Saab i polski przemysł obronny

Saab i polski przemysł obronny

W czerwcu 2026 roku Polska podpisała z szwedzkim Saabem umowę na trzy okręty podwodne A26. Wartość kontraktu wynosi około 47 miliardów koron szwedzkich, co przekłada się na blisko 4,8 miliarda dolarów. To jedna z największych umów zbrojeniowych w historii polskich sił morskich a patrząc na to, co dzieje się wokół Bałtyku, trudno się dziwić, że decyzja zapadła właśnie teraz.

A26 to okręt zaprojektowany z myślą o płytkich wodach, takich jak Morze Bałtyckie. Saab rozwijał go od kilku lat, mając za klientów przede wszystkim szwedzką marynarkę wojenną. Polska jako drugi zamawiający dołącza do projektu w momencie, gdy okręt zbliża się do dojrzałości produkcyjnej, co z jednej strony minimalizuje ryzyko technologiczne, z drugiej oznacza, że dostawy nie nastąpią szybko. Pierwsze jednostki trafią do Polski między 2031 a 2038 rokiem. W międzyczasie polscy marynarze mają szkolić się na wydzierżawionym szwedzkim HMS Södermanland okręcie tej samej klasy co poprzednicy A26, choć nie identycznym.

Kontrakt wykracza jednak znacznie poza sam zakup sprzętu. Polska Grupa Zbrojeniowa, państwowy holding zbrojeniowy skupiający kilkadziesiąt spółek, podpisała z Saabem osobne porozumienia dotyczące budowy krajowego centrum technologii podwodnych. Ma ono obsługiwać serwis i remonty okrętów oraz prowadzić prace badawczo-rozwojowe co oznacza, że przynajmniej część wiedzy technologicznej ma zostać przeniesiona do Polski, a nie pozostać wyłącznie w rękach szwedzkiego producenta. Obie strony mają też wspólnie pracować nad autonomicznymi dronami morskimi i torpedami ciężkimi.

- Reklama -

WB Group, polska firma specjalizująca się w elektronice i systemach bezzałogowych, dołączyła do kooperacji jako trzeci podmiot. Jej rola skupia się na autonomicznych platformach lotniczych i morskich, w tym na systemie Gladius. WB Group ma doświadczenie w eksporcie swoich rozwiązań amunicja krążąca tej firmy trafiła między innymi do Ukrainy i kilku krajów na Bliskim Wschodzie. Wejście w program okrętowy z tak dużym partnerem jak Saab to dla niej szansa na wzmocnienie pozycji w segmencie systemów morskich, gdzie dotychczas działała marginalnie.

Poza programem okrętowym Saab dostarcza do Polski granatniki Carl-Gustaf M4 broń przeciwpancerną, która jest standardem w wielu armiach NATO. Równolegle trwają prace nad integracją systemów rozpoznania elektronicznego SIGINT na jednostkach remontowanych w gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding. To daje Saabowi kilka linii biznesowych w Polsce jednocześnie, co nie jest bez znaczenia z perspektywy trwałości całej współpracy im więcej wspólnych projektów, tym trudniej tę relację zerwać przy zmianie rządów czy priorytetów budżetowych.

Saab i polski przemysł obronny
Saab i polski przemysł obronny

Polska wydaje na obronność ponad cztery procent PKB, co plasuje ją w czołówce sojuszników NATO. Przy takim poziomie finansowania kontrakty takie jak ten z Saabem będą się powtarzać pytanie tylko, jaką część tej wartości uda się faktycznie zatrzymać w kraju, a ile trafi do zagranicznych dostawców w formie czystego importu. Centrum technologii podwodnych planowane wspólnie z PGZ jest odpowiedzią na tę właśnie obawę, choć czy faktycznie przyniesie trwały transfer wiedzy, pokaże czas i konkretne realizacje, a nie deklaracje z ceremonii podpisania kontraktu.

- Reklama -
Udostępnij