Dlaczego Szwecja tak dobrze radzi sobie ze start-upami?

Europa od lat ma problem z budową startupów na skalę porównywalną z USA. Między 1975 a 2025 rokiem w Europie powstało zaledwie 14 dużych firm technologicznych wycenianych na ponad 10 miliardów dolarów. W tym samym czasie Stany Zjednoczone stworzyły ich aż 241.

Podobna różnica była widoczna również na początku ubiegłego roku. W USA działało ponad 700 prywatnych firm wycenianych na co najmniej miliard dolarów, czyli tzw. jednorożców. W Unii Europejskiej było ich nieco ponad 100, choć w ciągu kolejnych 18 miesięcy liczba ta się podwoiła. Na tle Europy wyraźnie wyróżnia się jednak Szwecja.

Szwecja jako wyjątek na europejskiej mapie start-upów

Szwecja od lat tworzy imponującą liczbę jednorożców. To właśnie stamtąd wyrosły takie firmy jak Spotify, Klarna czy iZettle. Dziś kraj ten jest także siedzibą kilku największych firm AI w Europie, w tym Sana, Legora i Lovable.

- Reklama -

W przeliczeniu na mieszkańca Szwecja tworzy więcej jednorożców niż niemal każdy inny kraj europejski, być może ustępując jedynie Islandii. To sprawia, że od dawna uchodzi za jedno z najciekawszych miejsc dla rozwoju nowych firm technologicznych.

To rodzi naturalne pytanie: dlaczego właśnie Szwecja radzi sobie tak dobrze? I czego reszta Europy mogłaby się z tego nauczyć?

- Reklama -

Innowacyjność, edukacja i cyfrowe fundamenty

Jedną z najczęściej wskazywanych odpowiedzi jest szwedzka kultura innowacji. Kraj regularnie zajmuje bardzo wysokie miejsca w europejskich i światowych rankingach innowacyjności. W ubiegłym roku Szwecja znalazła się na drugim miejscu w globalnym zestawieniu innowacyjności, ustępując tylko Szwajcarii i wyprzedzając Stany Zjednoczone.

To po części efekt silnego systemu edukacji. Studia wyższe w Szwecji są bezpłatne, a studenci mogą otrzymywać wsparcie na koszty utrzymania. Dzięki temu kraj ma bardzo dobrze wykształconą siłę roboczą. Ponad połowa osób w wieku 25–34 lat posiada jakąś formę wyższego wykształcenia, co sprzyja wyższemu poziomowi innowacyjności i przedsiębiorczości.

- Reklama -

Szwecja była też bardzo wcześnie cyfrowo przygotowana. Już w latach 90., w ramach szerszej liberalizacji gospodarki, państwo inwestowało w rozwój nowych technologii, cyfryzację części usług publicznych oraz szerokopasmowy internet światłowodowy. Około 2005 roku mniej więcej 75 proc. gospodarstw domowych miało komputer, a Szwecja należała do najlepiej połączonych cyfrowo państw na świecie.

To stworzyło mocne warunki dla rozwoju sektora technologicznego. Szwedzkie firmy mogły szybciej rosnąć, testować nowe produkty i korzystać z dojrzałego cyfrowo rynku wewnętrznego. Ten atut był widoczny już wcześniej, a dziś pomaga również w epoce sztucznej inteligencji.

Sama innowacyjność nie tłumaczy wszystkiego

Choć edukacja, innowacyjność i cyfryzacja mają duże znaczenie, nie wyjaśniają całego fenomenu. Wiele innych państw europejskich także ma dobre uczelnie, rozwinięte systemy badawcze i nowoczesną infrastrukturę. W ostatnich latach przewaga Szwecji w zakresie cyfryzacji wobec reszty Europy również się zmniejszyła.

To oznacza, że za sukcesem szwedzkich start-upów musi stać coś jeszcze.

Klucz do zrozumienia sukcesu: rynki kapitałowe

Jednym z najważniejszych, a jednocześnie często pomijanych powodów, jest głębokość szwedzkich rynków kapitałowych. W praktyce chodzi o wszystkie formy finansowania, które nie polegają na zwykłym kredycie bankowym.

Dla start-upów to szczególnie ważne. Banki z natury ostrożnie podchodzą do bardzo młodych i ryzykownych firm. Nowe przedsięwzięcia technologiczne częściej potrzebują kapitału od inwestorów, którzy akceptują większe ryzyko w zamian za szansę na wysoki zwrot.

Rynki kapitałowe można podzielić na dwa główne segmenty: prywatny i publiczny. Rynek prywatny to przede wszystkim venture capital, inwestorzy anielscy i inne prywatne źródła finansowania. Rynek publiczny zaczyna się wtedy, gdy firma wchodzi na giełdę i sprzedaje akcje szerokiemu gronu inwestorów.

Szwecja jest mocna w obu tych obszarach.

Prywatny kapitał i inwestorzy anielscy

Na rynku prywatnym w Szwecji działa bardzo dużo kapitału w relacji do wielkości gospodarki. Dotyczy to m.in. pieniędzy emerytalnych i ubezpieczeniowych, które częściej niż w wielu innych krajach Europy trafiają do mniejszych funduszy kapitałowych i wspierają rozwój nowych firm.

Duże znaczenie ma także rozbudowany rynek inwestorów anielskich, szczególnie w Sztokholmie i jego okolicach. Wielu z nich zbudowało majątek na wcześniejszej generacji szwedzkich jednorożców, a potem zaczęło reinwestować pieniądze w kolejne start-upy. W ten sposób sukces jednych firm tworzył warunki do powstawania następnych.

