Utonięcia w Szwecji pochłonęły w 2025 roku 103 osoby, a tylko do maja tego roku w wodzie zginęło już sześć osób. Szwedzkie Towarzystwo Ratownictwa Wodnego dostało od rządu 31 milionów koron i zapowiada nowe sposoby docierania do osób z grup ryzyka.
Liczba ofiar utrzymuje się na poziomie wyższym niż w kilku poprzednich latach. Jak podaje Göteborgs-Posten, powołując się na dane Szwedzkiego Towarzystwa Ratownictwa Wodnego (SLS), spośród 103 osób, które zginęły w wypadkach utonięć w 2025 roku, 82 to mężczyźni i chłopcy.
Kogo najczęściej dotyczą utonięcia w Szwecji
Statystyki pokazują wyraźny podział. Do grup najwyższego ryzyka SLS zalicza mężczyzn powyżej 65. roku życia oraz chłopców w wieku od 10 do 19 lat o pochodzeniu innym niż europejskie. Przewaga mężczyzn wśród ofiar jest stała od lat.
Towarzystwo przyznaje, że dotychczasowe komunikaty nie trafiają do tych osób. „Nie docieramy do nich w pełni. Być może musimy inaczej sformułować nasze przesłanie” – powiedział sekretarz generalny SLS Mikael Olausson w rozmowie cytowanej przez Hallandsposten. Jak dodał, organizacja od dawna powtarza zasady bezpiecznej kąpieli – żeby nie kąpać się samotnie i pływać wzdłuż brzegu – mimo to wiele osób robi dokładnie odwrotnie.
Lipcowa fala upałów i rekord ofiar
Najgorszym miesiącem 2025 roku był lipiec, w którym zginęło 31 osób – najwięcej od 2018 roku. W tym czasie w północnej części Norrlandu panowała fala upałów, a temperatura przekraczała średnią o dwa do czterech stopni.
Według Mikaela Olaussona w cieplejsze dni rośnie liczba wypadków. „Uważamy, że pogoda sprawia, że więcej osób rzadko kąpiących się szuka ochłody w wodzie, a są to osoby, które nie są przyzwyczajone do pływania lub nie pływały od dawna” – stwierdził w wypowiedzi przytoczonej przez TTELA. Dwanaście wypadków z poprzedniego roku miało miejsce na gminnych kąpieliskach rekreacyjnych. Zdaniem Olaussona, by im zapobiegać, potrzeba więcej ratowników.
Na co pójdzie 31 milionów koron
Rząd przyznał SLS 31 milionów koron na poprawę umiejętności pływania. Organizacja chce kontynuować działania informacyjne, prowadzić szkoły pływania i szkolenia z ratownictwa wodnego. Pieniądze wpłynęły niedawno, więc pierwszy etap to zebranie wiedzy i analiza sytuacji.
Olausson zaznacza, że efekty w zakresie umiejętności pływania będą widoczne dopiero za kilka lat, a szybciej zmieni się sama edukacja społeczna. Towarzystwo ocenia, że dotychczasowa prewencja w dużej mierze się sprawdziła – liczba utonięć jest historycznie niska, ale od 2010 roku przestała spadać, a w niektórych okresach rosła. Olausson wskazuje na negatywne zjawiska, m.in. niedostateczne wypełnianie przez szkoły obowiązku nauki pływania oraz większą liczbę grup, w których z powodów kulturowych brakuje tej umiejętności.
Dane SLS pokazują, jak zmieniała się liczba ofiar w ostatniej dekadzie: 122 osoby w 2015 r., 136 w 2018 r. (najwięcej w tym okresie), 68 w 2019 r., 90 w 2024 r. i 103 w 2025 r.
