Stolica Szwecji coraz chętniej odwiedzana jest przez turystów statków wycieczkowych. Takie dane wynikają ze szczegółowego raportu, który został opublikowany na łamach serwisu o tematyce marynistycznej, „Ports of Stockholm”.

W ciągu minionego lata odnotowany został rekord: Sztokholm odwiedziło aż 619 tysięcy turystów, którzy przybyli do Szwecji z zagranicy. Mowa tu wyłącznie o osobach podróżujących drogą morską.

Pobity został rekord z ubiegłego roku, kiedy liczba turystów sięgała 600 tys. turystów.

Pomiędzy majem a październikiem bieżącego roku do sztokholmskich portów dopłynęło w sumie 268 międzynarodowych statków pasażerskich. Ostatni z nich zawinął do przystani w czwartek, 11 października. W sezonie letnim roku ubiegłego liczba przybyłych statków i promów była niższa: wynosiła 263.

Spośród zanotowanych statków 67 stanowiło takie jednostki, które rozpoczynały lub kończyły rejs w Sztokholmie, a w międzyczasie opływały inne tereny. Często wiązało się to z postojem, co dawało pasażerom możliwość zejścia z pokładu i zwiedzenia stolicy. Korzystały na tym lokalne restauracje, kawiarnie, sklepy oraz atrakcje turystyczne.

„Turyści to w większości Amerykanie lub Niemcy. Trzecią co do wielkości grupą są mieszkańcy Wielkiej Brytanii”, informuje Stefan Scheja, dziennikarz współpracujący z serwisem „Ports of Stockholm”.



Choć napływ turystów powinien władze Sztokholmu cieszyć, wiążą się z nim także pewne komplikacje. „Ports of Stockholm” zaznacza, że w ciągu minionych lat aż 80% zagranicznych statków wycieczkowych pozostawiło po sobie ciężką do odprowadzania wodę ściekową. Ucierpiały na tym stołeczne porty.

Opracowane zostało rozporządzenie dotyczące emisji zanieczyszczeń w Morzu Bałtyckim. W latach 2019-2021 akwen ma zostać poddany oczyszczeniu, a od statków pasażerskich będzie się wymagało, by ścieki odprowadzane były na lądzie. Opcją alternatywną są też pokładowe systemy, które automatycznie usuwają nieczystości.