Linköping. Saperzy zdetonowali motorower wypełniony materiałami wybuchowymi, bo zagrażał bezpieczeństwu ludzi. W efekcie zniszczony został budynek i magazyn miejscowej policji.

Specjaliści poddali pojazd ocenie i odkryto, że znajduje się w nim plastikowy materiał wybuchowy pokryty naostrzonymi gwoździami. Motorower został znaleziony przez policjantów w poniedziałek, w pokoju pobliskiego budynku. Pojazd miał zostać nielegalnie przywłaszczony przez osobę trzecią. Trzeba było ewakuować ponad 170 osób, które znajdowały się w najbliższej okolicy – w tym innych funkcjonariuszy policji.

Wkrótce potem na miejsce wezwano saperów, którzy mieli dokonać zdalnej, kontrolowanej detonacji. Sveriges Radio podaje, że prace przyniosły efekt odwrotny do zamierzonego. Coś miało pójść nie tak i w rezultacie doszło do wybuchu, w dodatku wielokrotnie silniejszego niż zakładano.

Poza budynkiem ucierpiał też magazyn policyjny.

Erik Terneborn, rzecznik prasowy policji w Linköping, przyznaje, że doszło do „pomyłki”, która mogła skończyć się tragedią. Na szczęście wcześniejsza ewakuacja uchroniła wiele osób przed śmiercią.

Wybuch sprawił, że budynek został całkowicie zdewastowany. Siła uderzenia powybijała też szyby z pobliskich domów i bloków. Nikt nie został jednak poważnie ranny: ani wśród policjantów, ani cywilów.

Na spotkaniu prasowym okazało się, że motorower został zgłoszony jako kradziony już kilka miesięcy temu – w maju. Wtedy jeszcze nikt nie znalazł w nim materiału wybuchowego.

Kilka dni temu właściciel pojazdu zjawił się w feralnym budynku, bo dowiedział się, że tu odbierze swoją własność. Okazało się, że do motoroweru przytwierdzony był dziwny przedmiot, przypominający bombę.

Właściciel nie jest podejrzany o udział w zbrodni.

Daniel Axelsson, z wydziału policji śledzącego poważne przestępstwa, łączy tę sprawę z podobną eksplozją, jaka miała miejsce w Linköping parę miesięcy temu. Wybuch w budynku mieszkalnym miał poważniejsze konsekwencje: rannych zostało 25 osób.

„Oba przypadki są dość podobne. To oczywiste, że musimy zbadać te sprawy i dowiedzieć się, co je łączy”, powiedział Axelsson.

Od początku 2019 r. w Szwecji doszło już do kilku eksplozji – miastem najgorzej dotkniętym przez wybuchy bomb jest Malmö. W czerwcu w ciągu zaledwie 24 godzin miały tu miejsce trzy osobne detonacje.