Kajaani to miasto, którego większość Europejczyków nie potrafiłaby wskazać na mapie. Leży w środkowej Finlandii, z dala od Helsinek, otoczone jeziorami i lasami. Nie ma tu żadnego dużego portu lotniczego ani siedziby korporacji, która robiłaby tytuły w mediach. Jest za to jeden z najpotężniejszych superkomputerów na kontynencie i projekt, który ma dać europejskim badaczom i startupom dostęp do infrastruktury obliczeniowej bez konieczności sięgania po usługi Amazona, Google’a czy Microsoftu.
LUMI AI Factory, zarządzana przez fińską instytucję CSC IT Center for Science, działa jako centrum obliczeniowe dla całego europejskiego konsorcjum. W jego skład wchodzą, poza Finlandią, Czechy, Dania, Estonia, Norwegia i Polska. Superkomputer LUMI, będący aktualnym sercem tej infrastruktury, oferuje ogromną moc obliczeniową opartą na akceleratorach GPU czyli dokładnie to, czego potrzeba do trenowania modeli sztucznej inteligencji. Europejscy badacze akademiccy, startupy i małe oraz średnie przedsiębiorstwa mogą ubiegać się o bezpłatny dostęp do tej infrastruktury, wraz ze wsparciem technicznym ekspertów CSC.
Cała logika projektu opiera się na przekonaniu, że Europa nie może sobie pozwolić na trwałą zależność od infrastruktury chmurowej kontrolowanej przez kilka amerykańskich firm. Nie jest to wyłącznie kwestia kosztów chodzi też o to, gdzie przechowywane są dane naukowe, kto ma do nich dostęp i na jakich warunkach. LUMI miał być odpowiedzią na tę lukę, i w pewnym stopniu nią jest. Ale projekt nie zatrzymuje się na obecnej infrastrukturze.
W parku biznesowym Renforsin Ranta na obrzeżach Kajaani trwa budowa nowego centrum danych. Trafią tam dwa kolejne systemy: LUMI-AI superkomputer skupiony wyłącznie na obliczeniach na potrzeby AI oraz LUMI-IQ, czyli komputer kwantowy. Ten ostatni ma wejść w pełną produkcję do 2027 roku. Zestawienie tych trzech systemów w jednej lokalizacji klasycznego superkomputera, maszyny dedykowanej AI i komputera kwantowego jest czymś, co w Europie pojawia się po raz pierwszy na taką skalę.
Bezpłatny dostęp dla startupów i MŚP to element, który w kontekście europejskiego rynku technologicznego ma znaczenie praktyczne. Szkolenie dużych modeli językowych czy prowadzenie zaawansowanych symulacji naukowych na komercyjnych platformach chmurowych generuje koszty, które dla małych podmiotów są po prostu blokujące. LUMI oferuje alternatywę nie jako darmowy substytut na zawsze, ale jako punkt wejścia, który pozwala sprawdzić pomysł bez konieczności natychmiastowego angażowania dziesiątek tysięcy euro w zasoby obliczeniowe.

Pozostaje pytanie, na ile projekt faktycznie przyciągnie europejskich twórców AI, którzy są przyzwyczajeni do narzędzi budowanych przez firmy z Doliny Krzemowej łatwiejszych w obsłudze, często szybszych we wdrożeniu i otoczonych szerokimi ekosystemami narzędziowymi. CSC ma infrastrukturę i kompetencje, ale budowanie społeczności użytkowników wokół alternatywnej platformy to zadanie na lata, nie miesiące. Uruchomienie LUMI-IQ w 2027 roku będzie jednym z pierwszych naprawdę wymiernych testów tego, ile Kajaani potrafi zaoferować poza surową mocą obliczeniową.
