W piątek nad ranem doszło do potężnej eksplozji samochodu, a na miejsce przyjechała policja. Chwile grozy przeżyli mieszkańcy Lund. Zaledwie kilka dni temu na terenie tutejszego kampusu uniwersyteckiego miała miejsce inna eksplozja.

Wybuch nastąpił w dzielnicy Gunnesbo, w godzinach wczesnoporannych (ok. 4:30). Choć nie ucierpiała żadna osoba, zdewastowany został parking i jego okolica.

W poprzednią sobotę w centrum Lund miało miejsce podobne zdarzenie: eksplozja nastąpiła w sklepie spożywczym. Funkcjonariusze badają obie sprawy, ale na razie nic nie wskazuje na to, że są one ze sobą powiązane.

„Naturalnie prowadzimy dochodzenie w sprawie obu incydentów, ale na razie nie znaleźliśmy motywów wspólnych. Zawsze oceniamy tak poważne wypadki pod kątem ich podobieństwa do innych nieszczęść”, informuje Jimmy Modin, rzecznik prasowy lokalnej policji.

Jak dotąd nie ujęto sprawcy. Teren parkingu został odgrodzony. Najpierw zbadali go saperzy, a następnie umożliwiono dalszą pracę policjantom. Będą oni oglądali pozostałości po samochodzie, szukając ewentualnych śladów.

W Lund znajduje się jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju. To potężna uczelnia, licząca blisko 40 tysięcy studentów. W mieście mieszka 90 tys. ludzi.

Amerykański szef policji na temat strzelanin i eksplozji w Szwecji.