Migrationsverket zapłaci 1,55 mln SEK za trzy mieszkania. Początkowo oferował 325 tys.

Trzy mieszkania w Landskronie wymagały generalnego remontu po dziewięciu latach najmu przez Migrationsverket. Spór zakończył się ugodą na 1,55 mln SEK.

Pan.Paweł

Szwedzki Urząd ds. Migracji zapłaci 1,55 mln koron właścicielowi trzech mieszkań w Landskronie, które przez około dziewięć lat były wykorzystywane jako zakwaterowanie dla osób ubiegających się o azyl. Lokale po zakończeniu najmu wymagały generalnego remontu. Początkowo Migrationsverket był gotowy wypłacić niespełna 325 tys. koron.

Spór dotyczył trzech mieszkań w prywatnym budynku mieszkalnym w Landskronie w Skanii. Migrationsverket zaczął je wynajmować w okresie dużego napływu osób ubiegających się o azyl w 2015 roku.

Umowa została wypowiedziana ze skutkiem na początek 2025 roku. Wtedy ujawniła się duża różnica między oceną kosztów dokonaną przez urząd a wyliczeniami właściciela nieruchomości.

Według właściciela mieszkania były świeżo wyremontowane, gdy przejmował je Migrationsverket, a po około dziewięciu latach znajdowały się w stanie wymagającym całkowitego remontu.

- Reklama -

Z 325 tys. do 1,55 mln koron

Początkowe stanowiska obu stron znacznie się różniły.

Migrationsverket był gotowy zapłacić niecałe 325 tys. SEK. Właściciel szacował natomiast koszty doprowadzenia mieszkań do odpowiedniego stanu na 1,5–1,9 mln SEK.

Spór dotyczył między innymi tego, jakie prace powinien finansować urząd oraz jak duże znaczenie należy przypisać naturalnemu zużyciu mieszkań po wielu latach użytkowania.

Migrationsverket powoływał się m.in. na branżowe wskaźniki stosowane przez Sveriges Allmännytta oraz na tzw. åldersavdrag, czyli pomniejszenie wartości elementów wyposażenia i wykończenia ze względu na ich wiek.

Właściciel wskazywał natomiast na rzeczywiste koszty przywrócenia mieszkań do stanu pozwalającego ponownie je wynająć. Argumentował też, że lokale nie mogły generować dochodu do czasu zakończenia remontów.

Sprawa trafiła do sądu, ale nie było wyroku rozstrzygającego spór

Ponieważ strony nie doszły początkowo do porozumienia, właściciel pozwał Migrationsverket przed Norrköpings tingsrätt.

Sprawa rozpoczęła się w grudniu 2025 roku.

Sąd nie zdecydował jednak samodzielnie, jaka kwota powinna zostać wypłacona i która ze stron miała rację w sporze dotyczącym poszczególnych szkód.

Strony zawarły ugodę.

Zgodnie z nią Migrationsverket zapłaci właścicielowi 1 550 000 koron, a każda ze stron pokryje własne koszty postępowania. Ugoda została zatwierdzona przez sąd, co zakończyło sprawę.

Spory o mieszkania po kryzysie migracyjnym ciągną się od lat

Przypadek z Landskrony nie jest odosobniony.

W czasie kryzysu migracyjnego Migrationsverket wynajmował w całej Szwecji ogromną liczbę mieszkań i innych miejsc zakwaterowania. W 2016 roku urząd miał około 105 tys. miejsc mieszkalnych przy pełnym obłożeniu.

Po zakończeniu części umów pojawiły się spory dotyczące różnicy między normalnym zużyciem mieszkań a szkodami wykraczającymi poza zwykłą eksploatację.

W dochodzeniu opublikowanym w 2021 roku „Hem & Hyra” ustalił, że tylko od 2018 roku do wiosny 2021 właściciele wystąpili wobec Migrationsverket z roszczeniami przekraczającymi 220 mln SEK za ponadnormatywne zużycie mieszkań. Urząd wypłacił wtedy około 78 mln koron.

Licząc od początku kryzysu migracyjnego, zgłoszone do tego czasu roszczenia przekraczały pół miliarda koron.

Sąd Najwyższy wcześniej rozstrzygnął ważną kwestię odpowiedzialności

Istotny dla podobnych sporów precedens pojawił się w 2022 roku.

Szwedzki Sąd Najwyższy rozpatrywał wtedy sprawę mieszkania wynajmowanego przez Migrationsverket, w którym osoba zakwaterowana przez urząd celowo wznieciła pożar.

HD uznał, że osoba korzystała z mieszkania w sposób odpowiadający najemcy drugiego stopnia, a Migrationsverket jako główny najemca ponosił wobec właściciela odpowiedzialność za powstałą szkodę. W tamtej sprawie chodziło o ponad 475 tys. koron.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że każde uszkodzenie lokalu zajmowanego przez osobę ubiegającą się o azyl musi zostać w całości pokryte przez urząd. Przy ustalaniu wysokości rekompensaty znaczenie mają m.in. charakter szkody, normalne zużycie oraz wiek poszczególnych elementów wyposażenia.

W Landskronie te różnice nie zostały ostatecznie rozstrzygnięte przez sąd. Zamiast tego urząd zaakceptował ugodę znacznie bliższą pierwotnym wyliczeniom właściciela niż swojej początkowej ofercie.

Udostępnij ten artykuł