Reforma emerytalna w Europie wróciła do debaty po analizie opublikowanej przez The Economist. Według tej analizy większe kierowanie oszczędności emerytalnych na rynki kapitałowe mogłoby jednocześnie wesprzeć wzrost gospodarczy i zwiększyć trwałość systemów emerytalnych w Europie.
W tekście przypomniano, że w wielu krajach Europy nadal dominuje model wywodzący się z końca XIX wieku, w którym bieżący pracownicy finansują bieżących emerytów. Przy starzejących się społeczeństwach taki układ znajduje się pod coraz większą presją. Jako przykład skali obciążeń wskazano Niemcy, gdzie – jak podał ifo Institute – jedna trzecia dochodów podatkowych ujętych w projekcie budżetu federalnego na 2026 rok ma trafić na subsydiowanie ustawowego systemu emerytalnego.
Reforma emerytalna w Europie pod presją demografii
Jak opisuje The Economist, europejskie systemy emerytalne coraz trudniej opierać wyłącznie na bieżących składkach pracowników. Gdy rośnie liczba osób przechodzących na emeryturę, a maleje liczba osób aktywnych zawodowo, państwa stają przed wyborem między wyższymi obciążeniami dla pracujących a większym wsparciem z budżetu.
W analizie zwrócono uwagę, że problem nie dotyczy wyłącznie finansów publicznych, ale także zdolności Europy do finansowania rozwoju firm. Według The Economist łączna wartość giełd w UE odpowiada około 85 proc. PKB, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych sięga około 220 proc. PKB. W ocenie tygodnika mniejsze rynki kapitałowe oznaczają mniej pieniędzy dostępnych dla przedsiębiorstw, które potrzebują inwestorów, by rosnąć i rozwijać nowe technologie.
Rynki kapitałowe i pieniądze z emerytur
Z tego powodu The Economist wskazuje, że większa część oszczędności emerytalnych mogłaby trafiać do akcji i funduszy inwestycyjnych. W przedstawionej logice oznaczałoby to jednocześnie więcej kapitału dla przedsiębiorstw i bardziej zróżnicowane źródła finansowania przyszłych emerytur. Według opisu chodzi przede wszystkim o większą rolę systemów rynkowych, funduszy buforowych oraz indywidualnych rachunków inwestycyjnych.
Ten kierunek wpisuje się także w szersze działania Unii Europejskiej. Komisja Europejska opisuje obecnie budowę Savings and Investments Union jako próbę lepszego połączenia oszczędności z inwestycjami produkcyjnymi oraz rozwoju bardziej zintegrowanych rynków kapitałowych. To właśnie do takich inicjatyw nawiązuje końcowa część analizy, w której zaznaczono, że bez większej bazy kapitałowej efekty integracji mogą pozostać ograniczone.
Szwecja jako przykład dla Europy
W tym kontekście The Economist wskazuje na Szwecję jako przykład systemu, który łączy element bieżącego finansowania z rozwiązaniami opartymi na inwestowaniu składek na rynku. Część składek trafia tam do funduszy oraz na indywidualne konta inwestycyjne. Według przywołanej analizy wartość kapitału emerytalnego w Szwecji wynosi około 671 mld dolarów, czyli około 110 proc. PKB kraju.
Ta sama analiza łączy skalę kapitału emerytalnego z siłą szwedzkiego rynku innowacji. The Economist ocenia, że nieprzypadkowo Szwecja ma więcej jednorożców w przeliczeniu na mieszkańca niż inne państwa UE. Obok Szwecji wskazano także Holandię, gdzie oszczędności emerytalne w funduszach zbiorowych odpowiadają około 145 proc. PKB.
Większe fundusze i indywidualne konta
Wśród rozwiązań opisanych w analizie znalazły się większe fundusze buforowe w systemach emerytalnych, szersze inwestowanie emerytur pracowniczych na rynkach kapitałowych oraz możliwość kierowania części składek na indywidualne rachunki inwestycyjne. Jako przykład podano Danię i Szwajcarię, gdzie – według analizy Morgan Stanley cytowanej przez The Economist – kapitał emerytalny wzrósł o około 20 proc. PKB w ciągu dekady po rozbudowie rynkowych emerytur pracowniczych.
Z tej samej analizy wynika, że gdyby podobny proces zaszedł w całej strefie euro, można byłoby uwolnić ponad 3 biliony euro na inwestycje. Autorzy podkreślają przy tym, że taka zmiana nie przyniosłaby efektów natychmiast. Właśnie dlatego – według The Economist – reformy powinny rozpocząć się możliwie szybko, szczególnie w momencie, gdy europejski sektor technologiczny zaczyna wykazywać oznaki ożywienia.
