Zmarł mężczyzna podejrzany o spalenie 141-letniego kościoła w Rautjärvi w południowo-wschodniej Finlandii – podały fińskie media. Mężczyzna został znaleziony martwy w szczątkach własnego domu – który również został podpalony.
Podejrzany był poszukiwany przez policję w poniedziałek i został opisany jako mężczyzna w wieku od 60 do 80 lat. Mężczyzna jest podejrzany o to, że w świąteczny poranek związał sznurkami drzwi do kościoła, a następnie, podczas trwającego nabożeństwa, podpalił go.
„Wydaje się, że zostały one (sznury) umieszczone w taki sposób, aby zablokować wyjście”, powiedział Mika Salminen z policji, na konferencji prasowej po incydencie.
Zabytkowy kościół spłonął doszczętnie, ale nikt ponad 40 osób przebywających w budynku nie został ranny.
Niespełna dwie godziny po pożarze kościoła policja otrzymała alarm, że pali się dom oddalony o 30 kilometrów. Policja podejrzewa, że mężczyzna przejechał z kościoła do swojego domu i również go podpalił. Policja podkreśla jednak, że jest to jedna z kilku teorii, na podstawie których pracują.
Policja prowadzi śledztwo w sprawie tego przestępstwa jako ciężki sabotaż, ale nie wyklucza, że klasyfikacja karna może zostać zmieniona na usiłowanie zabójstwa.
- Riksbank podnosi stopę procentową do 2 proc. Pierwsza podwyżka od 2023 roku
- Cztery zgony po ognisku zakażeń w domu opieki w Mölndal. Sprawa trafiła do IVO
- Cyberatak na ICA i Coop. Sklepy wyrzucają żywność po awariach chłodzenia
- Saab pokazał CB90 CX. Nowa łódź bojowa może działać bez załogi
- Podatek od emerytury w Szwecji. Rocznik 1960 poczeka na ulgę do 2028 roku