Głośny podatek w Szwecji pod lupą UE. W tle kredyty i miliardy koron

Szwedzki podatek bankowy może zostać ponownie zbadany przez UE. Sprawa dotyczy miliardów koron, banków, kredytów i finansów publicznych.

Szwedzki podatek od banków, formalnie nazywany podatkiem od ryzyka dla instytucji kredytowych, może zostać ponownie zbadany na poziomie Unii Europejskiej. Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE chce, aby wcześniejsza zgoda Komisji Europejskiej została poddana ponownej ocenie. Sprawa dotyczy miliardów koron rocznie i może mieć znaczenie także dla kosztów kredytów w Szwecji.

Podatek obowiązuje od 1 stycznia 2022 roku i dotyczy dużych banków oraz innych instytucji kredytowych, których zobowiązania przekraczają określony próg. Rząd w pierwotnym projekcie uzasadniał go potrzebą wzmocnienia finansów publicznych na wypadek kosztów związanych z przyszłym kryzysem finansowym.

Czym jest szwedzki podatek bankowy?

Chodzi o tzw. riskskatt för kreditinstitut, czyli podatek od ryzyka dla instytucji kredytowych. W debacie publicznej najczęściej określa się go po prostu jako podatek bankowy. Dotyczy on dużych instytucji kredytowych, których zobowiązania związane ze szwedzką działalnością przekraczają ustawowy próg.

- Reklama -

W praktyce podatek obejmuje przede wszystkim największych graczy na rynku finansowym. Ekonomifakta podaje, że za 2024 rok wpływy z podatku bankowego wyniosły 5,48 mld koron, natomiast Hans Lindberg ze Svenska Bankföreningen mówi obecnie o około 6,7 mld koron rocznie. Różnica wynika z tego, że dane i wypowiedzi odnoszą się do różnych ujęć i okresów.

Podatek od początku budził kontrowersje. Zwolennicy wskazywali, że duże banki mogą generować szczególne ryzyko dla gospodarki w czasie kryzysu. Przeciwnicy argumentowali, że taki podatek może uderzać w konkurencję, finansowanie firm oraz koszty ponoszone przez klientów banków.

- Reklama -

Dlaczego sprawa trafiła na poziom UE?

Svenska Bankföreningen od początku kwestionowała podatek i argumentowała, że może on naruszać unijne zasady pomocy państwa oraz konkurencji. Komisja Europejska wcześniej zaakceptowała szwedzkie rozwiązanie, ale organizacja bankowa zaskarżyła sprawę dalej.

Według EFN rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE chce teraz, aby zgoda Komisji Europejskiej na szwedzki podatek została zakwestionowana i ponownie zbadana. Jeśli TSUE pójdzie tą linią, sprawa może wrócić do Komisji Europejskiej do nowej oceny.

- Reklama -

To nie oznacza jeszcze, że podatek automatycznie znika. Opinia rzecznika generalnego nie jest wyrokiem. Może jednak wskazywać kierunek, który później uwzględni Trybunał.

Minister krytykuje podatek, ale czeka na decyzje

Minister ds. rynków finansowych Niklas Wykman z Moderatów nie ukrywa, że jest krytyczny wobec podatku bankowego. W rozmowie z EFN powiedział, że podatek jest „bardzo zły” i wskazywał na jego możliwy wpływ na koszty kredytów hipotecznych dla gospodarstw domowych oraz finansowanie firm.

Jednocześnie minister nie chce, aby Szwecja działała przedwcześnie i znosiła podatek przed rozstrzygnięciami na poziomie UE. Wykman podkreśla, że trwa proces prawny, a państwo musi poczekać na wynik działań instytucji odpowiedzialnych za ocenę zgodności z prawem.

Rząd już wcześniej zapowiedział przegląd opodatkowania banków i innych instytucji kredytowych. Specjalny śledczy ma przeanalizować m.in. możliwość zmian w podatku, wyjątku dla Kommuninvest lub stworzenia nowego modelu opodatkowania. Zadanie ma zostać przedstawione najpóźniej 15 stycznia 2027 roku.

Kommuninvest i problem kosztów dla gmin

Jednym z powodów przeglądu podatku jest sytuacja Kommuninvest. To instytucja finansująca inwestycje samorządów, a więc pośrednio projekty gmin i regionów. Rząd wskazuje, że koszt podatku jest dla Kommuninvest znaczący w stosunku do działalności i może wpływać na finansowanie lokalnych inwestycji.

