Sprzedaż truskawek w Szwecji pod okiem policji

Policja w Helsingborgu ostrzega: za letnią pracą przy sprzedaży truskawek w Szwecji mogą stać gangi i pranie pieniędzy. Sprawdź, na co uważać przy zakupie.

Policja w Helsingborgu zapowiada letnie kontrole sprzedawców truskawek na terenie gminy.

Sprzedaż truskawek w Szwecji to dla wielu nastolatków pierwsza wakacyjna praca, ale policja w Helsingborgu ostrzega, że za częścią stoisk kryją się nielegalne zatrudnienie, złe warunki pracy i pranie brudnych pieniędzy. Miasto i policja ruszają latem z kontrolami sprzedawców.

Helsingborg i sąsiednia gmina Ängelholm prowadzą wspólnie z policją ukierunkowaną akcję wymierzoną w nieuczciwych handlarzy owocami. Jak podaje SVT, chodzi o zwiększenie ryzyka wykrycia takich działań i o to, by mieszkańcy podejmowali bardziej świadome decyzje przy zakupach.

Dlaczego policja kontroluje sprzedaż truskawek w Szwecji

Sprzedaż owoców z ulicznych stoisk to popularny wakacyjny zarobek dla szwedzkiej młodzieży. Problem w tym, że część pracodawców łamie zasady. „Dla wielu młodych ludzi praca wakacyjna to pierwszy krok w życie zawodowe i nie powinno się wtedy wplątywać w kłopoty, które mogą utrudnić przyszłość” – mówi komendant policji Karim Ottosson w Helsingborgu.

- Reklama -

Policja w Helsingborgu zapowiedziała kontrole sprzedawców truskawek na terenie gminy. Celem jest wsparcie uczciwej konkurencji, dobrych warunków pracy i rzetelnej informacji o pochodzeniu owoców. Według szefa bezpieczeństwa miasta Jonasa Berga sprawa ma też wymiar konsumencki. „Wszyscy powinniśmy wykorzystać naszą siłę konsumencką, aby wspierać sprzedawców przestrzegających zasad. Nie chcemy na naszych ulicach działalności przestępczej, która wykorzystuje młodzież do pracy w złych warunkach” – mówi Jonas Berg.

To nie pierwszy taki sezon. Jak podaje foretagare.helsingborg.se, wspólne kontrole w Helsingborgu odbywają się drugi rok z rzędu, a w 2025 roku do współpracy dołączyła gmina Ängelholm.

- Reklama -

Co wykazały zeszłoroczne kontrole

Skala nadużyć ujawniła się już podczas pierwszej wspólnej akcji. Jak podaje Helsingborgs stad, w czerwcu 2024 roku policjanci i inspektorzy odwiedzili 15 sprzedawców stojących na gruntach miejskich. Żaden z nich nie miał zezwolenia na handel w tym miejscu, a miasto zabezpieczyło łącznie 180 litrów truskawek, bo owoców nie dało się powiązać z zarejestrowanym dostawcą.

Sprzedawcami byli najczęściej nastolatkowie i żaden z nich nie miał umowy o pracę. Według SVT jedno ze stoisk obsługiwało dziecko poniżej dziesiątego roku życia.

- Reklama -

Tło tej działalności bywa poważniejsze, niż wygląda z ulicy. Przed latem 2024 roku policja ostrzegała, że nielegalna sprzedaż truskawek generuje rocznie miliardy koron, a w niektórych przypadkach należy do tej samej przestępczości zorganizowanej, która handluje narkotykami i dopuszcza się brutalnych przestępstw. Jak relacjonuje SVT, część owoców jest uprawiana za granicą, a następnie fałszywie oznaczana jako szwedzka.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie truskawek

Szwedzki Urząd Rolnictwa (Jordbruksverket) co roku w czerwcu prowadzi wyrywkowe kontrole oznakowania owoców. Jak podaje Jordbruksverket, kartony z owocami powinny być opatrzone nazwiskiem i adresem hodowcy. Warto sprawdzić, czy to samo nazwisko i adres widnieją na skrzynce, w której stoją opakowania konsumenckie.

Drugą wskazówką jest sposób płatności. Przy zapłacie za pomocą aplikacji Swish numer powinien być numerem firmowym zaczynającym się od cyfr 123, a nie prywatnym numerem sprzedawcy. Jak zaznacza SVT, płatność na numer prywatny może oznaczać, że dochodzi do prania pieniędzy.

Według Arbetsmiljöverket konsument może też poprosić o paragon, zapytać, czy firma jest zarejestrowana jako przedsiębiorstwo spożywcze w danej gminie, oraz zwrócić uwagę na cenę – wyraźnie niższa od średniej powinna budzić pytania. Urzędy przyznają jednak, że kupujący nigdy nie zabezpieczy się w pełni przed oszustwem, dlatego radzą zwyczajnie pytać o pochodzenie owoców.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.