Opłaty funduszowe w Szwecji mogą mieć dużo większy wpływ na przyszłą emeryturę, niż wielu oszczędzających zakłada. Najnowsze dane szwedzkiego nadzoru finansowego Finansinspektionen pokazują, że typowa opłata w globalnych funduszach indeksowych wynosi dziś 0,40 proc., czyli dwa razy więcej niż w szwedzkich funduszach indeksowych, gdzie mediana wynosi 0,20 proc.
FI podkreśla, że problem nie dotyczy wyłącznie drogich funduszy aktywnie zarządzanych. Urząd zwraca uwagę, że także wśród funduszy indeksowych różnice w opłatach bywają znaczące, a przy długim oszczędzaniu na emeryturę nawet pozornie niewielka różnica może przełożyć się na bardzo duże kwoty.
Opłaty funduszowe w Szwecji różnią się bardziej, niż wielu sądzi
W komunikacie opublikowanym 30 stycznia Finansinspektionen podał, że mediana opłat dla aktywnie zarządzanych funduszy szwedzkich i globalnych wynosi po 1,30 proc. Zestawienie urzędu pokazuje więc wyraźną różnicę nie tylko między funduszami aktywnymi a indeksowymi, ale też między samymi funduszami indeksowymi inwestującymi na różnych rynkach.
FI tłumaczy, że publikowane przez urząd wartości są medianą, czyli najczęściej spotykaną opłatą w danej kategorii, a nie zwykłą średnią. Ma to lepiej pokazywać, ile typowo kosztuje dany rodzaj funduszu i ułatwiać porównanie własnych kosztów z tym, co jest normalne dla podobnego produktu.
Oszczędzanie na emeryturę i efekt wielu lat
Finansinspektionen pokazuje, że różnica w opłatach szczególnie mocno działa przy wieloletnim oszczędzaniu. W przykładzie urzędu osoba odkładająca 2 000 koron miesięcznie przez 30 lat zapłaci około 250 000 koron więcej, jeśli wybierze aktywnie zarządzany fundusz szwedzki z opłatą 1,3 proc. zamiast szwedzkiego funduszu indeksowego z opłatą 0,20 proc.
Na stronie z porównaniem opłat FI pokazuje też osobny przykład dla funduszy globalnych. Przy założeniu 2 000 koron miesięcznie przez 30 lat i rocznej stopie zwrotu 7 proc. całkowity koszt opłat w globalnym funduszu indeksowym z opłatą 0,40 proc. wynosi 96 493 korony, a w aktywnie zarządzanym globalnym funduszu z opłatą 1,30 proc. już 313 599 koron. Różnica sięga więc 217 106 koron.
Wielu oszczędzających nie rozumie, ile naprawdę płaci
FI podaje również, że dla wielu osób same koszty pozostają mało czytelne. W badaniu przywołanym przez urząd dwie na pięć osób odpowiedziały, że trudno im zrozumieć opłaty funduszowe. To właśnie dlatego nadzór publikuje kwartalne porównania typowych opłat dla popularnych kategorii funduszy.
Ekonomistka ds. ochrony konsumentów w FI, Moa Langemark, zwraca uwagę, że opłata jest pobierana co roku i przez to wpływa na wynik oszczędzania mocniej, niż wielu sądzi. Urząd radzi, by porównać własną opłatę z tym, co jest typowe dla danego rodzaju funduszu, bo to prosta kontrola, która przy długoterminowym oszczędzaniu może mieć duże znaczenie.
