Mimo bezpłatnego dostępu do szczepień wiele osób szczególnie narażonych na ciężki przebieg grypy i COVID-19 z nich nie korzysta. W badaniu Umeå universitet szczepienie przeciw grypie przyjęło 52 proc. osób objętych zaleceniem, a przeciw COVID-19 – 54,2 proc. Największe różnice nie wynikały jednak z miejsca zamieszkania czy sytuacji ekonomicznej.
- To nie jest sondaż całej Szwecji
- Najrzadziej szczepili się młodsi pacjenci i mężczyźni
- Miejsce zamieszkania miało mniejsze znaczenie, niż oczekiwano
- Kilka chorób jednocześnie nie zwiększało wyraźnie chęci do szczepienia
- Aktualne zasady szczepień przeciw COVID-19 są już inne niż podczas części badania
- Oficjalne statystyki dla starszych osób są wyższe
- Jedna wizyta, kilka szczepień
Badacze wskazują przede wszystkim na wiek, płeć i indywidualną sytuację pacjenta. Jednocześnie ostrzegają, że wyników nie należy traktować jako statystyki dla całej Szwecji: analiza objęła 600 dorosłych pacjentów korzystających z pomocy Norrlands universitetssjukhus w Umeå, a 450 z nich kwalifikowało się do obu szczepień.
To nie jest sondaż całej Szwecji
Nowe wyniki pochodzą z recenzowanej publikacji naukowej „Determinants of seasonal influenza and COVID-19 vaccine uptake in high-risk individuals in northern Sweden”, która ukazała się 28 lipca w czasopiśmie Human Vaccines & Immunotherapeutics. Umeå universitet przedstawił wyniki badania 12 sierpnia.
To rozróżnienie jest istotne.
Badacze nie analizowali reprezentatywnej próby wszystkich mieszkańców Szwecji. Rekrutowali dorosłych pacjentów zgłaszających się po pomoc na oddziale ratunkowym Norrlands universitetssjukhus w Umeå. Uczestników zbierano od 1 października 2023 do 30 kwietnia 2025 roku, obejmując dwa kolejne sezony szczepień.
Łącznie do badania włączono 600 osób, a 450 kwalifikowało się zarówno do szczepienia przeciw grypie, jak i COVID-19. Informacje pochodziły z wywiadów z pacjentami, dokumentacji medycznej oraz krajowych rejestrów.
Dlatego sformułowanie, że „w Szwecji tylko 52 proc. grup ryzyka szczepi się przeciw grypie”, byłoby zbyt daleko idące. 52 i 54,2 proc. odnoszą się do osób objętych analizą, a nie do wszystkich uprawnionych mieszkańców kraju.
Najrzadziej szczepili się młodsi pacjenci i mężczyźni
W badanej populacji jednym z najwyraźniejszych czynników związanych z niższym prawdopodobieństwem szczepienia był młodszy wiek w obrębie grup ryzyka.
Niższą wyszczepialność obserwowano również u mężczyzn. W analizie statystycznej płeć męska była związana z wyraźnie niższą szansą przyjęcia szczepienia po uwzględnieniu innych czynników.
Umeå universitet wymienia ponadto palaczy oraz osoby wymagające pomocy w codziennym funkcjonowaniu, np. korzystające z hemtjänst, jako grupy, w których szczepienia przyjmowano rzadziej.
W przypadku części tych zależności trzeba jednak zachować ostrożność. Przykładowo w pełnym modelu statystycznym oszacowanie dla palenia wskazywało na niższą wyszczepialność, ale przedział ufności sięgał nieznacznie powyżej wartości oznaczającej brak różnicy. Sam komunikat uniwersytetu ujmuje palaczy jako jedną z grup szczepiących się rzadziej.
Miejsce zamieszkania miało mniejsze znaczenie, niż oczekiwano
Najbardziej zaskakujący dla zespołu był niewielki wpływ otoczenia, w którym mieszkali uczestnicy.
Badacze analizowali między innymi poziom wykształcenia w miejscu zamieszkania, sytuację ekonomiczną oraz położenie geograficzne. Czynniki te nie wykazywały w tym badaniu dużego związku z przyjmowaniem szczepień.
„Zaskoczyło nas, że miejsce zamieszkania miało tak niewielkie znaczenie” – powiedział Urban Johansson Kostenniemi, lekarz chorób zakaźnych i badacz z Katedry Mikrobiologii Klinicznej Umeå universitet.
Jego zdaniem może to oznaczać, że przyszłe działania powinny być w większym stopniu kierowane do konkretnych grup ludzi, a nie wyłącznie do określonych dzielnic czy obszarów geograficznych.
