Zmiana w prawie w Szwecji? Limit wartości drobnej kradzieży może wzrosnąć

Prokuratura w Szwecji chce podnieść próg drobnej kradzieży z 1250 do 1500 SEK z powodu inflacji. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Zobacz szczegóły.

Czy inflacja wpłynie na kwalifikację prawną kradzieży sklepowych w Szwecji? Wiele na to wskazuje. Szwedzka Prokuratura Krajowa (Åklagarmyndigheten) opowiedziała się za podniesieniem progu wartościowego, który decyduje o tym, czy kradzież jest uznawana za wykroczenie (drobna kradzież – ringa stöld), czy już za przestępstwo. Nowy limit miałby wynieść 1500 koron szwedzkich (SEK).

Z 1250 do 1500 koron: Powodem inflacja

Obecnie, od 2019 roku, granicą wartościową dla drobnej kradzieży (wcześniej znanej jako “snatteri”) jest kwota 1250 SEK. Prokuratura argumentuje jednak, że w związku ze wzrostem cen, próg ten powinien zostać podniesiony.

- Reklama -

“W świetle obecnego trendu cenowego, moim zdaniem limit wartości drobnej kradzieży powinien zostać podniesiony do 1500 koron szwedzkich” – stwierdziła w komunikacie prasowym zastępca prokuratora generalnego (vice riksåklagare) Eva Thunegard.

Sprawa w Sądzie Najwyższym jako katalizator

Bezpośrednim impulsem do zajęcia stanowiska przez prokuraturę stała się sprawa mężczyzny, który został dwukrotnie przyłapany na kradzieży towarów o wartości nieprzekraczającej 1311 SEK. Mężczyzna odwołał się do Sądu Najwyższego (Högsta domstolen), domagając się, aby jego czyny zostały zakwalifikowane jako drobna kradzież (wykroczenie), a nie przestępstwo.

Stanowisko prokuratury: Zgoda na podwyższenie progu

Co istotne, Prokuratura Krajowa nie sprzeciwiła się wnioskowi mężczyzny, uznając tym samym, że obecny limit 1250 SEK jest już nieadekwatny do realiów cenowych. Poparcie przez prokuraturę podniesienia limitu do 1500 SEK może mieć istotny wpływ na przyszłe orzecznictwo i ewentualną zmianę przepisów. Decyzja Sądu Najwyższego w tej sprawie będzie miała charakter precedensowy.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.