W Finlandii kolejne osoby trafiają do lekarzy – a niektóre do intensywnej terapii – po nadmiernym spożyciu popularnych cukierków lukrecjowych. Substancja odpowiedzialna to kwas glicyryzynowy, który znacznie podnosi ciśnienie krwi i obniża poziom potasu we krwi. Może wywołać zagrażającą życiu arytmię serca. Badanie z Uniwersytetu w Linköping z 2024 roku wykazało, że już 100 mg dziennie kwasu glicyryzynowego wpływa negatywnie na ciśnienie krwi u zdrowych młodych osób.
- Lukrecja – co to jest i dlaczego może szkodzić
- Historia z Finlandii – od nadciśnienia do niepełnosprawności
- Nowe badanie z Linköping – nawet małe ilości szkodzą
- Kraje nordyckie – szczególne narażenie
- Grupy szczególnie narażone
- Praktyczne rady dla konsumentów
- Kontekst szerszy – żywność jako medycyna, żywność jako ryzyko
Jak informuje fiński dziennik Iltalehti, lekarze widzą coraz więcej przypadków związanych z lukrecją. Leena Norvio, specjalistka chorób wewnętrznych i endokrynologii, mówi wprost: „Niektórzy pacjenci trafili nawet na oddział intensywnej terapii z powodu niebezpiecznie wysokiego ciśnienia krwi i zagrażającego życiu niskiego poziomu potasu”. Problem nie jest nowy, ale skala go zaskakuje: „To o wiele częstsze, niż mogłoby się wydawać. Widuję to zaskakująco często”.
Lukrecja – co to jest i dlaczego może szkodzić
Lukrecja to jeden z najbardziej rozpoznawalnych smaków w krajach nordyckich. Cukierki lukrecjowe, produkty impregnowane słonym lakrycjowym proszkiem, snus lakrycjowy, lody lukrecjowe – Finowie, Szwedzi, Duńczycy i Norwegowie konsumują wysoką ilość produktów zawierających ten składnik. W Szwecji cała kategoria „saltlakrits” (słona lukrecja) to element narodowej tożsamości gastronomicznej – element „Swedish candy”, o którym pisaliśmy w kontekście ich międzynarodowego sukcesu w USA.
Substancja aktywna nadająca lukrecji charakterystyczny słodkawy smak to kwas glicyryzynowy (glicyryzyna). Chemicznie to złożony organiczny związek pozyskiwany z korzenia lukrecji (Glycyrrhiza glabra). Glicyryzyna ma silny wpływ na organizm ludzki – już od stuleci była wykorzystywana w tradycyjnej medycynie chińskiej i europejskiej jako środek na kaszel i problemy z układem oddechowym.
Problem polega na tym, że glicyryzyna działa na organizm w bardziej złożony sposób, niż tylko przez smak. Substancja hamuje enzym 11-beta-hydroksysteroidowej dehydrogenazy typu 2 (11β-HSD2), który normalnie chroni receptory mineralokortykosteroidowe przed nadmiernym działaniem kortyzolu. W praktyce oznacza to: glicyryzyna oszukuje organizm, sprawiając, że reaguje on tak, jakby miał podwyższony poziom hormonu regulującego ciśnienie krwi (aldosteronu). Rezultat – rośnie ciśnienie krwi, wzrasta zatrzymywanie sodu i wody, spada poziom potasu.
Ten mechanizm ma poważne konsekwencje kliniczne. Wysokie ciśnienie krwi to główny czynnik ryzyka udarów mózgu i chorób sercowo-naczyniowych. Niski poziom potasu (hipokaliemia) może wywoływać groźne dla życia arytmie serca. W skrajnych przypadkach – jak opisała Norvio w rozmowie z Iltalehti – dochodzi do „złośliwych arytmii”, stanów bezpośrednio zagrażających życiu.
