Northvolt powstawał jako europejska odpowiedź na chińską dominację w produkcji ogniw. Założyciele byli pracownicy Tesli mieli konkretny plan: gigafabryka w szwedzkiej Laplandii, kontrakt z Volkswagenem, ambicja zbudowania czegoś, czego Europa nie miała. Przez kilka lat spółka była traktowana jako przykład na to, że zielony przemysł da się zbudować od podstaw na Starym Kontynencie. Skończyło się upadłością.
Na początku 2026 roku Lyten, amerykańska firma specjalizująca się w zaawansowanych materiałach bateryjnych, przejęła szwedzkie aktywa Northvolta w transakcji wycenionej na blisko pięć miliardów dolarów. Fabryka w Skellefteå miasto na dalekiej północy Szwecji, które rozbudowało swoją infrastrukturę pod kątem nowego zakładu znów ma szansę na wznowienie produkcji. Lyten zapowiada integrację własnej technologii ogniw litowo-siarkowych, które mają wyższą gęstość energii niż standardowe litowo-jonowe. Brzmi obiecująco, ale przejście od laboratorium do masowej produkcji zajęło Northvoltowi lata i w końcu go przerosło.
Polska część operacji trafiła w te same ręce. Zakład Northvolt Dwa w Gdańsku, który miał produkować systemy magazynowania energii, jest teraz częścią Lyten Industrial. Fabryka leży na terenach Stoczni Gdańsk miejscu, które symbolikę przemysłową ma wpisaną w historię. Dla Gdańska i regionu przejęcie przez nowego właściciela to lepsza opcja niż zamknięcie, choć czy rzeczywiście wznowienie produkcji nastąpi zgodnie z planem i w jakim terminie tego jeszcze nikt nie wie.
Szwedzkie grupy przemysłowe, w tym Scania, prowadzą osobne rozmowy o przejęciu pozostałych projektów badawczo-rozwojowych Northvolta. Tę ścieżkę można rozumieć jako próbę zatrzymania w kraju choć części know-how, który przez lata budował się w Szwecji. Gigafabryka w kanadyjskim Quebecu jeden z ambitniejszych projektów Northvolta czeka na niezależną ocenę syndyka. Tam historia jest jeszcze otwarta.
Patrząc z dystansu na to, co wydarzyło się z Northvoltem, można odnieść wrażenie, że spółka skonsumowała kapitał i zaufanie inwestorów szybciej niż zdołała opanować produkcję na odpowiednim poziomie jakości. Raporty o wadliwych ogniwach, opóźnieniach w dostawach do Volkswagena i problemach z kontrolą jakości w Skellefteå pojawiały się na długo przed oficjalnym bankructwem. Europejski projekt bateryjny nie upadł z powodu braku popytu upadł przez problemy wykonawcze, z którymi nie udało się zdążyć.

Lyten wchodzi w tę historię z inną filozofią niż Northvolt nie stawia na szybkie skalowanie produkcji, lecz na materiałową innowację jako punkt wyjścia. Czy to wystarczy, by zakłady w Skellefteå i Gdańsku faktycznie weszły w regularną produkcję, przekonamy się w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat. Lyten zapowiada wznowienie produkcji ogniw litowo-jonowych w Szwecji jako krok przejściowy, zanim własna technologia będzie gotowa do wdrożenia komercyjnego. Plan jest konkretny. Pytanie, czy harmonogram jest realistyczny na to odpowiedź zna tylko fabryka.
