Zamknięcie Morza Bałtyckiego przez NATO oznaczałoby dla Rosji stratę około 830 miliardów koron rocznie. Tak wynika z analizy firmy Politea, przygotowanej na zlecenie szwedzkich Sił Zbrojnych. Scenariusz opisuje Dagens Nyheter.
Według analizy taki krok byłby możliwy tylko w skrajnie poważnej sytuacji militarnej. Björn Fägersten, dyrektor generalny Politea i analityk ds. polityki bezpieczeństwa, mówi DN, że Rosja mogłaby odpowiedzieć eskalacją – od ataków hybrydowych i gróźb nuklearnych po działania militarne w rejonie Morza Bałtyckiego.
Raport wskazuje jednak, że koszty poniosłaby także Szwecja. Pełna blokada Bałtyku miałaby być dla szwedzkiej gospodarki porównywalna z kryzysem finansowym z 2008 roku, a PKB Szwecji mogłoby spaść o ponad 10 procent.
Dla mieszkańców Szwecji, w tym Polaków żyjących w Skandynawii, najważniejsze jest to, że nie chodzi o obowiązującą decyzję NATO. To scenariusz bezpieczeństwa pokazujący, jak duże znaczenie gospodarcze i militarne ma Morze Bałtyckie w obecnej sytuacji wokół Rosji.
