Małpa weszła do McDonalda w Göteborg. Nie – nie jest to początek żartu. Mierząca niespełna 20 cm małpka opuściła teren zoo i ruszyła w miasto.

Z „Universeum” – Centrum Naukowego położonego w Göteborgu – uciekł miko czarny. Jest to rodzaj małpy wywodzący się z lasów Ameryki Południowej. Do zdarzenia doszło w środę, około południa. Kilka godzin później zwierzę zostało znalezione w fast-foodowej restauracji.

O 22:40 policja została wezwana do restauracji McDonald’s, zlokalizowanej w dzielnicy Frölunda, na południu miasta. „Byliśmy prawie pewni, że chodzi o uciekinierkę z Universeum – niewiele małp kręci się po ulicach Göteborgu”, żartował Peter Nordengard, rzecznik prasowy lokalnego komisariatu.

Według relacji Nordengarda, z którym rozmawiali dziennikarze TT News Agency, małpka nie przyniosła właścicielom McDonalda żadnych szkód. Co więcej, ponoć do perfekcji opanowała zasady savoir-vivre’u, jakie obowiązują przy stole.

„Była bardzo kulturalna, zachowała pełną higienę. Swoich frytek nie próbowała nawet zanurzyć w sosie bearneńskim”, opowiada Nordengard.



Miko czarny uchodzi za bardzo wartościową rasę. Małpka, która wydostała się z Centrum Naukowego, była czarna i mierzyła ok. 15-20 cm.

Nie ustalono, gdzie małpa przebywała zanim trafiła do restauracji. Policjanci podejrzewają, że mogła zostać skradziona, ale nie ma na to żadnych dowodów.

„Być może ktoś podrzucił ją do McDonalda. Nasi oficerowie prowadzą w tej sprawie śledztwo”, wyjaśnił Nordengard.

To nie pierwszy raz, kiedy w którymś ze szwedzkich McDonaldów pojawiają się zwierzęta. W 2016 roku w miejscowości Falköping doszło do incydentu, w którym gośćmi restauracji byli młody mężczyzna oraz… siedzący na jego ramieniu borsuk.