Księżniczka Sofia po raz pierwszy publicznie skomentowała swoje kontakty z Jeffreyem Epsteinem po tym, jak w ostatnich miesiącach ujawniono kolejne dokumenty z amerykańnego śledztwa. Według jej relacji spotkała go wyłącznie w sytuacjach towarzyskich, a kontakt ograniczył się do dwóch okazji.
Sprawa wróciła do debaty po publikacji materiałów przez Departament Sprawiedliwości USA. SVT informuje, że udostępniono już ponad trzy miliony plików związanych z postępowaniem dotyczącym Epsteina, a według FBI liczba ofiar sięga około tysiąca.
Księżniczka Sofia i Jeffrey Epstein: co powiedziała o spotkaniach
Jak relacjonuje TT, księżniczka Sofia powiedziała, że spotkała Epsteina „kilka razy w sytuacjach towarzyskich”, gdy miała dwadzieścia kilka lat. Dodała, że po tym nie miała z nim nic wspólnego, a po lekturze informacji o „strasznych przestępstwach” wobec młodych kobiet jest „wdzięczna”, że kontakt się urwał.
Wypowiedź dotyczyła dwóch sytuacji: restauracji, gdzie została mu przedstawiona, oraz pokazu filmowego „wraz z wieloma innymi osobami”. W tym kontekście padło zdanie: „Dzięki Bogu, że to wszystko”.
Księżniczka dodała też, że jej myśli kierują się ku ofiarom i wyraziła nadzieję, że „sprawiedliwość zostanie wymierzona”.
Ujawniane dokumenty i reakcje w Skandynawii
SVT opisuje, że Departament Sprawiedliwości USA publikuje dokumenty z obszernego materiału śledczego dotyczącego Epsteina, a temat jest relacjonowany w formie bieżących aktualizacji.
W materiale TT zwrócono uwagę, że w ujawnianych dokumentach pojawia się wiele znanych nazwisk, w tym przedstawiciele rodzin królewskich. W tym kontekście wskazano norweską księżną koronną Mette-Marit, która opublikowała przeprosiny za swoją relację z Epsteinem.
W oświadczeniu norweskiego dworu Mette-Marit napisała m.in., że chce wyrazić „głębokie ubolewanie” z powodu swojej znajomości z Epsteinem i przeprosić tych, których zawiodła.
