Władze Szwecji odmówiły przyjęcia do swojego kraju kolejnych imigrantów. Grupa niemal dwustu uchodźców utknęła tym samym na statku, który zatrzymał się we włoskim porcie.

W poniedziałek, późną nocą, statek straży wybrzeżnej „Diciotti” przybył do Sycylii. Na jego pokładzie znajdowało się w sumie 177 imigrantów, którzy wcześniej zostali zabrani z pobliża włoskiej wyspy Lampedusa. Wśród tych osób przebywało trzydzieścioro pozostawionych bez opieki dzieci.

Statek otrzymał zgodę na dokowanie, ale imigranci nie mogli opuścić jego pokładu i wejść na teren portu.

Wicepremier i minister spraw wewnętrznych, Matteo Salvini, grozi, że cofnie imigrantów do Libii, jeśli nie przyjmą ich inne kraje Unii Europejskiej. To oznaczałoby dla uchodźców piekło: w Afryce Północnej są oni zamykani w obozach, gdzie – według doniesień – spotykają się z różnymi formami przemocy.

Sverige Radio informowało, jakoby imigranci mieli zostać nie wpuszczeni na teren Szwecji. W środę oficjalnie potwierdził je premier Stefan Löfven. Partia socjaldemokratyczna odmówiła przyjęcia uchodźców do swojego kraju.

„Inne państwa powinny wykazać się odpowiedzialnością i zaoferować tym ludziom azyl”, powiedział Löfven w wywiadzie dla agencji prasowej TT.



Od roku 2015 Szwecja przyjęła aż 163 tys. wniosków o azyl terytorialny. Według premiera, decyzja o pomocy imigrantom wiązała się właśnie z „potężną odpowiedzialnością”. Z upływem czasu polityka dotycząca azylantów została jednak zaostrzona. Szwedzki Urząd Imigracyjny szacuje, że w roku 2018 państwo przyjmie około 23 tys. uchodźców. W skali rocznej, w porównaniu z poprzednimi latami, zauważyć można wyraźny spadek w ilości przyjętych cudzoziemców.

Włosi szukają wyjścia z tej trudnej sytuacji. Carlotta Sami, rzeczniczka prasowa agencji ONZ ds. uchodźców, powiedziała:



„Za granicą te osoby doznawały samych cierpień: były torturowane, padały ofiarą handlu ludźmi. Potrzebują wsparcia od zaraz, mają prawo ubiegać się o azyl. To prawo jest absolutną podstawą, a nie żadnym przestępstwem.”

Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) zwraca uwagę na niebezpieczeństwo, jakie wiąże się z nielegalną migracją. Od stycznia do lipca zginęło aż 1500 osób, które próbowały dostać się z Libii do Włoch (a więc jedna na siedemnaście osób, które chciały przepłynąć ten dystans). Od końca ubiegłego roku śmiertelność wśród afrykańskich imigrantów zwiększyła się trzykrotnie.