Moderaci (M) chcą, by w Szwecji bilety miesięczne komunikacji miejskiej opłacane przez pracodawcę były zwolnione z podatku. Dla wielu dojeżdżających oznaczałoby to bilet miesięczny bez podatku – w praktyce darmowy – jak donosi dziennik „Di”.
Propozycja pojawia się w trakcie kampanii i wpisuje się w obietnicę partii, by ciężko pracujące rodziny zatrzymały w portfelu dodatkowe 5000 koron miesięcznie. To kolejna podatkowa zapowiedź tej kadencji – wcześniej zniesiono m.in. podatek od toreb plastikowych oraz obniżono podatki od paliw i od pracy.
Na czym polega bilet miesięczny bez podatku
Według propozycji pracownik, który dostanie bilet miesięczny od pracodawcy, byłby zwolniony z podatku, a pracodawca nie płaciłby od tego składki pracodawcy. Jak podają Moderaci, zwolnienie obejmowałoby bilety okresowe ważne co najmniej 30 dni – na transport drogowy, kolejowy, wodny, tramwajowy i metro, w tym przejazdy operatorami krajowymi, takimi jak SJ i VR Snabbtåg.
Limit ma wynosić 15 000 koron na osobę rocznie, co według „Di” pokrywa mniej więcej koszt biletów komunikacji miejskiej w większości kraju. W praktyce dla wielu dojeżdżających oznaczałoby to bezpłatny bilet miesięczny.
Ile to ma kosztować i kto skorzysta
Jak wylicza Göteborgs-Posten, w rodzinie, w której oboje rodzice dojeżdżają komunikacją, propozycja może dać do 2500 koron miesięcznie więcej – w zależności od ceny biletu w danym regionie. Sama reforma ma kosztować około pięciu miliardów koron rocznie, a sfinansować ją mają usprawnienia w sektorze publicznym – podaje „Di”.
Minister finansów Elisabeth Svantesson (M) przedstawia pomysł jako kwestię klimatu i sprawiedliwości. „Bardzo wiele osób dojeżdża do pracy w inny sposób i chcemy to wspierać” – powiedziała w rozmowie z „Di”, przypominając o wcześniejszym obniżeniu kosztów paliwa.
Rozwiązanie od dawna popierała branżowa organizacja Svensk Kollektivtrafik, której dyrektor Johan Wadman ocenił, że jest ono korzystne dla dojeżdżających – jednej z najważniejszych grup pasażerów. Bilety komunikacji jako jeden z najbardziej pożądanych dodatków pracowniczych wskazywał też związek zawodowy Vision.
Połowa ceny biletów i zarzut obietnicy wyborczej
Propozycja pojawia się kilka tygodni po tym, jak rząd i Szwedzcy Demokraci (SD) zapowiedzieli obniżenie ceny biletów miesięcznych o połowę do końca roku. Jak podają Moderaci, powodem był wzrost cen energii po zamknięciu cieśniny Ormuz, a regiony, które obniżą ceny, mają otrzymać rekompensatę od państwa.
– Wojna na Bliskim Wschodzie nie powinna dotykać ciężko pracujących Szwedów, którzy dojeżdżają do pracy – mówił pod koniec maja premier Ulf Kristersson (M).
Część opozycji i ekspertów uznała majowy plan za „obietnicę wyborczą”. Profesor nauk politycznych z Uniwersytetu w Göteborgu Henrik Ekengren Oscarsson stwierdził w „Dagens Nyheter”, że szwedzcy wyborcy nie zmieniają opcji politycznej za kilkaset koron i głosują przede wszystkim zgodnie z przekonaniami ideologicznymi.
