandii. W niektórych miejscach można spotkać wojskowe transporty, kolumny i zwiększoną aktywność wojska.
Najważniejszy wniosek jest jednak szerszy: wojna w Ukrainie bardzo szybko zmienia sposób szkolenia armii także w Szwecji. Drony nie są dodatkiem do pola walki. Stały się jednym z głównych zagrożeń, przed którymi żołnierze muszą umieć się bronić.
