Sąsiedzi Michała O. zabrali głos. Nowe doniesienia o samochodzie i broni

Sąsiedzi Michała O. opisują codzienne kontakty z podejrzanym. Media podają informacje o samochodzie ojca i pozwoleniu na broń. Co pozostaje nieustalone?

Pan.Paweł

Sąsiedzi Michała O. z Ostrowca Świętokrzyskiego opisują go jako spokojnego młodego człowieka, którego zachowanie nie wzbudzało ich podejrzeń. Równolegle pojawiły się doniesienia o sportowym pozwoleniu na broń i samochodzie zarejestrowanym na ojca 24-latka. Nie przesądzają one jednak, do kogo należała broń użyta podczas ataku w Krakowie.

Sąsiedzi o codziennych kontaktach z Michałem O.

Onet przytoczył wypowiedzi mieszkańców bloku, w którym podejrzany mieszkał z rodzicami i siostrą. Rozmówcy opisywali rodzinę jako spokojną i nie kojarzyli jej z awanturami.

— Chłopak, jak chłopak. W kapturze chodził, dzień dobry mówił. Nic złego nie mogę o nim powiedzieć — mówił jeden z sąsiadów na nagraniu Radia Świętokrzyskiego, cytowanym przez portal.

Sąsiadka pytana o zainteresowanie bronią lub wojskowym ubiorem odpowiedziała, że nie zauważyła takich oznak. Są to relacje o sąsiedzkich kontaktach, a nie ustalenia dotyczące motywu ataku czy całej przeszłości mężczyzny.

- Reklama -

Na czas działań służb w budynku ewakuowano innych lokatorów — podał Onet.

Samochód ojca i doniesienia o pozwoleniu sportowym

Według ustaleń Onetu samochód wykorzystany podczas ataku był zarejestrowany na ojca podejrzanego. Portal podał również, że ojciec miał pozwolenie na broń i posiadał 11 jej sztuk.

Wirtualna Polska opisała z kolei nieoficjalne ustalenia, według których sam 24-latek uzyskał pozwolenie do celów sportowych i miał zarejestrowane dwie sztuki broni. Według tej publikacji zarówno on, jak i jego ojciec należeli do klubu strzeleckiego w Starachowicach.

Informacje te nie pozwalają stwierdzić, że napastnik strzelał z broni ojca. W publikacji WP z 7 listopada zaznaczono, że śledczy nie ujawnili jeszcze, na kogo była zarejestrowana broń wykorzystana do ataku ani skąd dokładnie pochodziła.

Michał O. został zatrzymany po strzelaninie z 7 listopada, w której w Krakowie zginęło sześć osób. Potwierdzone informacje o podejrzanym i stanowisko MON opisaliśmy we wcześniejszym artykule.

Udostępnij ten artykuł