Nie oznacza to jednak, że wykształcenie, dochody czy miejsce zamieszkania nigdy nie mają wpływu na decyzję o szczepieniu. Autorzy sami zaznaczają ograniczenia badania – próba była stosunkowo niewielka i pochodziła z konkretnej grupy pacjentów w północnej Szwecji, przez co słabsze zależności mogły pozostać niewykryte.
Kilka chorób jednocześnie nie zwiększało wyraźnie chęci do szczepienia
Drugim wynikiem, który zaskoczył naukowców, była sytuacja osób z wieloma czynnikami ryzyka.
Można byłoby oczekiwać, że pacjent cierpiący jednocześnie na kilka schorzeń zwiększających ryzyko ciężkiego przebiegu infekcji będzie częściej korzystał z zalecanych szczepień niż osoba z jednym takim czynnikiem.
Badanie nie wykazało jednak istotnego wzrostu prawdopodobieństwa szczepienia wraz z liczbą spełnianych kryteriów medycznych.
Urban Johansson Kostenniemi uważa, że może to wskazywać na niewystarczającą świadomość tzw. kumulowania się ryzyka.
„Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wzrasta łączne ryzyko, gdy kilka schorzeń występuje jednocześnie” – powiedział badacz.
Autorzy proponują więc bardziej precyzyjną komunikację skierowaną do osób, u których występuje kilka niezależnych czynników zwiększających ryzyko poważnego przebiegu infekcji.
Aktualne zasady szczepień przeciw COVID-19 są już inne niż podczas części badania
Wyniki trzeba czytać również w kontekście zmieniających się szwedzkich zaleceń.
Badanie obejmowało sezony 2023/2024 oraz 2024/2025. Od 1 września 2025 roku Folkhälsomyndigheten zawęził natomiast ogólne zalecenie szczepienia przeciw COVID-19.
Obecnie coroczna dawka jest zalecana przede wszystkim:
- wszystkim osobom od 75. roku życia,
- dorosłym z obniżoną odpornością,
- osobom w wieku 50–74 lat z określonymi chorobami zwiększającymi ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19,
- a w indywidualnych przypadkach także innym pacjentom ze szczególnie dużym ryzykiem.
W przypadku grypy zalecenia są szersze. Coroczne szczepienie obejmuje osoby od 65. roku życia, kobiety w ciąży oraz dzieci i dorosłych należących do określonych medycznych grup ryzyka. Szczepienia dla tych grup są bezpłatne we wszystkich regionach.
Oznacza to, że nie można bezpośrednio przełożyć kryteriów zastosowanych w badaniu na listę osób objętych zaleceniami latem 2026 roku.
Oficjalne statystyki dla starszych osób są wyższe
Dodatkowy kontekst dają dane Folkhälsomyndigheten dotyczące ostatniego sezonu.
W sezonie 2025/2026 przeciw grypie zaszczepiło się około 68 proc. mieszkańców Szwecji w wieku co najmniej 65 lat.
W przypadku COVID-19 ponad 1,1 mln osób przyjęło jesienną dawkę, a w grupie 75+ wyszczepialność wyniosła około 73 proc.
skandynawiainfo.pl/ informowało już o tych danych w artykule o najniższym poziomie COVID-19 w Szwecji od początku pandemii.
Te wartości są wyższe od 52–54 proc. zaobserwowanych przez naukowców z Umeå, ale nie są bezpośrednio porównywalne. Oficjalne statystyki dotyczą określonych grup wiekowych w całym kraju, podczas gdy badanie obejmowało pacjentów oddziału ratunkowego z różnymi czynnikami ryzyka.
Jedna wizyta, kilka szczepień
Jednym z rozwiązań proponowanych przez autorów jest uproszczenie całego procesu.
Badacze wskazują na możliwość oferowania kilku zalecanych szczepień podczas jednej wizyty. W badaniu osoby przyjmujące jedną z analizowanych szczepionek bardzo często przyjmowały również drugą, co sugeruje silny związek pomiędzy korzystaniem z obu form ochrony.
Podobne wnioski płyną z danych Folkhälsomyndigheten.
Szwedzki urząd wskazał w maju 2026 roku, że wcześniejsze analizy pokazują wzrost wyszczepialności, gdy szczepienia przeciw grypie i COVID-19 są organizowane wspólnie. W sezonie 2025/2026 skoordynowana akcja miała pomóc utrzymać wysoki poziom szczepień w grupach, którym zalecano obie dawki.
Folkhälsomyndigheten podaje również, że większość osób może przyjąć oba szczepienia podczas tej samej wizyty.
Dla naukowców z Umeå kierunek kolejnych działań jest więc stosunkowo jasny: mniej ogólnych kampanii kierowanych do całych regionów, a więcej informacji i prostszy dostęp dla tych grup, które mimo podwyższonego ryzyka nadal najczęściej rezygnują ze szczepienia.