Ekonomiczne skutki fali uchodźców w Szwecji wciąż są analizowane w badaniach i raportach urzędowych. Przegląd opisywany przez Svenska Dagbladet (SvD) wskazuje, że w krótkim terminie widoczny był spadek PKB na mieszkańca, a jednocześnie spadło zatrudnienie i zwiększyły się różnice ekonomiczne. W dłuższej perspektywie skutki są przedstawiane jako bardziej złożone.
Ekonomiczne konsekwencje migracji od lat pozostają tematem dyskusji. W materiale SvD opisano, że część analiz podkreśla długoterminowy wkład w rynek pracy, ale wiele badań pokazuje istotne koszty w pierwszych latach po przybyciu.
W pigułce:
- Główny wniosek: krótkoterminowo spadł PKB na mieszkańca i pogorszyły się wskaźniki rynku pracy.
- Okres: pierwsze trzy lata po fali uchodźców około 2015 r. oraz perspektywa do 20 lat.
- Najważniejsze liczby: PKB per capita ok. -1,5% w trzy lata; zatrudnienie ok. -2 pp.; bezrobocie do +1,5 pp.
- Finanse publiczne: średni koszt netto ok. 1 mln SEK na osobę w cyklu życia (ok. 25 000 SEK rocznie); dług publiczny +10 pp. w 20 lat; „zysk” średnio po 15 latach; w 2022 r. osoby urodzone za granicą jako grupa zostały opisane jako płatnicy netto, przy utrzymującym się koszcie uchodźców jako podgrupy.
Ekonomiczne skutki fali uchodźców w Szwecji a PKB na mieszkańca
W opisie SvD przywołano model opracowany przez ekonomistów z Riksbanku i Uniwersytetu w Uppsali. Zgodnie z jego wynikami przyjęcie uchodźców około 2015 r. miało wiązać się ze spadkiem PKB na mieszkańca o około 1,5% w ciągu pierwszych trzech lat.
Wyjaśnienie podawane w materiale dotyczy głównie opóźnienia wejścia na rynek pracy. Nowo przybyli mają początkowo niskie dochody i ograniczone wpływy podatkowe, a koszty publiczne – m.in. świadczeń, edukacji oraz działań integracyjnych – są w tym czasie wysokie.
Koszty netto i obciążenie finansów publicznych w analizach
W artykule SvD zacytowano szefa działu badań w Konjunkturinstitutet, Thomasa Eisensee: „W pierwszych latach po imigracji wpływy z podatków uchodźców są generalnie niskie, podczas gdy niektóre wydatki publiczne są stosunkowo wysokie”.
Według obliczeń instytutu, opisanych w raporcie KI o nettobidrag 1983–2022, średni koszt netto miał wynosić około miliona koron szwedzkich na osobę w całym cyklu życia, co w materiale przeliczono na ok. 25 000 koron rocznie.
W zestawieniu wskazano też element fiskalny: według modelu naukowców przyjęcie uchodźców ma się wiązać ze wzrostem długu publicznego o 10 punktów procentowych w ciągu dwudziestu lat oraz z okresem ok. 15 lat do momentu, gdy uchodźca-imigrant zaczyna wnosić dodatni wkład do finansów publicznych.
Zatrudnienie, bezrobocie i różnice ekonomiczne
Model opisywany zakłada, że fala uchodźców miała szerszy wpływ na rynek pracy. Szacunki mówią o spadku odsetka pracujących w populacji o prawie 2 punkty procentowe oraz o wzroście bezrobocia maksymalnie o 1,5 punktu procentowego.
W tekście wskazano, że wzrost wydatków publicznych wymaga finansowania przez podwyższenie podatków lub zwiększenie zadłużenia. Materiał łączy to z ryzykiem wyższych kosztów pracy i wynagrodzeń, które mają najsilniej uderzać w grupy o słabszej pozycji na rynku pracy.
W relacji Dagens PS przytoczono też wniosek ekonomisty Karla Walentina: „Niezależnie od tego, co się robi, fala uchodźców oznacza spadek PKB na mieszkańca”.
Integracja i dłuższa perspektywa po 2022 roku
W materiale podkreślono, że wynik w długiej perspektywie zależy w dużej mierze od tego, jak skutecznie nowo przybyli wchodzą na rynek pracy. SvD opisuje, że w 2022 r. osoby urodzone za granicą jako grupa po raz pierwszy w analizowanym horyzoncie stały się płatnikami netto do skarbu państwa, przy utrzymującym się koszcie uchodźców jako podgrupy.
W tle dyskusji pojawia się też kontekst europejski. W tekście źródłowym wskazano na statystyki Eurostatu dotyczące roli migracji w gospodarce. Eurostat publikuje m.in. zestawienia o integracji na rynku pracy i o migracjach do UE, które są używane w analizach trendów demograficznych i podaży pracy.
