Szok termiczny na południu Europy , Ponad 1 000 osób zmarło w Hiszpanii przez rekordowe czerwcowe upały

Szok termiczny na południu Europy

W Madrycie w południe 23 czerwca termometry pokazywały temperatury, przy których miasto po prostu staje. Place pustoszeją. Markizy nad kawiarniami są opuszczone, ale nie ma pod nimi nikogo, bo nikt rozsądny nie wychodzi w pełne słońce. W szpitalach dyżury były wydłużone, a karetki jeździły częściej niż normalnie. Tego dnia 35,7 miliona Hiszpanów — czyli blisko trzy czwarte całej populacji kraju — było narażonych na ryzyko zdrowotne związane z upałem.

Czerwcowa fala upałów w Hiszpanii pochłonęła co najmniej 1 028 istnień ludzkich. Tak wynika z raportu Instituto Carlos III, hiszpańskiego instytutu zdrowia publicznego, opublikowanego w środę. To ponad dwukrotnie więcej niż w czerwcu 2025, kiedy odnotowano 407 zgonów związanych z upałem. I więcej niż w jakimkolwiek czerwcu od 2015 roku.

Agencja meteorologiczna AEMET potwierdziła, że czerwiec 2026 był drugim najgorętszym czerwcem w historii pomiarów w Hiszpanii. Temperatury były średnio o 3,2 stopnia Celsjusza wyższe od normy. Ale to nie jedna liczba opowiada tę historię najlepiej — to suma: pierwsza połowa 2026 roku jest najcieplejszym półroczem w historii Hiszpanii, od kiedy prowadzone są regularne pomiary. Temperatura w tym okresie była o 1,6 stopnia wyższa niż wieloletnia średnia. Niecałe dwa stopnie brzmią jak mało. W praktyce znaczą wszystko.

- Reklama -

Hiszpania nie była jedynym krajem dotkniętym przez tę falę. Temperatury przekraczające 40 stopni Celsjusza łamały rekordy we Francji, Niemczech i kilku krajach Europy Środkowej — w Polsce, Czechach, Słowacji i na Węgrzech. Francja odnotowała najwyższe nocne temperatury w swojej historii, co oznacza, że ludzie nie mieli możliwości schłodzenia się nawet po zachodzie słońca. To właśnie nocna temperatura jest często tym, co decyduje o tym, czy ciało zdąży się zregenerować. Jeśli nie zdąży — ryzyko gwałtownie rośnie.

Mechanizm stojący za tą falą upałów jest już dobrze zidentyfikowany przez meteorologów. Masa gorącego powietrza napływająca z Sahary, utrzymywana na miejscu przez silny wyż baryczny zwany “afrykańskim antycyklonem”, stworzyła tzw. kopułę cieplną nad zachodnią i środkową Europą. Powietrze nie ma gdzie uciec, a temperatury dzień po dniu piną się wyżej. Modele klimatyczne wskazują, że zmiana klimatu wywołana działalnością człowieka sprawiła, że ta konkretna fala była nawet o 4 stopnie Celsjusza gorętsze, niż byłaby w świecie bez emisji gazów cieplarnianych.

Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała o ponad 1 300 dodatkowych zgonach w całej Europie przypisywanych fali upałów, zaznaczając jednocześnie, że liczba ta prawdopodobnie wzrośnie wraz z kompletowaniem danych z poszczególnych krajów. Portugalia, sąsiadująca z Hiszpanią, w środę wydała czerwone ostrzeżenia dla Lizbony i regionu Setubal na czwartek — z prognozowanymi temperaturami dochodzącymi do 40 stopni w stolicy. Na piątek cztery regiony kraju objęte są ostrzeżeniami przed ekstremalnym upałem.

- Reklama -
Szok termiczny na południu Europy
Szok termiczny na południu Europy

Prognozy średnioterminowe sugerują, że wyż baryczny i związane z nim temperatury będą przesuwać się na wschód i północ — w kierunku Włoch, Francji i dalej. Jest coś niepokojącego w tym, że obserwując tę mapę, ma się wrażenie nie katastrofy, która minęła, ale frontu, który dopiero się przemieszcza.

Udostępnij