Historia z Finlandii – od nadciśnienia do niepełnosprawności
Norvio przytoczyła szczególnie dramatyczny przypadek. Młoda kobieta była leczona z powodu nadciśnienia. Lekarze zalecili jej ograniczenie spożycia lukrecji, wskazując, że substancja istotnie wpływała na jej ciśnienie krwi. Kobieta jednak kontynuowała spożywanie. Później doznała krwotoku mózgowego i stała się osobą niepełnosprawną. Norvio uważa, że wzrost ciśnienia krwi spowodowany lukrecją był istotnym czynnikiem rozwoju choroby.
Ta historia ilustruje szerszy problem. Ludzie rzadko traktują cukierki jak substancję o działaniu farmakologicznym. Tymczasem – jak pokazują coraz nowsze badania – lukrecja w wystarczających ilościach zachowuje się właśnie jak lek. Ma dawkowanie, przeciwwskazania, skutki uboczne. Ale nie ma ulotki ani lekarza, który by ją przepisywał. Konsument sam sobie „przepisuje” wielkość dawki – często nieświadomie.
Nowe badanie z Linköping – nawet małe ilości szkodzą
Ważnym uzupełnieniem obrazu jest szwedzkie badanie z 2024 roku, prowadzone przez Uniwersytet w Linköping. Peder af Geijerstam, doktorant na Wydziale Medycyny i Zdrowia oraz lekarz medycyny ogólnej, główny autor badania, wyjaśnia: „W badaniu zaobserwowaliśmy, że dzienne spożycie lukrecji zawierającej 100 mg kwasu glicyryzynowego podnosiło ciśnienie krwi u młodych, zdrowych osób. Nie wykazano tego wcześniej przy tak małych ilościach lukrecji”.
To istotne odkrycie z dwóch powodów. Po pierwsze – wcześniejsze zalecenia bezpieczeństwa wskazywały, że problematyczne są ilości znacznie wyższe. Nowe badanie sugeruje, że próg szkodliwości może być niższy, niż sądzono. Po drugie – badanie objęło młodych, zdrowych ludzi, a nie osoby z istniejącymi problemami zdrowotnymi. Skoro nawet u nich 100 mg dziennie wpływa na ciśnienie krwi, to u osób z nadciśnieniem, chorobami serca czy zespołem metabolicznym efekty mogą być drastycznie silniejsze.
Aby zrozumieć skalę – 100 mg kwasu glicyryzynowego to zawartość, którą można znaleźć w około 20-50 gramach niektórych rodzajów lukrecji. Standardowa paczka cukierków lukrecjowych to często 60-100 gramów. Osoba, która „na uspokojenie” zjada codziennie paczkę cukierków lukrecjowych, może przekraczać próg wpływu na ciśnienie krwi wielokrotnie.
Kraje nordyckie – szczególne narażenie
Kraje nordyckie mają szczególnie wysoką konsumpcję lukrecji. Fińska firma Finsk Lakrits właśnie ogłosiła zamiar podboju szwedzkiego rynku i zostania największym graczem w tym segmencie. Popularność produktów lukrecjowych rośnie zamiast maleć – mimo rosnących ostrzeżeń medycznych.
To zjawisko odzwierciedla się w statystykach zdrowia publicznego. Nadciśnienie tętnicze jest w Szwecji szeroko rozpowszechnione. Jak pisaliśmy w artykule „Połowa populacji Szwecji jest otyła lub ma nadwagę”, badaczka Fatima Azerkan wskazywała, że w Szwecji coraz więcej osób ma zbyt wysokie ciśnienie – dokładnie ten czynnik, który lukrecja może pogłębiać. Częściej występujący u osób powyżej 40. roku życia problem może być dodatkowo obciążony nawykiem sięgania po tradycyjne słodycze zawierające glicyryzynę.
Grupy szczególnie narażone
Kilka grup jest szczególnie wrażliwych na skutki spożywania lukrecji:
- Osoby z nadciśnieniem tętniczym: Dodatkowe podniesienie ciśnienia przez lukrecję może destabilizować leczenie, prowadzić do udarów.
