-Reklama-

Katrineholm to miasto położone w południowo-wschodniej części Szwecji. W poniedziałek lokalne władze przegłosowały, że na terenie miejscowości wprowadzony zostanie bezwzględny zakaz żebrania.

Radio P4 Sörmland podaje, że zakaz ma wejść w życie 1 sierpnia tego roku. Nowy przepis wspierany jest przez polityków Umiarkowanej Partii Koalicyjnej i Szwedzkich Demokratów. Jednak nie wszystkich ten fakt cieszy.

„To bardzo smutny dzień. W Katrineholm zrobiło się o kilka stopni Celsjusza chłodniej”, powiedziała Inger Fredriksson z ugrupowania Centerpartiet. Wywiad z jej udziałem wyemitowano na antenie P4 Sörmland.

Naczelny Sąd Administracyjny sprawił, że zakaz żebrania wprowadzono już w miejscowości Vellinge. Był grudzień 2018 roku, a przepisy tego typu wówczas nie objęły jeszcze żadnego innego regionu. Decyzja sądu ucieszyła radę gminną (tzw. kommunstyrels).

Decyzję podjęto w oparciu o założenie, że żebracy zakłócają porządek publiczny.

W ostatnich miesiącach przeprowadzona została ankieta, która pozwoliła ustalić, że aż dwudziestu czterech burmistrzów i prezydentów miast chce pójść w ślady za Vellinge. Wiele władz miejskich podjęło pierwsze kroki, by zakaz żebrania był prawomocny.

W grudniu ubiegłego roku negatywnie o nowych przepisach wypowiedziały się organizacje Amnesty International oraz Crossroads (wspierająca mieszkańców UE, którzy narażeni są na wykluczenie i brak akceptacji).

Żebracy i osoby żyjące w ubóstwie to bowiem grupa społeczna, która narażona jest na skrajną formę ostracyzmu – ludzie ci często tylko na ulicy mogą zdobyć pieniądze.