Domki letniskowe w Norwegii znów przyciągają kupujących

Domki letniskowe w Norwegii znów sprzedają się lepiej. Rośnie też udział kupujących z zagranicy, szczególnie w Trysil.

Foto. Pixabay

Domki letniskowe w Norwegii wróciły do wzrostów po dwóch słabszych latach. Z danych SSB wynika, że w 2025 roku sprzedano 11 353 nieruchomości rekreacyjne w wolnej sprzedaży, czyli o 12 proc. więcej niż rok wcześniej.

Odbicie przyszło po wyraźnym osłabieniu rynku. Jak podaje SSB, w 2023 roku liczba transakcji spadła do 9568, co było najniższym poziomem w ostatnich latach. Jednocześnie coraz większą rolę zaczęli odgrywać kupujący z zagranicy.

Domki letniskowe w Norwegii wróciły do wzrostów

Według E24 pośrednicy oceniają, że rynek nadal pozostaje trudny do przewidzenia. Bendik Hall Blumenthal z Nordvik Ullevål mówił, że druga połowa 2025 roku była lepsza niż pierwsza, ale niepewność wróciła wraz z napięciami na Bliskim Wschodzie i mieszanymi sygnałami dotyczącymi stóp procentowych. W jego ocenie to właśnie koszt pieniądza nadal najmocniej wpływa na segment nieruchomości rekreacyjnych.

- Reklama -

Tło dla tych obaw potwierdza Norges Bank, który w marcowym raporcie z 2026 roku wskazał, że ścieżka stóp procentowych jest obecnie zgodna z poziomem między 4,25 a 4,5 proc. pod koniec 2026 roku. To wyższa prognoza niż wcześniej, a bank centralny wprost zaznacza, że wojna na Bliskim Wschodzie zwiększa niepewność dla inflacji i wzrostu gospodarczego.

Zagraniczni nabywcy coraz ważniejsi dla rynku

Jak wynika z danych SSB, w 2025 roku 4,5 proc. transakcji dotyczących nieruchomości rekreacyjnych obejmowało co najmniej jednego kupującego z zagranicy. Było to 513 transakcji, wobec 422 rok wcześniej i 331 w 2023 roku. Statystyki urzędu pokazują też, że odsetek ten wyraźnie rośnie od kilku lat.

Najmocniej wyróżnia się Trysil. SSB podaje, że właśnie tam odnotowano 119 transakcji z udziałem zagranicznych nabywców, czyli 23,2 proc. wszystkich takich sprzedaży w kraju. W samej gminie Trysil niemal co trzecia sprzedaż nieruchomości rekreacyjnej w 2025 roku miała związek z kupującym z zagranicy.

SSB wskazuje też, że najwięcej kupujących pochodziło ze Szwecji, a dalej z Niemiec, Danii i Holandii. Ten kierunek potwierdzają również pośrednicy cytowani przez E24, którzy mówią o rosnącym zainteresowaniu nabywców ze Szwecji i Danii, szczególnie w regionie Trysil.

Trysil korzysta na słabej koronie i klimacie

Pośrednik Jostein Morønning mówił w E24, że Norwegia przyciąga kupujących między innymi słabą koroną, większą pewnością śniegu zimą i chłodniejszym klimatem niż część Europy Środkowej. Dodał też, że część klientów postrzega Skandynawię jako bezpieczniejszą „kotwicę” w bardziej niestabilnym świecie. Według niego ponad połowa sprzedaży w Trysilfjellet trafia obecnie za granicę.

Z kolei Petter Birkrem wskazał w tym samym materiale, że przewagą dla szwedzkich nabywców pozostaje także niższy koszt pieniądza. Riksbank utrzymał w marcu 2026 roku stopę procentową na poziomie 1,75 proc., podczas gdy Norges Bank pozostawił swoją główną stopę na poziomie 4 proc. Różnica między tymi poziomami nadal działa na korzyść kupujących z południa.

Ceny pozostają pod presją

Na tle rosnącej liczby transakcji ceny nie pokazują już takiej samej siły. E24 podał, powołując się na dane Eiendom Norge, że ceny domków letniskowych spadły o około 0,5 proc. między 2022 a 2025 rokiem, podczas gdy ceny konsumpcyjne wzrosły w tym samym czasie o 12,1 proc. To oznacza realny spadek wartości rynku.

Samo Eiendom Norge informowało wcześniej, że średnia cena nieruchomości rekreacyjnych w Norwegii spadła w 2025 roku o 0,9 proc., a liczba sprzedaży była wyższa niż w 2019 roku i ustępowała jedynie latom pandemicznym 2020–2021. W komentarzu dla E24 Henning Lauridsen ocenił, że przy obecnych perspektywach stóp procentowych najbardziej prawdopodobny pozostaje scenariusz płaskiego wzrostu cen, realnego spadku wartości i nadal dużych wolumenów sprzedaży.

Udostępnij
Follow:
Twórca i redaktor Skandynawiainfo.pl, portalu, który od 2015 roku dostarcza polskim czytelnikom aktualne i możliwie bezstronne informacje o Szwecji oraz krajach nordyckich. Od lat przygląda się Skandynawii „od środka”, a nie z perspektywy folderów turystycznych – pisze prosto i konkretnie o tym, co się zmienia, dlaczego to ważne i jak może wpływać na codzienne życie, szczególnie Polaków mieszkających w regionie. Skupia się na tematach społecznych i praktycznych, dbając o rzetelność, kontekst i spokojny, rzeczowy ton.