Wiosna zawitała w tym roku wcześnie – w kilku rejonach Szwecji pogoda zrobiła się już niemal letnia. Według wielu meteorologów, lato nastało już oficjalnie (o szwedzkich prawidłach synoptycznych pisaliśmy kilka miesięcy temu. Mimo to przyjdzie jeszcze ochłodzenie. Wszystko za sprawą opadów deszczu.

Nie warto chować ciepłych ubrań do szafy. W Norrland do końca tygodnia ma jeszcze… spaść śnieg.

W regionach Götaland i Svealand temperatury sięgały już 20 stopni Celsjusza. Meteorolodzy ostrzegają, że wkrótce słupki rtęci będą pokazywały o dziesięć stopni mniej.

Kwiecień zaskoczył wielu mieszkańców kraju, bo był miesiącem ciepłym i suchym. W maju ma nastać tzw. „aprilväder”, który dobrze współgra z polskim przysłowiem: kwiecień plecień poprzeplata trochę zimy, trochę lata.

Warunki pogodowe będą bardzo zróżnicowane; należy spodziewać się i dni słonecznych, i deszczowych. W środę w Szwecji obchodzona będzie Noc Walpurgi. To wtedy mogą wystąpić opady deszczu – najpierw w Norrland, później w innych rejonach.

Deszcz obejmie Götaland i Svealand w poniedziałkowy wieczór i będzie padał do następnego dnia. Później dotrze też do Skanii.

Nie będzie to na szczęście potężna ulewa. Według szacunków przez sześć godzin ma napadać 10 milimetrów deszczu.

Deszcz spadnie na południu Szwecji, a w północnej części kraju mogą wystąpić opady śniegu.

„Śnieg pojawi się najpierw w Laponii, w północnym masywie górskim. Powinni oczekiwać go także mieszkańcy Norrbotten. W górach opady będą srogie, a śnieg – solidny. Poniżej może dojść do opadów śniegu pomieszanego z deszczem”, prognozuje Max Lindberg Stolz z Narodowej Agencji Pogodowej SMHI.