Vänsterpartiet chce zbadać możliwość wprowadzenia państwowego podatku od drogich willi w Szwecji. Partia wskazuje nieruchomości wyceniane na około 13 milionów koron lub więcej.
Propozycja pojawia się przed wyborami parlamentarnymi w 2026 roku i wpisuje się w szerszą debatę o podatkach od majątku, kapitału oraz najbogatszych mieszkańców Szwecji. Lewica mówi o sprawiedliwości podatkowej, a partie po prawej stronie sceny politycznej ostrzegają przed skutkami dla inwestycji i przedsiębiorczości.
W pigułce
- Vänsterpartiet chce zbadać państwowy podatek od drogich willi.
- W rozmowie z Ekot padł przykład willi wartej około 13 milionów koron.
- Partia równolegle idzie do wyborów z propozycją podatku od miliarderów.
- Lewica rozważa też exit tax, czyli podatek przy wyprowadzce najbogatszych ze Szwecji.
- Riksdag odrzucił w marcu 2026 roku propozycje zaostrzenia podatków od kapitału, oszczędności i firm.
Lewica chce sprawdzić podatek od drogich domów
Ida Gabrielsson, rzeczniczka Vänsterpartiet ds. polityki gospodarczej, powiedziała w sobotnim wywiadzie dla Ekot, że partia chce zbadać państwowy podatek od nieruchomości dotyczący drogich willi. Sveriges Radio podaje, że chodzi o domy wyceniane na 13 milionów koron lub więcej.
Gabrielsson argumentuje, że osoby posiadające tańsze nieruchomości mogłyby płacić mniej, a właściciele bardzo drogich willi mogliby płacić więcej. Nie jest to jeszcze projekt ustawy, lecz zapowiedź analizy kierunku, w którym partia chce iść w kampanii.
To ważne rozróżnienie. Na tym etapie nie ma nowych przepisów, terminu wejścia w życie ani dokładnej stawki. Jest polityczna propozycja zbadania systemu, który miałby mocniej obciążać najdroższe nieruchomości.
Co obowiązuje dziś?
Obecnie właściciele domów jednorodzinnych w Szwecji płacą kommunal fastighetsavgift, czyli komunalną opłatę od nieruchomości. Dla småhus w 2026 roku wynosi ona 0,75 procent wartości podatkowej nieruchomości, ale maksymalnie 10 425 koron, jeśli niższa kwota nie wynika z wartości domu.
Ten limit oznacza, że po przekroczeniu pewnego poziomu wartości podatkowej opłata nie rośnie dalej proporcjonalnie do ceny domu. Dlatego temat opodatkowania bardzo drogich willi regularnie wraca w debacie politycznej.
Vänsterpartiet chce właśnie zbadać, czy system powinien być bardziej progresywny. W praktyce oznaczałoby to, że właściciele tańszych nieruchomości byliby chronieni, a wyższe obciążenie mogłoby dotyczyć najdroższych domów.
W tle jest podatek od miliarderów
Propozycja dotycząca willi nie jest jedynym podatkowym pomysłem Vänsterpartiet. Sveriges Radio podaje, że partia idzie do wyborów także z podatkiem od miliarderów. Taki podatek, według partii, mógłby zostać uzupełniony o exit tax, czyli podatek dla najbogatszych osób opuszczających Szwecję.
Celem exit tax byłoby ograniczenie sytuacji, w której osoby z dużym majątkiem wyprowadzają się za granicę przed sprzedażą aktywów, aby uniknąć szwedzkiego opodatkowania. Pol Direkt przypomina, że podobne rozwiązania były już przedmiotem debaty w Riksdagu.
W marcu 2026 roku Riksdag odrzucił propozycje zaostrzenia podatków od kapitału, oszczędności i przedsiębiorstw. Dotyczyło to między innymi exit tax, wyższego podatku od dużych dochodów kapitałowych oraz zmian w systemie ISK.
Prawica ostrzega przed odpływem inwestycji
Przeciwko zaostrzeniu podatków głosowały partie rządowe: Moderaterna, Kristdemokraterna i Liberalerna, przy wsparciu Sverigedemokraterna. Ich argument był jasny: nowe podatki mogłyby pogorszyć klimat dla przedsiębiorczości i inwestycji w Szwecji.
Według Pol Direkt przeciwnicy exit tax wskazywali, że Szwecja powinna pozostać atrakcyjna dla osób zakładających firmy i inwestujących w szwedzkie przedsiębiorstwa. Nowe obciążenia, ich zdaniem, mogłyby odstraszać inwestorów.
To pokazuje główną linię sporu przed wyborami. Vänsterpartiet mówi o większym opodatkowaniu najbogatszych, a partie po prawej stronie stawiają na niższe podatki i przyciąganie kapitału.
Liberalerna chcą więcej miliarderów
Kontrast jest szczególnie widoczny w propozycji Liberałów. Partia chce, aby do 2036 roku liczba miliarderów w Szwecji wzrosła do 1000, czyli mniej więcej dwukrotnie wobec obecnego poziomu podawanego przez SVT.
Simona Mohamsson, liderka Liberałów, mówi, że większa liczba miliarderów ma pomóc Szwecji zdobyć więcej zasobów na dobrobyt i wzrost gospodarczy. Partia chce iść do wyborów z obietnicami obniżek podatków, między innymi podatku państwowego, podatku od ISK i podatków dla firm.
TV4 podaje, że Mohamsson chce, aby Szwecja stała się krajem, w którym przedsiębiorcy zostają i budują swoje firmy, zamiast przenosić się do Irlandii lub Szwajcarii.
Co to oznacza dla Polaków w Szwecji?
Dla Polaków mieszkających w Szwecji najważniejsze jest to, że na razie nie zmieniają się żadne przepisy. Nie ma nowego podatku od willi, nie ma uchwalonego podatku od miliarderów i nie ma nowego exit tax.
Temat może jednak mieć znaczenie dla osób, które posiadają dom w Szwecji, planują zakup nieruchomości albo śledzą koszty życia. Jeśli debata pójdzie dalej, spór może dotyczyć nie tylko najbogatszych, ale także tego, jak w przyszłości Szwecja będzie opodatkowywać nieruchomości, kapitał i oszczędności.
Szczególną uwagę powinni zachować właściciele droższych willi. W wypowiedziach Vänsterpartiet pojawia się próg około 13 milionów koron, ale na tym etapie nie wiadomo, czy taki poziom rzeczywiście znalazłby się w przyszłej propozycji ustawowej.
Kampania podatkowa dopiero się zaczyna
Wybory parlamentarne w Szwecji odbędą się 13 września 2026 roku. SVT zwraca uwagę, że kampania już trwa, a podatki stają się jednym z najważniejszych pól sporu między partiami.
W praktyce wyborcy otrzymują dwa bardzo różne kierunki. Vänsterpartiet chce mocniej opodatkować duży majątek, drogie wille i najbogatszych. Liberalerna chcą obniżać podatki i zwiększać liczbę osób bardzo zamożnych w Szwecji.
Dla mieszkańców Szwecji najważniejsza informacja jest prosta: obecnie to polityczna zapowiedź i temat kampanii, nie gotowa zmiana prawa. Ale jeśli nieruchomości, kapitał i podatki staną się centralnym tematem wyborów, ta propozycja może wracać jeszcze wielokrotnie.