To mechanizm, którego często brakuje w innych częściach Europy. Tam udane firmy technologiczne nie zawsze przekładają się na równie silny ekosystem inwestorów gotowych wspierać nowe projekty na wczesnym etapie.

Publiczny rynek w Szwecji jest wyjątkowo silny

Szwecja wyróżnia się także na rynku publicznym. Popularność giełdy i liczba debiutów pokazują, że firmy mają tam realną alternatywę dla finansowania prywatnego. Według analiz Dealogic, w dekadzie do 2024 roku na szwedzkich giełdach zadebiutowało ponad 500 firm. To więcej niż łączna liczba IPO we Francji, Niemczech, Niderlandach i Hiszpanii.

Co ważne, Szwecja osiągnęła ten wynik mimo dużo mniejszej skali gospodarki. Cała Unia Europejska jest około sześć razy większa od Szwecji, a mimo to szwedzki rynek kapitałowy pozostaje niezwykle aktywny.

W 2025 roku Szwecja odnotowała nawet więcej IPO niż Londyn. Na rynku pojawił się również debiut o wartości 4,26 miliarda dolarów, największy w Europie od co najmniej trzech lat.

Giełda nie jest tylko dla gigantów

Szczególnie ciekawe jest to, że wejście na giełdę w Szwecji nie jest zarezerwowane wyłącznie dla największych firm. Z rynku publicznego korzystają tam także mniejsze przedsiębiorstwa. Szwedzkie firmy znacznie częściej niż ich europejscy odpowiednicy stają się spółkami publicznymi.

W efekcie kraj ten ma jedne z najgłębszych rynków kapitałowych w całej Unii Europejskiej, a pod pewnymi względami wypada nawet lepiej niż Wielka Brytania, mimo jej rozpoznawalnego sektora finansowego. To daje szwedzkim firmom większą niezależność i sprawia, że są mniej uzależnione od zagranicznego finansowania.

Dlaczego szwedzkie rynki kapitałowe są tak rozwinięte?

Podstawowy powód wydaje się prosty: szwedzkie gospodarstwa domowe znacznie chętniej inwestują swoje pieniądze niż gospodarstwa domowe w wielu innych krajach Europy.

Szwedzi lokują ponad połowę swoich oszczędności w akcjach i funduszach, czyli ponad dwa razy więcej niż przeciętnie w strefie euro. Jednocześnie tylko około 19 proc. aktywów trzymają w gotówce, co jest najniższym wynikiem w Unii Europejskiej.

To korzystne z dwóch powodów. Po pierwsze, oszczędzający mają zwykle większą szansę na wyższy zwrot niż przy trzymaniu pieniędzy wyłącznie na lokatach lub rachunkach bankowych. Po drugie, taki model wzmacnia krajowy rynek kapitałowy i zwiększa dostępność finansowania dla firm.

Finansowa wiedza i polityka państwa

Jednym z powodów tej sytuacji jest wysoka wiedza finansowa społeczeństwa. Szwedzi lepiej niż wielu innych Europejczyków rozumieją, że długoterminowe inwestowanie w akcje i fundusze może przynosić lepsze wyniki niż trzymanie pieniędzy w gotówce.

Badania z 2018 roku pokazywały, że Szwedzi należą do najbardziej świadomych finansowo społeczeństw na świecie, ustępując jedynie Norwegii i Danii. Tego typu kompetencje przekładają się nie tylko na decyzje gospodarstw domowych, lecz także na siłę całego rynku.

Nie był to jednak wyłącznie efekt kultury czy edukacji. Ogromne znaczenie miały również decyzje polityczne podejmowane przez kolejne rządy. Już w 1984 roku wprowadzono produkt oszczędnościowy Allemansspar, który pozwalał zwykłym obywatelom inwestować na rynku kapitałowym na długo przed tym, jak podobne rozwiązania pojawiły się w wielu innych krajach Europy.

W latach 90. kolejne reformy umożliwiły ludziom kierowanie części składek emerytalnych do wybranych przez siebie funduszy. To dodatkowo zwiększyło zainteresowanie inwestowaniem i oswoiło społeczeństwo z rynkiem kapitałowym.

ISK – narzędzie, które zmieniło sposób inwestowania

W 2012 roku Szwecja wprowadziła także nowe konto inwestycyjne – ISK. Rozwiązanie to pozwoliło inwestować w akcje i fundusze w prostszy oraz podatkowo korzystniejszy sposób.

ISK bardzo szybko zdobyło popularność. W 2023 roku w Szwecji istniało około 4 milionów takich kont, co odpowiada mniej więcej połowie populacji kraju. To pokazuje skalę upowszechnienia inwestowania w społeczeństwie.

Sukces ISK jest dziś na tyle duży, że bywa wskazywany jako możliwy model dla szerszych reform europejskich. W Unii Europejskiej coraz częściej mówi się o tym, jak skłonić obywateli do inwestowania większej części oszczędności na rynkach kapitałowych, aby poprawić finansowanie firm i zwiększyć zdolność Europy do tworzenia własnych championów technologicznych.

Nawet jeśli nie wszystkie państwa zdecydują się kopiować szwedzkie rozwiązania wprost, z tego przykładu płynie już jeden ważny wniosek: poprawa wiedzy finansowej i tworzenie prostych zachęt do inwestowania mogą być stosunkowo tanim i skutecznym sposobem na wzmocnienie zarówno majątku gospodarstw domowych, jak i krajowego rynku kapitałowego.

TAGGED:
Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.