- Osoby przyjmujące leki na nadciśnienie: Lukrecja może osłabiać skuteczność leków hipotensyjnych.
- Kobiety w ciąży: Kilka badań łączy wysokie spożycie lukrecji w ciąży z niższą masą urodzeniową dzieci oraz problemami neurologicznymi u potomstwa. Fińska Narodowa Agencja Zdrowia rekomenduje kobietom w ciąży całkowite ograniczenie lukrecji.
- Seniorzy: Wraz z wiekiem organizm gorzej metabolizuje glicyryzynę, a ryzyko powikłań rośnie.
- Osoby przyjmujące leki moczopędne: Diuretyki wypłukują potas, a lukrecja ten proces intensyfikuje – powstaje niebezpieczna kombinacja.
- Osoby z chorobami serca: Zaburzenia rytmu serca wywołane przez niski potas mogą być śmiertelne dla osób z istniejącymi problemami kardiologicznymi.
Praktyczne rady dla konsumentów
Rada Europy zaleca maksymalne dzienne spożycie glicyryzyny na poziomie 100 mg. W kontekście nowego badania z Linköping ten próg wydaje się jednak zbyt wysoki. Ostrożniejsze podejście to ograniczenie spożycia produktów lukrecjowych do okazjonalnego smakołyka, a nie codziennego nawyku.
Warto sprawdzać etykiety produktów. Nie wszystkie „cukierki o smaku lukrecji” zawierają glicyryzynę – niektóre są aromatyzowane sztucznie i nie mają aktywnych składników. Prawdziwa lukrecja jest wskazywana w składzie jako „ekstrakt z korzenia lukrecji” (licorice root extract), „glycyrrhiza glabra” lub bezpośrednio „glycyrrhizic acid” (kwas glicyryzynowy).
W przypadku wystąpienia objawów – utrzymującego się zawrotu głowy, bólu głowy z wysokim ciśnieniem, kołatania serca, osłabienia mięśni (typowego dla niskiego potasu) – warto zgłosić się do lekarza. Warto też wspomnieć o zwyczajach dietetycznych, w tym o spożyciu lukrecji.
Kontekst szerszy – żywność jako medycyna, żywność jako ryzyko
Historia lukrecji wpisuje się w szerszą serię zjawisk, o których pisaliśmy na Skandynawiainfo.pl. Pokazuje, że produkty codzienne mogą mieć silne, klinicznie znaczące skutki zdrowotne. Podobnie jak pisaliśmy w artykule „70 procent szwedzkich truskawek zawiera pestycydy”, sama obecność substancji w produkcie nie oznacza jeszcze zagrożenia – ale kumulatywne narażenie może być problematyczne. Rada od tego samego badania jest podobna: równowaga i świadomość.
Ciekawe jest też porównanie z innym przypadkiem, o którym pisaliśmy niedawno – artykuł „Nowy lek opracowany w Szwecji może zrewolucjonizować leczenie cukrzycy typu 2 i otyłości” pokazuje, że szwedzka nauka aktywnie pracuje nad nowymi terapiami metabolicznymi. Ale terapia farmakologiczna to jedno – codzienne wybory żywieniowe są drugim, równie ważnym elementem zarządzania zdrowiem.
Dla Polaków w Szwecji rada jest praktyczna: lukrecja jest częścią lokalnej kultury i wielu z nas ją poznaje, próbuje i lubi. Warto jednak pamiętać, że to nie jest zwyczajny cukierek. Umiar to podstawa. Jeśli ktoś regularnie sięga po produkty lukrecjowe – kilka paczek tygodniowo lub więcej – warto skontrolować ciśnienie krwi u lekarza. Podobnie, jeśli ktoś przyjmuje leki na ciśnienie, choroby serca lub problemy hormonalne. Prawdziwa lukrecja to substancja o działaniu farmakologicznym – warto traktować ją z odpowiednim szacunkiem.
