We wschodnim Sztokholmie aresztowano osobę, która może być odpowiedzialna za podłożenie materiałów wybuchowych w jednym z budynków mieszkalnych.

Osobie tej postawiono zarzut potencjalnego posiadania ładunków wybuchowych i stwarzania zagrożenia życia. Lokalna policja poinformowała o tym we wtorek, 21 sierpnia, o 7:00 nad ranem.

Do mrożących krew w żyłach zdarzeń doszło w poniedziałek wieczorem.

Djurgården to wyspa stanowiąca część Sztokholmu. Znajdują się na niej liczne muzea i budynki historyczne, ale też zwykłe domy. Późną nocą, około godziny 1:00, w jednym z apartamentowców zjawili się policjanci oraz pracownicy służb saperskich.

Kilka godzin wcześniej mieszkańcy bloku znaleźli „podejrzany przedmiot”. Patrol saperski przez ponad dwie godziny próbował zbadać znalezisko, które mogło okazać się materiałem wybuchowym.

Obiekt został znaleziony o godzinie 19:40. Policjanci zamknęli dostęp do okolicznych ulic – ewakuacja objęła tereny przynależne do parku Gröna Lund i sięgała słynnego sztokholmskiego Skansenu.



W budynku wciąż znajdują się specjaliści, którzy kontynuują poszukiwania: chcą być pewni, że nie ukryto w nim innych „podejrzanych obiektów”. Mieszkańcom pozwolono wrócić do swoich mieszkań. Okolica również została odblokowana i jest dostępna dla przechodniów.