Sprawca strzelaniny w Krakowie. Ma 24 lata, MON dementuje związki z wojskiem

Co wiadomo o sprawcy strzelaniny w Krakowie? Ma 24 lata, nie był żołnierzem. Śledczy badają motyw ataku i odkrycie trzech ciał w jego miejscu zamieszkania.

Pan.Paweł

Podejrzany o strzelaninę w Krakowie to 24-letni obywatel Polski. Choć podczas ataku nosił odzież przypominającą mundur, minister obrony zdementował informacje, że był żołnierzem. Mężczyzna został postrzelony przez policję i trafił do szpitala. Śledczy wyjaśniają również okoliczności znalezienia trzech ciał w jego miejscu zamieszkania w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Wiek i obywatelstwo zatrzymanego potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, prokurator Tomasz Waszczuk. Jak wynika z jego wypowiedzi dla PAP, przytoczonej przez Radio Kraków, napastnik wjechał samochodem na Rynek Główny w sobotę 7 listopada około godz. 15 i strzelał najprawdopodobniej do przypadkowych osób. Następnie uciekł w kierunku Kazimierza.

Prokuratura sprawdza wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym ewentualny udział innych osób. Zatrzymanie jednego napastnika nie oznacza więc zakończenia czynności dotyczących możliwego współdziałania.

Wojskowy ubiór, ale nie służba w armii

Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz stanowczo zaprzeczył doniesieniom o wojskowej przeszłości zatrzymanego. W oświadczeniu na platformie X, przytoczonym przez Radio Kraków, przekazał, że mężczyzna nie był i nie jest żołnierzem Wojska Polskiego oraz nigdy nie miał z wojskiem nic wspólnego.

- Reklama -

Policyjny opis jego wyglądu dotyczył odzieży w stylu wojskowym. Sam taki ubiór nie potwierdza służby ani przeszkolenia wojskowego.

Rzeczniczka małopolskiej policji Katarzyna Cisło informowała o długiej broni oraz zabezpieczeniu w samochodzie kolejnych sztuk broni i amunicji. W wypowiedzi przytoczonej przez Onet wskazała, że napastnik mógł używać karabinka samopowtarzalnego AR-15. Późniejsza relacja Polskiego Radia 24 przytacza wypowiedź rzecznika policji Andrzeja Fijołka o cywilnej wersji karabinka AR-15.

Motyw ataku pozostaje przedmiotem śledztwa

Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński wskazał na możliwą inspirację skrajnie prawicową ideologią. Zastrzegł jednak, że wątek ten wymaga zbadania. Jego wypowiedź relacjonuje Reuters w publikacji GMA News.

Kosiniak-Kamysz określił atak jako akt terroru wymierzony w mieszkańców i turystów — podał Polsat News. Są to wypowiedzi przedstawicieli władz; nie rozstrzygają wszystkich ustaleń śledztwa dotyczących motywu i prawnej kwalifikacji czynów.

Ciała trzech osób w Ostrowcu Świętokrzyskim

W miejscu zamieszkania podejrzanego w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała dwóch kobiet i mężczyzny. Premier Donald Tusk przekazał wieczorem, że wiele wskazuje na ich bliskie pokrewieństwo z napastnikiem.

Fakt opublikował następnie wypowiedź prokuratora Tomasza Waszczuka, który wskazał, że były to ciała rodziców i siostry mężczyzny. To trzy kolejne osoby, poza sześcioma ofiarami śmiertelnymi ataku w Krakowie. Samo odnalezienie ciał nie określa jeszcze dokładnego czasu ani przebiegu ich śmierci.

Zatrzymany trafił do szpitala

Do konfrontacji z policją doszło w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Według relacji Polskiego Radia 24 napastnik ostrzelał funkcjonariuszy, a oni odpowiedzieli ogniem i go zatrzymali. Ranny mężczyzna został przewieziony do szpitala.

W strzelaninie w Krakowie zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych, w tym dwóch policjantów. Kancelaria Premiera podała bilans 16 rannych, wyraźnie zaznaczając, że obejmuje on również sprawcę. W związku z tragedią prezydent Karol Nawrocki wprowadził żałobę narodową na 8 i 9 listopada.

Udostępnij ten artykuł