Co najmniej 200 gmin w Szwecji sprawdza personel opieki. Część kandydatów nie dostała pracy

Co najmniej 200 szwedzkich gmin prowadzi kontrole personelu opieki nad seniorami. Część kandydatów odrzucono, ale rejestry nie ujawnią wszystkich zagrożeń.

Pan.Paweł

Kontrole personelu opieki w Szwecji objęły już co najmniej 200 gmin — informuje Ekot. W Järfälla i Kristianstad pozwoliły odrzucić część kandydatów z wyrokami. Sprawdzanie rejestrów ma zwiększać bezpieczeństwo seniorów, choć policyjna analiza wskazuje, że nie pozwoli wykryć wszystkich osób mogących dopuścić się przemocy.

Ustalenia Sveriges Radio, opublikowane 1 października, dotyczą kontroli prowadzonych po doniesieniach o podejrzeniach gwałtów w opiece nad osobami starszymi. W obu wskazanych gminach osoby wcześniej skazane za przestępstwa zostały zatrzymane na etapie rekrutacji. Radio nie podaje łącznej liczby odrzuconych kandydatów w kraju.

Opieka domowa, po szwedzku hemtjänst, obejmuje pomoc świadczoną osobom potrzebującym wsparcia w miejscu zamieszkania. Bezpieczeństwo seniorów korzystających z takich usług było już tematem naszych publikacji, m.in. materiału o wyroku dla pracownika opieki domowej w Sztokholmie.

Co pozwalają sprawdzać przepisy

Od 1 marca 2026 roku obowiązuje ustawa SFS 2026:43. Daje gminom i innym podmiotom świadczącym określone usługi opiekuńcze prawo żądania wyciągu z rejestru karalności oraz rejestru podejrzeń od osoby, której oferują zatrudnienie. Dotyczy pomocy osobom starszym i dorosłym z niepełnosprawnościami, także w placówkach mieszkalnych objętych przepisami.

- Reklama -

Kontrola nie jest powszechnym obowiązkiem wszystkich pracodawców. Ustawa pozwala zażądać dokumentu również przy powierzaniu zadań objętych jej zakresem w ramach trwającego zatrudnienia, zlecenia lub praktyki. Nie jest to ogólne uprawnienie do cyklicznego sprawdzania wszystkich pracowników.

Szwedzka policja wyjaśnia, że wyciąg obejmuje m.in. przestępstwa seksualne, pobicia, kradzieże, rozboje i oszustwa. W części dotyczącej rejestru podejrzeń ujawniane są wskazane przestępstwa, w sprawie których wniesiono akt oskarżenia. Dokument nie zawiera więc każdej informacji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Wpis w rejestrze nie oznacza automatycznego zakazu zatrudnienia. Policja zaznacza, że kontrola stanowi tylko część oceny przydatności do pracy. Oskarżenia trzeba przy tym odróżniać od wyroków skazujących.

Rejestry nie wykryją wszystkich zagrożeń

Ekot przywołuje analizę policyjnego kryminologa Andersa Östlunda dotyczącą personelu podejrzewanego w ostatnich latach o gwałty na seniorach. Wynika z niej, że tylko 45 proc. tych osób zostałoby wychwyconych przez kontrolę przeszłości. To ustalenie dla analizowanej grupy podejrzanych, a nie ogólny wskaźnik skuteczności kontroli w całej opiece.

Rząd w komunikacie z 2 marca zapowiadał dalszą analizę obowiązkowych kontroli oraz możliwości sprawdzania rejestrów podczas zatrudnienia. Rozwiązania te należy odróżniać od uprawnień już wprowadzonych ustawą marcową.

Wyciąg przedstawiany w ramach tej ustawy nie może być starszy niż sześć miesięcy. Zgodnie z instrukcją policji dla pracodawców pracodawca może odnotować, że dokument okazano, ale nie może zachować go, skopiować ani zapisywać jego treści.

Udostępnij ten artykuł