Od 1 lipca w Szwecji obowiązuje nowa ustawa o przemocy psychicznej, która przewiduje karę pozbawienia wolności do czterech lat za powtarzające się naruszenia w postaci nieuzasadnionych gróźb, przymusu lub inwigilacji.
Dotychczas wiele przypadków przemocy psychicznej w bliskich związkach pozostawało poza zasięgiem ścigania. Pojedyncze zdarzenia, takie jak znieważenie czy groźba, często nie spełniały przesłanek przestępstwa. Nowe przepisy zmieniają tę sytuację, uznając systematyczne działania za zagrożenie podlegające karze.
Szczegóły ustawy o przemocy psychicznej
Kluczową zmianą wprowadzoną przez ustawę jest uznanie za przestępstwo powtarzających się zachowań, które pojedynczo mogłyby nie podlegać karze. Jak wynika z przepisów, pojedyncze zdarzenie – na przykład jednorazowa groźba czy akt inwigilacji – może nie stanowić przestępstwa, ale staje się nim w przypadku systematycznego powtarzania. Dotyczy to sytuacji, gdy sprawca wielokrotnie znieważa lub krzywdzi ofiarę przez dłuższy czas.
Reakcja policji na nowe przepisy
Funkcjonariusze policji w okręgu Nord pozytywnie oceniają wprowadzone zmiany. – W wielu naszych dochodzeniach czasami mamy trudności z doprowadzeniem sprawy do końca – przyznaje Verner Viking, zastępca kierownika sekcji ds. przestępstw w bliskich związkach, w rozmowie z Aftonbladet. Według informacji zamieszczonej na stronie Polisen, wcześniej wiele spraw kończyło się na wstępnym etapie, ponieważ zachowania sprawców znajdowały się tuż poza granicami dotychczasowej karalności. Viking dodaje, że ustawa prawdopodobnie spowoduje wzrost liczby zgłoszeń, a policja będzie mogła zająć się przypadkami wcześniej umikającymi wymiarowi sprawiedliwości.
