Giełda papierów wartościowych w Sztokholmie zakończyła we wtorek sesję pod kreską. Indeks dużych spółek OMXS30 stracił 0,9%, a szeroki OMXSPI – 0,8%. Głównym ciążarem były spółki wrażliwe na koniunkturę w sektorze sztucznej inteligencji, które traciły w ślad za globalnym sentymentem. W górę poszły natomiast akcje Saab – po potwierdzeniu startu formalnych negocjacji z NATO ws. samolotu rozpoznawczego Global Eye.
Wtorkowa sesja na Stockholmsbörsen odzwierciedlała nastroje z reszty świata – globalne giełdy szeroko zniżkowały. Szczególnie gwałtowna była przecena w Korei Południowej, gdzie obawy związane z sektorem sztucznej inteligencji przyczyniły się do silnych spadków akcji Samsunga, mimo że koreański gigant opublikował rekordowe wyniki kwartalne. Wall Street otworzyło się spadkami, co przełożyło się na wtorkowe nastroje w Europie.
AI ciągnie Sztokholm w dół, Saab pod prąd
Firmy powiązane z sektorem sztucznej inteligencji należały do największych przegranych dnia. Munters i ABB straciły po około 4%, jak podaje portal EFN. Obie spółki były w ostatnich miesiącach wyceniane z premią związaną z ich ekspozycją na trend AI – ta premia zaczyna się kurczyć, gdy globalne nastroje wobec tego sektora się ochładzają.
Na przeciwnym biegunie znalazł się Saab (zbrojeniowy, nie motoryzacyjny). Jak pisaliśmy na Skandynawiainfo.pl, szwedzki koncern obronny jest w ostatnich miesiącach jednym z najaktywniejszych eksporterów sprzętu wojskowego w Europie. We wtorek NATO i Saab potwierdziły oficjalnie rozpoczęcie formalnych negocjacji dotyczących zakupu do dziesięciu samolotów nadzoru i dowodzenia Global Eye – systemu opartego na platformie Bombardier Global 6000, wyposażonego w radar Erieye ER firmy Saab. Równolegle bank Morgan Stanley podwyższył rekomendację dla akcji Saab z „niedoważaj” do „nadważaj”. Akcje wzrosły o 2%.
Global Eye to kontynuacja linii szwedzkich systemów wczesnego ostrzegania, które Saab produkuje od lat. Jak opisywaliśmy w artykule o okrętach podwodnych A26 dla Polski i Szwecji, Saab przeżywa obecnie okres intensywnego wzrostu zamówień obronnych – portfel zleceń rośnie zarówno w segmencie lotniczym, jak i morskim.
Spółki pod lupą – Clas Ohlson, Net Insight, Eastnine i Silex
Clas Ohlson podała wyniki sprzedaży za czerwiec – wzrost o 20 procent rok do roku, do 1 104 milionów koron. To dobry wynik operacyjny, ale rynek potraktował go ostrożnie: akcje spadły o 3%. Inwestorzy obawiają się prawdopodobnie, że tempo wzrostu trudno będzie utrzymać w kolejnych miesiącach, a sama sieć działa w segmencie, gdzie konkurencja ze strony e-commerce jest silna.
Net Insight to zdecydowanie największy negatywny zaskoczy sesji. Spółka medialna ogłosiła w poniedziałek wieczorem, że jej strata netto w drugim kwartale będzie ponad dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej. Akcje runęły o ponad 40%. Skala przeceny wskazuje, że wynik był dla rynku całkowitym zaskoczeniem.
Eastnine, spółka z branży nieruchomości komercyjnych działająca w krajach bałtyckich, ogłosiła nabycie nieruchomości biurowej w Warszawie za 260 milionów euro (ok. 2,9 mld SEK). Inwestorzy przyjęli tę informację pozytywnie – akcje wzrosły o 5%. Jak wskazuje Eastnine, firma od lat koncentruje się na rynku nieruchomości klasy A w stolicach regionu bałtyckiego i w Polsce.
Silex, producent kontraktowy półprzewodników, poinformował o zakupie fabryki w Pensylwanii za 40 milionów dolarów (ok. 385 mln SEK). Akcje spadły o 9% – rynek ocenia transakcję sceptycznie, biorąc pod uwagę skalę wydatku w stosunku do obecnej kapitalizacji spółki.
Kinnevik pozostał bez zmian po opublikowaniu wartości aktywów netto (NAV) na poziomie 107 SEK na akcję, co oznacza wzrost o 6% względem poprzedniego kwartału. Brinova – inna spółka nieruchomościowa – straciła 2% po publikacji wyników za drugi kwartał, które pokazały niższe przychody z zarządzania nieruchomościami przy rosnących przychodach z wynajmu.
