Siedmiolatek z Norwegii rozebrany, powieszony do góry nogami i obrzucony kamieniami

We wtorek uczeń drugiej klasy w szkole Gakori w gminie Alta doznał ekstremalnego znęcania się nad nim ze strony starszego chłopca, który rozebrany go od pasa w dół, powiesił za stopy a następnie rzucał w niego kamieniami.

Według lokalnej gazety Altaposten do zdarzenia doszło w czasie gdy chłopiec przebywał na zajęciach pozalekcyjnych SFO. Bawił się on w zadrzewionym terenie gdy straszy chłopiec zaczął się nad nim znęcać.

- Reklama -

Chłopcu ściągnięto spodnie oraz majtki i powieszono za stopy. Gdy wisiał otrzymał wiele uderzeń kamieniami w głowę i plecy.

Ojciec ofiary powiedział, że jest zszokowany tym co się stało i nie może uwierzyć, że szkoła poinformowała go o całym zdarzeniu za pomocą wiadomości SMS.

„Witam,[imię usunięte] stał się obiektem prześladowania na dzisiejszych zajęciach SFO. Inny chłopiec zdjął mu spodnie oraz bieliznę i trzymał go do góry nogami. Gdy pojawili się dorośli chłopiec uciekł. Skontaktowaliśmy się z nim i z jego rodzicami, gdyż takie zachowanie jest niedopuszczalne,” tak brzmiała wiadomość.

- Reklama -

Ojciec poszkodowanego chłopca powiedział nadawcy NRK, że pracownicy szkoły powinni do niego zadzwonić.

„Mamy ze szkołą umowę, że mogą wysyłać wiadomości tekstowe gdy chodzi o sprawy szkolne, ale przy tak poważnej sprawie spodziewalibyśmy się jednak telefonu,” powiedział ojciec.

- Reklama -

„Czy to normalna procedura w gminie Alta, żeby po prostu wysyłać wiadomość tekstową, gdy tak poważne rzeczy dzieją się w szkole lub na zajęciach SFO?” dodał.

W rozmowie z TV2 oskarżył pracowników szkoły o to, że „bardziej przejmowali się swoją kawą niż dziećmi.”

Dyrektorka szkoły Unni Tollefsrud potwierdziła gazecie Altaposten, że taki incydent miał miejsce i zapowiedziała, że spotka się ze wszystkimi stronami których dotyczył. Dodała także, że szkoła powinna „lepiej komunikować się z rodzicami.”

Rzecznik gminy Alta Mads Stian Hansen powiedział nadawcy NRK, że to co się wydarzyło jest „całkowicie nieakceptowalne.”

„Są rzeczy, które nie powinny mieć miejsca w szkole,” dodał.

Ojciec siedmiolatka powiedział, że jego syn dobrze zniósł całe zajście i normalnie chodzi do szkoły, jednak nie zostaje na pozalekcyjnych zajęciach programu SFO.

Zdarzenie to do tej pory nie zostało zgłoszone policji.   

Udostępnij