Dlatego rządowa komisja ma przeanalizować, czy działalność prowadzona przez Kommuninvest można wyłączyć z podatku albo znacząco obniżyć jego ciężar. Alternatywą może być również propozycja całkowicie nowej konstrukcji podatku dla banków i instytucji kredytowych.

Dla mieszkańców Szwecji może to brzmieć technicznie, ale sprawa ma praktyczne znaczenie. Jeśli koszty finansowania samorządów rosną, może to pośrednio wpływać na lokalne inwestycje, mieszkania, infrastrukturę i usługi publiczne.

Banki chcą zniesienia podatku

Hans Lindberg, dyrektor generalny Svenska Bankföreningen, uważa, że rząd powinien już teraz rozważyć szybkie zniesienie podatku. Według niego obecny proces może doprowadzić do uznania podatku za niezgodny z prawem, a dalsze utrzymywanie takiego rozwiązania byłoby problematyczne.

Bankföreningen argumentuje, że selektywne opodatkowanie wybranych instytucji może powodować problemy z unijnymi zasadami dotyczącymi pomocy państwa. W ocenie branży finansowej różnicowanie instytucji według wielkości i konstrukcji może prowadzić do nierównego traktowania.

Z punktu widzenia banków stawka jest wysoka. EFN wskazuje, że jeśli podatek zostałby podważony, w tle mogą znajdować się dziesiątki miliardów koron, które w innym scenariuszu mogłyby zostać w sektorze bankowym.

Socjaldemokraci chcą innego podatku od banków

Spór nie dotyczy tylko obecnego podatku. Socjaldemokraci opowiadają się za dodatkowym, czasowym podatkiem od tzw. nadzwyczajnych zysków banków. Według EFN partia argumentuje, że banki znacząco skorzystały na wysokich marżach odsetkowych, a część tych pieniędzy powinna trafić do gospodarstw domowych i sektora dobrobytu.

Mikael Damberg, rzecznik Socjaldemokratów ds. polityki gospodarczej, mówił wcześniej w rozmowie z „Aftonbladet”, że taki tymczasowy podatek miałby obowiązywać początkowo przez pół roku, a później jego przyszłość zależałaby od rozwoju sytuacji.

To pokazuje wyraźny podział polityczny. Rządzący krytykują obecny podatek i analizują jego zmianę, a Socjaldemokraci chcą dodatkowo opodatkować zyski banków w określonych warunkach.

Co to może oznaczać dla zwykłych klientów banków?

Bezpośrednio dla klientów banków nic nie zmienia się od razu. Podatek nadal obowiązuje, a Szwecja nie podjęła decyzji o jego zniesieniu. Ważne jest jednak to, że spór dotyczy kosztów, które mogą być przenoszone dalej: na kredyty hipoteczne, finansowanie firm, samorządy lub inne usługi finansowe.

Niklas Wykman wskazuje właśnie na ryzyko wyższych kosztów kredytów hipotecznych i trudniejszego finansowania przedsiębiorstw. Branża bankowa również argumentuje, że podatek nie zostaje „w bankach”, lecz może wpływać na warunki dla klientów.

Dla Polaków mieszkających w Szwecji temat jest istotny zwłaszcza wtedy, gdy posiadają kredyt hipoteczny, planują zakup mieszkania lub prowadzą firmę korzystającą z finansowania bankowego. Na razie jest to jednak sprawa prawna i polityczna, a nie gotowa zmiana dla klientów.

Kiedy można spodziewać się decyzji?

Najbliższe ważne etapy to dalszy proces w TSUE oraz prace szwedzkiej komisji rządowej. Rządowy przegląd opodatkowania banków i innych instytucji kredytowych ma zostać przedstawiony najpóźniej 15 stycznia 2027 roku.

Do tego czasu Szwecja najprawdopodobniej nie będzie działać pochopnie. Minister Wykman mówi jasno, że rząd poczeka na wynik procesu i analizę komisji. Ostatecznie możliwe są różne scenariusze: utrzymanie podatku, jego zmiana, specjalne wyjątki, nowa konstrukcja podatku albo jego zniesienie, jeśli wymuszą to rozstrzygnięcia unijne.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.