Wyborcy Socjaldemokratów podzieleni w sprawie V. Siedmiu na dziesięciu chce w rządzie Centrum

Wyborcy Socjaldemokratów są podzieleni w sprawie wejścia V do rządu. Tymczasem S, V, C i MP spotkają się w piątek na Lidingö.

Pan.Paweł

Najnowsze badanie DN/Ipsos pokazuje, że wyborcy Socjaldemokratów są niemal równo podzieleni w sprawie udziału Vänsterpartiet w przyszłym rządzie. Znacznie większe poparcie ma Centerpartiet – około siedmiu na dziesięciu wyborców S chce widzieć tę partię w gabinecie. To dodatkowo komplikuje negocjacje Magdaleny Andersson, bo C nadal wyklucza wspólny rząd z V.

Według najnowszego badania DN/Ipsos niespełna połowa wyborców Socialdemokraterna chce, aby Vänsterpartiet znalazło się w przyszłym rządzie. Nieco ponad połowa wolałaby rząd bez udziału V. Wynik pokazuje więc wyraźny podział wewnątrz elektoratu największej partii w nowym Riksdagu.

Znacznie bardziej jednoznaczna jest postawa wobec Centerpartiet. Około 70 proc. wyborców Socjaldemokratów chce, aby C weszło do przyszłego rządu.

– Jeśli Magdalena Andersson utworzy rząd bez Vänsterpartiet, będzie musiała wyjaśnić to własnym wyborcom – ocenił w rozmowie z Dagens Nyheter analityk Ipsos Nicklas Källebring.

- Reklama -

Problem Andersson: C nie chce ministrów z V

Sondaż pojawia się dokładnie w momencie, kiedy Magdalena Andersson próbuje znaleźć rozwiązanie największego konfliktu po stronie czterech partii, które razem zdobyły większość mandatów w wyborach.

Socialdemokraterna, Vänsterpartiet, Miljöpartiet i Centerpartiet mają łącznie 176 z 349 miejsc w Riksdagu. Partie dotychczasowego obozu Tidö – M, SD, KD i L – mają 173 mandaty.

Ostateczny wynik wyborów zatwierdzony przez Valmyndigheten daje S 99 mandatów, V 30, C 25 i MP 22.

Matematyczna większość nie oznacza jednak gotowego rządu.

Vänsterpartiet domaga się udziału w gabinecie i stanowisk ministerialnych. Centerpartiet utrzymuje natomiast, że nie zaakceptuje rządu, w którym V będzie miało ministrów. Elisabeth Thand Ringqvist podkreśliła jeszcze w ostatnich dniach, że ta „czerwona linia” nadal obowiązuje.

Magdalena Andersson przyznała we wtorek, że rozmowy z liderami pozostałych partii nie doprowadziły jeszcze do przełomu.

– Nikt nie wymazał żadnej czerwonej linii – powiedziała. Dodała, że aby udało się stworzyć nowy rząd, partie będą musiały w jakiś sposób zmienić swoje dotychczasowe stanowiska.

Pierwsze wspólne spotkanie na Lidingö

Kolejną próbą przełamania impasu ma być piątkowe spotkanie S, V, C i MP.

Z inicjatywy liderki Centerpartiet Elisabeth Thand Ringqvist przedstawiciele czterech ugrupowań spotkają się 9 października w godz. 13–17 w Högberga Gård na Lidingö.

Nie ma to być jeszcze klasyczna negocjacja dotycząca stanowisk ministerialnych.

Centerpartiet określa spotkanie jako gemensam lägesgenomgång – wspólny przegląd sytuacji w kraju. C argumentuje, że zanim partie zaczną negocjować politykę i stanowiska, powinny mieć wspólny obraz problemów, z którymi będzie musiał zmierzyć się następny rząd.

W spotkaniu wezmą udział liderzy partii, sekretarze partyjni, przewodniczący klubów parlamentarnych i rzecznicy ds. polityki gospodarczej.

Zaproszono również przedstawicieli instytucji i organizacji spoza polityki. Wśród nich znajdą się Konjunkturinstitutet, SKR, Svenskt Näringsliv, LO, TCO, Saco, policja, Utrikespolitiska institutet oraz Fossilfritt Sverige.

To będzie pierwsze tak szerokie wspólne spotkanie czterech ugrupowań od wyborów.

C zaprasza V do stołu, ale nadal nie chce go w rządzie

Polityczny paradoks polega na tym, że Centerpartiet zaprosiło Vänsterpartiet do rozmów, jednocześnie nie wycofując swojego sprzeciwu wobec udziału tej partii w rządzie.

Thand Ringqvist tłumaczy, że celem piątkowego spotkania jest ustalenie, czy partie mają wspólne punkty wyjścia i podobnie oceniają najważniejsze problemy Szwecji.

Vänsterpartiet przyjęło zaproszenie. Sekretarz partii Maria Forsberg nazwała je „dobrym pierwszym krokiem”, ale jednocześnie potwierdziła, że V nadal chce stanowisk ministerialnych.

Miljöpartiet opowiada się z kolei za tym, by wszystkie cztery partie usiadły przy jednym stole. Współprzewodnicząca MP Amanda Lind mówiła wcześniej, że jej ugrupowanie może uczestniczyć w rządzie zarówno z V, jak i z C.

Andersson ma czas do 12 października

Presję zwiększa harmonogram ustalony przez przewodniczącego Riksdagu Andreasa Norléna.

2 października ponownie powierzył on Magdalenie Andersson misję zbadania możliwości utworzenia rządu, który mógłby być tolerowany przez parlament.

Andersson wznowiła rozmowy 5 października i ma zdać Norlénowi relację najpóźniej 12 października.

Norlén zapowiedział, że po zakończeniu tej misji odbędzie się głosowanie nad kandydatem na premiera.

Nie oznacza to jednak, że termin głosowania został już formalnie wyznaczony. Jeśli Andersson przedstawi końcowy raport w poniedziałek 12 października, procedura parlamentarna może doprowadzić do głosowania w kolejnych dniach, ale dokładny harmonogram zależy od decyzji przewodniczącego Riksdagu.

Nowy sondaż nie rozwiązuje więc politycznej układanki. Pokazuje jednak, że konflikt między C i V przebiega również przez elektorat Socjaldemokratów: wielu wyborców S chce udziału V w rządzie, ale jeszcze większa grupa chce współpracy z Centerpartiet.

A obecnie obu tych oczekiwań nie da się łatwo pogodzić.

Udostępnij ten artykuł