Policja postrzeliła uzbrojonego mężczyznę przy Pałacu Królewskim w Sztokholmie

Uzbrojony w nóż mężczyzna został postrzelony przez policję przy Pałacu Królewskim w Sztokholmie. Trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami.

Pan.Paweł

Policja postrzeliła we wtorek wieczorem uzbrojonego mężczyznę przy Pałacu Królewskim w centrum Sztokholmu. Mężczyzna, który według Dworu Królewskiego miał nóż i zachowywał się agresywnie, trafił do szpitala z poważnymi, ale niezagrażającymi życiu obrażeniami. W chwili zdarzenia w pałacu nie było żadnego członka rodziny królewskiej.

Alarm wpłynął do policji 6 października o godz. 18.36. Funkcjonariusze zostali skierowani na Lejonbacken przy Pałacu Królewskim w związku z informacją o agresywnie zachowującym się mężczyźnie posiadającym broń.

Podczas interwencji policja użyła broni palnej.

Mężczyzna został trafiony i przewieziony karetką do szpitala. O godz. 19.53 policja poinformowała, że jego obrażenia są poważne, ale nie zagrażają życiu.

- Reklama -

Policja zapewniła również, że po zdarzeniu nie istniało zagrożenie dla innych osób przebywających w centrum miasta.

Dwór Królewski: mężczyzna miał nóż

Policja początkowo nie chciała ujawnić rodzaju broni, którą posiadał mężczyzna.

Informację doprecyzował jednak Dwór Królewski.

W wiadomości przekazanej agencji TT poinformowano, że mężczyzna zachowywał się agresywnie i był uzbrojony w nóż. Dwór potwierdził również, że w czasie zdarzenia w Pałacu Królewskim nie przebywał żaden członek rodziny królewskiej.

Nie ma obecnie informacji wskazujących, że mężczyzna próbował dostać się do pałacu, że jego działanie było wymierzone w rodzinę królewską albo że zdarzenie miało charakter terrorystyczny.

Motyw jego zachowania nie został podany do publicznej wiadomości.

Świadkowie słyszeli odgłosy przypominające strzały

Interwencja wywołała dużą obecność służb w centrum Sztokholmu.

Świadek cytowany przez SVT mówił, że z okolic Grand Hôtel widział nagle wiele pojazdów policji i karetek. Z oddali słyszał również trzy dźwięki przypominające strzały.

Policja nie potwierdziła jednak, ile dokładnie strzałów oddano ani ilu funkcjonariuszy użyło broni.

Rzeczniczka sztokholmskiej policji Susanna Rinaldo powiedziała, że szczegółowy przebieg interwencji musi zostać odtworzony w ramach prowadzonego postępowania.

– Nie mogę opisywać przebiegu zdarzenia w mediach. Trwa operacja i musimy przeprowadzić szereg czynności dochodzeniowych – przekazała.

Policja wszczęła dwa postępowania

O godz. 21 policja poinformowała o wszczęciu postępowania dotyczącego groźby kwalifikowanej wobec funkcjonariusza oraz poważnego naruszenia przepisów dotyczących posiadania noża.

Szwedzkie określenia użyte przez policję to grovt hot mot tjänsteman oraz grovt brott mot knivlagen.

Śledczy zabezpieczali miejsce zdarzenia, przesłuchiwali świadków i analizowali monitoring.

Ponieważ policjant lub policjanci użyli podczas interwencji broni służbowej, samo oddanie strzałów zostanie dodatkowo zbadane przez jednostkę zajmującą się specjalnymi dochodzeniami dotyczącymi funkcjonariuszy. Jest to standardowa procedura w Szwecji po użyciu przez policję broni palnej.

Do zdarzenia doszło przy Lejonbacken

Incydent miał miejsce przy Lejonbacken, bezpośrednio przy północnej części Pałacu Królewskiego na Gamla Stan.

Pałac jest oficjalną rezydencją króla i miejscem pracy Dworu Królewskiego, ale od 1981 roku nie jest głównym miejscem zamieszkania rodziny królewskiej. Król i królowa mieszkają na co dzień w Pałacu Drottningholm.

Dlatego obecność policji przy Kungliga slottet nie oznacza automatycznie, że w chwili zdarzenia znajdowali się tam członkowie rodziny królewskiej.

W tym przypadku Dwór jednoznacznie potwierdził, że żadnego z nich nie było w budynku.

Policja nie podała wieku postrzelonego mężczyzny poza informacją, że jest osobą dorosłą. Nie ujawniono również, co doprowadziło do jego agresywnego zachowania ani co dokładnie wydarzyło się bezpośrednio przed użyciem broni przez funkcjonariuszy.

Udostępnij ten artykuł