W piątek w Sandviken doszło do śmiertelnego wypadku – chłopiec utknął w kontenerze i zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Policja prowadzi dochodzenie, a gmina uruchomiła wsparcie psychologiczne dla bliskich i świadków.
Zgłoszenie wpłynęło około godziny 16:45. Jak podaje SVT Nyheter, na miejsce wezwano straż pożarną, policję i karetkę. Według policji chłopiec został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. Bliscy zostali powiadomieni.
Przebieg wypadku w Sandviken
Strażacy wydobyli chłopca z kontenera i rozpoczęli akcję ratunkową. „Wyciągnęliśmy go z kontenera i podjęliśmy działania medyczne” – przekazał Jonas Eriksson z miejscowej straży pożarnej w rozmowie cytowanej przez SVT. Mimo udzielonej pomocy chłopiec zmarł w szpitalu.
Policja wszczęła postępowanie w sprawie spowodowania śmierci innej osoby, aby ustalić, jak doszło do zdarzenia. „Odgrodziliśmy teren i rozmawialiśmy ze świadkami. Byliśmy również w szpitalu” – powiedział rzecznik policji Wayne Seretis. Według Morgonbladet, powołującego się na Omni, to drugi tego typu śmiertelny wypadek w Szwecji od trzydziestu lat – wcześniej w Norberg dwóch chłopców zginęło w kontenerze podczas zabawy.
Wsparcie dla rodziny i świadków
Gmina Sandviken uruchomiła grupę Posom, która zapewnia pomoc w przypadku poważnych zdarzeń. Jedna ze szkół gminnych miała być otwarta w sobotę, aby umożliwić rozmowę i wsparcie psychologiczne.
„Nasze myśli kierujemy do rodziny chłopca, jego przyjaciół i wszystkich osób, których ta sytuacja dotknęła. W tak trudnych chwilach ważne jest, aby móc porozmawiać i podzielić się swoimi odczuciami” – powiedział w oświadczeniu cytowanym przez Göteborgs-Posten Rolf Sundqvist, kierownik ds. bezpieczeństwa w gminie Sandviken. Okoliczności wypadku pozostają przedmiotem dochodzenia policji.
