19-latek mieszkający w Szwecji podejrzewany jest o udział w 221 przestępstwach. Pierwszych zbrodni dokonywał mając zaledwie dwanaście lat.

Chłopak nie został zidentyfikowany z nazwiska. Znane jest tylko jego imię: Hassan. Obecnie przebywa on w więzieniu, gdzie spędzi najbliższe dwa lata. Postawiono mu zarzuty między innymi kradzieży, choć lista wykroczeń jest dłuższa. Nastolatek rozmawiał z SVT o swoim życiu i opowiedział o dorastaniu w środowisku przestępczym Sztokholmu.

„Jako dziewięcio-, może dziesięciolatek zacząłem kraść rowery. Moja działalność w światku przestępczym eskalowała z biegiem lat. Umieszczano mnie w izbie dziecka, w poprawczaku – to tam poznałem chłopaków takich jak ja. Stali się dla mnie wzorami do naśladowania, chciałem być podobny do nich”, wspomina Hassan.

Kiedy Hassan miał 12 lat, jego matka zaczęła podejrzewać, że ma wśród znajomych kryminalistów. Pełna obaw, że jest członkiem gangu, zgłosiła się do opieki społecznej. Zaledwie dwa lata później chłopak został aresztowany za kradzież samochodu. Ścigała go policja, a on nie próbował wymknąć się wymiarowi sprawiedliwości. Postanowiono umieścić go w policyjnej izbie dziecka.

Jako 16-latek Hassan został skazany na karę 31 miesięcy pozbawienia wolności. Miał trafić do więzienia, ale nie pozwoliło na to prawo: był jeszcze niepełnoletni. Wyrokiem sądu umieszczono go w zakładzie poprawczym, na dwa miesiące.

W lutym ubiegłego roku Hassan brał udział w pobiciu mężczyzny na stacji paliw. Wraz z dwoma kolegami ukradł jego auto.

„Powiedziałem, że nie dam im kluczyków – powalili mnie na ziemię, zaczęli bić. Nie dałem za wygraną, ułożyłem się w pozycji embrionalnej, żeby się chronić. Jeden z nich zaczął mnie kopać”, opowiada ofiara – niejaki Lars Fernandez.

„Myślałem, że umrę. Zacząłem odpuszczać i sięgnęli do kieszeni po moje klucze.”

Hassan nie okazuje skruchy: „Nie żałuję tego, co zrobiłem. Nie będę udawał, że jest mi wstyd, to mi nie pomoże.”

Szwecja coraz częściej mierzy się z atakami gangów i wybuchem przemocy. Swój niepokój w tej sprawie wyraził nawet Król Karol XVI Gustaw.