Lecisz z Europy tego lata? Na tych lotniskach ryzyko opóźnień jest najwyższe

AirAdvisor wskazuje lotniska w Europie z największym ryzykiem zakłóceń latem 2026. Najgorzej wypadają Alicante, Mallorca i Bukareszt, najlepiej Arlanda, Helsinki i Warszawa.

AirAdvisor przeanalizował 18 europejskich lotnisk przed sezonem wakacyjnym 2026. Najwyższe ryzyko zakłóceń wskazano m.in. w Alicante, Palma de Mallorca i Bukareszcie. Dla pasażerów ze Skandynawii ważna informacja jest inna: Arlanda, Helsinki i Warszawa wypadły w zestawieniu najlepiej.

Analiza obejmuje okres od 28 lutego do 14 maja 2026 roku i koncentruje się na opóźnieniach oraz odwołanych lotach krótkodystansowych. To właśnie krótsze trasy są bardziej narażone na cięcia, gdy linie lotnicze ograniczają koszty operacyjne.

Największe problemy w Hiszpanii i Bukareszcie

Według AirAdvisor lotnisko Alicante-Elche miało w badanym okresie wskaźnik opóźnień na poziomie 11,73 proc., a średnie opóźnienie opóźnionego lotu wynosiło 124 minuty. Palma de Mallorca również znalazła się w grupie wysokiego ryzyka, z opóźnieniami na poziomie 7,60 proc. i średnim opóźnieniem 104 minuty.

- Reklama -

W Bukareszcie problem wygląda inaczej. AirAdvisor wskazuje tam szczególnie wysoki wzrost odwołań: z 0,10 proc. rok wcześniej do 3,16 proc. w analizowanym okresie 2026 roku. Według firmy ponad 64 proc. odwołanych lotów dotyczyło połączeń z Europą Zachodnią, m.in. Londynem, Paryżem, Brukselą i Frankfurtem.

To ważne dla osób podróżujących z przesiadkami. Nawet jeśli start ze Szwecji, Finlandii czy Polski przebiega sprawnie, problem może pojawić się na dalszym odcinku podróży — szczególnie przy przesiadkach przez duże zachodnioeuropejskie huby.

- Reklama -

Arlanda, Helsinki i Warszawa wypadają najlepiej

Dla Polaków mieszkających w Szwecji dobra wiadomość dotyczy Stockholm Arlanda. W analizie AirAdvisor lotnisko miało niski poziom ryzyka: 1,01 proc. opóźnień, średnie opóźnienie 91 minut i 0,60 proc. odwołań.

Jeszcze niższy wskaźnik odwołań odnotowano na Lotnisku Chopina w Warszawie: 0,16 proc. AirAdvisor zaliczył Warszawę, Arlandę i Helsinki-Vantaa do trzech najlepiej wypadających lotnisk w badaniu.

- Reklama -

Nie oznacza to jednak, że każdy lot ze Szwecji lub Polski będzie bezproblemowy. AirAdvisor zaznacza, że pasażerowie z tych rynków mogą być bardziej narażeni na zakłócenia dopiero na lotniskach przesiadkowych w Europie Zachodniej.

Paliwo, wojna na Bliskim Wschodzie i krótkie trasy

Tłem dla problemów jest napięta sytuacja na rynku paliwa lotniczego. Reuters informował w marcu, że konflikt z Iranem spowodował wzrost cen paliwa i zakłócenia w ruchu lotniczym, a część europejskich przewoźników ostrzegała przed wyższymi cenami biletów i ryzykiem ograniczeń w dostawach.

Cirium wskazywało, że europejskie ceny paliwa lotniczego wzrosły ponad dwukrotnie w ciągu sześciu tygodni od końca lutego, a zapasy w głównym hubie Amsterdam–Rotterdam–Antwerpia spadły do najniższego poziomu od kwietnia 2020 roku.

Problem nie dotyka jednak wszystkich linii w taki sam sposób. Reuters podał, że Finnair zabezpieczył ponad 80 proc. paliwa na pierwszy i drugi kwartał oraz 69 proc. na resztę roku, co poprawiło jego wynik operacyjny. W tym samym tekście Reuters informował, że SAS odwołał 1000 lotów w kwietniu.

Co to oznacza dla pasażerów ze Szwecji?

Najbardziej narażone mogą być osoby lecące latem na południe Europy, zwłaszcza do Hiszpanii, Portugalii, Włoch i przez duże huby przesiadkowe. Dotyczy to rodzin z dziećmi, osób lecących na urlop z Arlandy, Kopenhagi, Oslo lub Helsinek oraz Polaków podróżujących między Skandynawią a Polską z dalszą przesiadką.

Przed wylotem warto sprawdzić nie tylko pierwszy odcinek podróży, ale również lot powrotny i ewentualną przesiadkę. Największe ryzyko praktyczne pojawia się wtedy, gdy pasażer ma osobne bilety u różnych przewoźników albo zbyt krótki czas na zmianę samolotu.

W przypadku lotów z UE pasażerowie nadal mają prawa wynikające z rozporządzenia 261/2004. Komisja Europejska podkreśliła 8 maja 2026 roku, że wysokie ceny paliwa nie powinny być traktowane jako nadzwyczajna okoliczność. Linie nie mogą też doliczać dopłat paliwowych po zakupie biletu.

Kiedy można domagać się pieniędzy?

Zasady zależą od konkretnej sytuacji: długości opóźnienia, trasy, momentu poinformowania o odwołaniu oraz przyczyny problemu. Oficjalny serwis Your Europe przypomina, że pasażer może mieć prawo do zwrotu kosztów, zmiany trasy, opieki na lotnisku i — w określonych przypadkach — odszkodowania.

Najważniejsze praktyczne zasady są proste: zachować potwierdzenie rezerwacji, wiadomości od linii, karty pokładowe i rachunki za dodatkowe koszty. Jeżeli linia twierdzi, że problem wynikał z paliwa, warto sprawdzić, czy chodziło o realny lokalny brak paliwa, czy tylko o wysoką cenę. Według Komisji Europejskiej sama wysoka cena paliwa nie wystarcza, aby automatycznie odebrać pasażerowi prawo do roszczeń.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.