Podatek od paliwa w Szwecji może zostać ponownie obniżony. Premier Ulf Kristersson powiedział w rozmowie z Dagens industri, że rząd chce mieć możliwość dalszego wpływania na ceny benzyny i diesla, ale wymaga to formalnej decyzji na poziomie Unii Europejskiej.
Temat wraca po kolejnym wzroście cen energii i paliw, który nasilił się po rozpoczęciu działań wojennych przeciw Iranowi 28 lutego 2026 roku. Reuters informował w ostatnich dniach, że konflikt wokół Iranu i ataki na infrastrukturę energetyczną w regionie podbiły ceny ropy oraz gazu i zwiększyły presję inflacyjną w Europie.
Podatek od paliwa w Szwecji i sygnał od Kristerssona
Jak wynika z relacji Dagens industri, premier Ulf Kristersson powiedział, że Szwecja obniżyła już podatek od energii elektrycznej, a teraz chce pójść dalej i uzyskać możliwość samodzielnego oddziaływania na ceny paliw. Dodał, że do tego potrzebne jest „formalne rozhodzenie UE”. Ten sam kierunek opisały też media branżowe i biznesowe cytujące wypowiedź premiera.
Tłem są unijne reguły podatkowe. Komisja Europejska przypomina, że dyrektywa o opodatkowaniu energii wyznacza minimalne stawki akcyzy dla paliw silnikowych. Dla benzyny bezołowiowej minimum wynosi 359 euro za 1000 litrów, a dla oleju napędowego używanego jako paliwo silnikowe 330 euro za 1000 litrów.
To właśnie dlatego rząd mówi dziś o konieczności uzyskania decyzji na poziomie UE, jeśli Szwecja chciałaby zejść jeszcze niżej. Kristersson nie przedstawił na razie gotowego projektu nowej obniżki, ale potwierdził, że rząd kieruje sprawę dalej do Unii.
Rząd już obniżał podatki na paliwa
Z oficjalnej propozycji rządu z jesieni 2024 roku wynika, że podatek na benzynę i diesel został obniżony w dwóch krokach w 2025 roku. Od 1 stycznia 2025 obniżono energiskatt na benzynę o 35 öre za litr wobec wcześniej planowanego poziomu, a od 1 lipca 2025 o kolejne 32 öre za litr. W przypadku diesla od 1 stycznia 2025 obniżono łącznie energiskatt i koldioxidskatt o 170 koron za metr sześcienny, a od 1 lipca 2025 energiskatt na diesel spadł o kolejne 320 koron za metr sześcienny.
Ta sama propozycja przewidziała również, że poziomy podatku obowiązujące po obniżkach z 2025 roku mają zostać utrzymane także przez 2026 rok, czyli bez corocznego przeliczenia w górę. Rząd uzasadniał to chęcią utrzymania niższych cen przy dystrybutorze i ochrony siły nabywczej gospodarstw domowych oraz konkurencyjności firm.
W praktyce oznacza to, że obecny ruch premiera nie dotyczy pierwszej obniżki podatków, lecz możliwości zejścia jeszcze niżej niż dziś. To nowy etap dyskusji, a nie powtórzenie ubiegłorocznej decyzji.
Ceny energii wróciły do politycznego centrum
Na początku marca Kristersson ostrzegał już, że wojna wokół Iranu może oznaczać dla szwedzkich gospodarstw domowych wyższe ceny energii i ryzyko wzrostu inflacji. Mówił też o możliwych zakłóceniach handlowych. W kolejnych dniach podobne obawy zaczęły pojawiać się szerzej w Europie, a część państw zaczęła rozważać działania osłonowe.
Rząd przypomina jednocześnie, że od 1 stycznia 2026 roku obniżył także energiskatt na prąd. Z oficjalnych materiałów wynika, że stawka na 2026 rok została ustalona na 41,1 öre za kilowatogodzinę. Premier nawiązał właśnie do tej decyzji, mówiąc o wcześniejszym ruchu w sprawie kosztów energii.
SD chce obniżki, MP stawia na elektryki
Po stronie Tidö także Sverigedemokraterna opowiadają się za dalszym cięciem kosztów paliw. Jak podaje organizacja Företagarna, Jimmie Åkesson naciska w rozmowach budżetowych na niższy podatek od benzyny i diesla, a partia chce także szybkiego przeglądu reduktionsplikten, nawet z możliwością zejścia do zera.
Inny kierunek proponuje Miljöpartiet. Partia przedstawiła w marcu plan „elbilsoffensiv”, w którym chce uzależnić bonus od ceny auta: najtańsze samochody elektryczne miałyby dawać 50 000 koron wsparcia, najdroższe nie dostawałyby nic, a mieszkańcy wsi mieliby dodatkowe 10 000 koron. MP chce też obniżyć podatek od prądu do ładowania i zmienić zasady opłat sieciowych.
Warto przy tym pamiętać, że od 18 marca działa już rządowa elbilspremie, ale ma znacznie węższy zakres. Jest skierowana głównie do gospodarstw o niższych dochodach na wsi i w miejscach ze słabym transportem publicznym, a maksymalna pomoc wynosi do 46 800 koron rozłożonych na trzy lata.
