Ryanair wywołał dyskusję po krótkim komunikacie w mediach społecznościowych. Linia ostrzegła pasażerów, że jeśli zdejmą buty na pokładzie, może je „zatrzymać”. Norweski serwis DinSide podaje, że wpis wywołał zarówno śmiech, jak i mocne reakcje wśród podróżnych.
Sprawa wygląda zabawnie, ale dotyka realnego problemu w samolotach: higieny, komfortu innych pasażerów i bezpieczeństwa podczas lotu. Szczególnie wtedy, gdy ktoś chodzi po kabinie lub do toalety bez butów.
W pigułce
- Ryanair opublikował komunikat ostrzegający pasażerów przed zdejmowaniem butów na pokładzie.
- Według DinSide linia nie odpowiedziała, jak miałaby wyglądać ewentualna „konfiskata” butów.
- Temat wywołał dyskusję o higienie, bezpieczeństwie i zachowaniu pasażerów.
- Eksperci lotniczy radzą zostawiać buty na nogach, zwłaszcza podczas startu, lądowania i wizyty w toalecie.
- SAS podkreśla, że chodzi przede wszystkim o szacunek wobec innych pasażerów.
Ryanair publikuje krótki komunikat
Irlandzka tania linia lotnicza zwróciła się do pasażerów wprost. W komunikacie cytowanym przez DinSide Ryanair napisał: „If you take your shoes off onboard, we will keep them”.
Wpis szybko wywołał reakcje. Część komentujących uznała, że to przesada i kolejny przykład ostrego stylu komunikacji Ryanaira. Inni stwierdzili, że ktoś wreszcie powiedział głośno to, co wielu pasażerów myśli od dawna.
Warto jednak zaznaczyć jedno: na razie nie wiadomo, czy chodzi o realnie egzekwowaną zasadę, czy raczej o mocny komunikat w stylu social media. DinSide skontaktował się z Ryanairem, pytając, dlaczego linia zaostrza podejście i jak miałoby wyglądać zbieranie butów, ale nie otrzymał odpowiedzi przed publikacją tekstu.
To nie tylko kwestia zapachu
Dyskusja o zdejmowaniu butów w samolocie nie dotyczy wyłącznie nieprzyjemnego zapachu. Chodzi też o to, że kabina samolotu jest małą, zamkniętą przestrzenią, w której pasażerowie siedzą bardzo blisko siebie.
Rich Henderson, członek personelu pokładowego i współautor bloga Two Guys on a Plane, mówił w rozmowie cytowanej przez USA Today, że samolot jest formą transportu publicznego i pasażerowie powinni traktować go podobnie jak metro czy autobus.
Według Hendersona najgorszym zachowaniem jest chodzenie do toalety w samych skarpetkach albo boso. Wskazywał, że podłogi w samolotach, zwłaszcza w okolicy toalety, nie są miejscem, po którym powinno się chodzić bez obuwia.
Bezpieczeństwo też ma znaczenie
Eksperci zwracają uwagę, że buty mogą mieć znaczenie w sytuacji awaryjnej. Jeśli pasażer musiałby szybko opuścić samolot, nie zawsze będzie czas na szukanie i zakładanie obuwia.
Travel + Leisure cytuje byłych pracowników branży lotniczej, którzy wskazują, że w razie ewakuacji lepiej być gotowym do szybkiego wyjścia z samolotu w butach niż ryzykować poruszanie się boso po kabinie, schodach awaryjnych lub płycie lotniska.
DinSide przywołuje także wypowiedź eksperta od etykiety Nicka Leightona, który zwrócił uwagę na prosty scenariusz: ostatnią rzeczą, jakiej chciałby pasażer, byłaby ucieczka boso po pasie startowym od płonącego samolotu.
SAS: chodzi o szacunek dla innych
SAS nie ogłosił tak ostrego komunikatu jak Ryanair, ale również apeluje o rozsądek. Øystein Schmidt, rzecznik prasowy SAS w Norwegii, powiedział DinSide, że na pokładzie pasażerowie siedzą blisko siebie, dlatego podróż wymaga troski i cierpliwości.
Według SAS kwestia zdejmowania butów dotyczy przede wszystkim szacunku wobec innych osób. Chodzi nie tylko o własny komfort, ale też o to, aby nie pogarszać podróży współpasażerom.
Schmidt wskazał również, że dla pasażerów siedzących przy wyjściach awaryjnych lub w pierwszym rzędzie obowiązuje jasny wymóg bezpieczeństwa: buty powinny być założone podczas startu i lądowania, aby w razie potrzeby można było szybko się przemieszczać.
Co to oznacza dla pasażerów ze Szwecji?
Dla Polaków mieszkających w Szwecji, którzy często korzystają z tanich linii, najważniejsza zasada jest prosta: nawet jeśli lot trwa kilka godzin, zdejmowanie butów może zostać źle odebrane przez innych pasażerów.
Nie chodzi tylko o Ryanaira. Podobne zalecenia pojawiają się szerzej w branży lotniczej. Pracownicy linii zwracają uwagę na higienę, zapach, bezpieczeństwo i zachowanie w zamkniętej przestrzeni.
Jeśli ktoś ma problem ze spuchniętymi stopami podczas dłuższego lotu, rozsądniejszym rozwiązaniem mogą być wygodne buty, czyste skarpety kompresyjne albo zmiana obuwia na bardziej komfortowe. Chodzenie boso po kabinie lub do toalety to zachowanie, którego personel pokładowy zdecydowanie odradza.
Czy Ryanair naprawdę zabierze buty?
Na ten moment nie ma jasnej odpowiedzi, jak Ryanair miałby egzekwować taką zapowiedź. Sam komunikat był krótki, mocny i idealnie dopasowany do stylu linii w mediach społecznościowych.
Dlatego najbezpieczniej traktować go jako bardzo wyraźne ostrzeżenie: zdejmowanie butów na pokładzie nie jest mile widziane. Nawet jeśli buty nie trafią do personelu, pasażer może trafić na niezadowolenie współpasażerów, uwagę załogi albo nieprzyjemną sytuację podczas lotu.
W praktyce najlepsza zasada jest najprostsza: buty zostają na nogach przynajmniej podczas startu, lądowania, poruszania się po kabinie i wizyty w toalecie.
