Dania traci na zakupach w Niemczech znacznie mniej, niż sądzono? Nowe badanie

Nowe badanie wskazuje, że w 2019 r. Dania mogła stracić przez zakupy transgraniczne 415 mln DKK, a nie szacowane wcześniej 1,16 mld.

Pan.Paweł

Zakupy Duńczyków w Niemczech mogą kosztować duński budżet znacznie mniej, niż dotychczas zakładano. Naukowcy z Uniwersytetu w Kopenhadze oszacowali, że w 2019 roku utracone wpływy podatkowe z części produktów wyniosły około 415 mln koron, podczas gdy oficjalny szacunek dla tego samego roku wynosił 1,16 mld koron.

Różnica nie wynika z prostego błędu rachunkowego.

Badacze zakwestionowali przede wszystkim jedno z podstawowych założeń stosowanych przy szacowaniu kosztów zakupów transgranicznych: że gdyby Duńczycy nie pojechali po piwo, słodycze czy napoje do Niemiec, wydaliby te same pieniądze na podobne produkty w Danii.

Nowe badanie wskazuje, że w rzeczywistości tak się nie dzieje.

- Reklama -

Artykuł naukowy „Sin taxes in a sealed market: dilution and leakage related to cross-border shopping” został opublikowany 15 września 2026 roku w recenzowanym czasopiśmie „The Scandinavian Journal of Economics”. Jego autorami są Magnus Munk Bjerg, Carl-Emil Pless, Christopher Posselt i Sinne Smed z Uniwersytetu w Kopenhadze.

Zamknięta granica stworzyła naturalny eksperyment

Badacze wykorzystali wyjątkową sytuację z okresu pandemii COVID-19.

W czasie części ograniczeń w 2020 i 2021 roku możliwość robienia zwykłych zakupów po niemieckiej stronie granicy została praktycznie wyeliminowana. Naukowcy mogli więc obserwować, jak zmieniły się zakupy duńskich gospodarstw domowych, gdy wyjazd do niemieckich sklepów przestał być realną alternatywą.

Analiza opierała się przede wszystkim na danych YouGov Shopper Panel, w którym gospodarstwa domowe systematycznie rejestrują zakupy artykułów spożywczych. Wyniki sprawdzono również na niezależnych danych z aplikacji Spenderlog.

Badanie obejmowało produkty określane w duńskiej debacie podatkowej jako nydelsesmidler – między innymi:

  • słodycze i czekoladę,
  • chipsy,
  • napoje bezalkoholowe,
  • piwo,
  • wino,
  • napoje spirytusowe.

W analizowanym porównaniu dotyczącym wpływów podatkowych nie uwzględniono tytoniu.

415 mln zamiast 1,16 mld koron

Według duńskiego Ministerstwa Podatków państwo straciło w 2019 roku około 1,16 mld DKK wpływów związanych z transgranicznymi zakupami tych produktów, po wyłączeniu tytoniu.

Naukowcy, wykorzystując rzeczywiste zachowanie gospodarstw podczas zamknięcia granicy, uzyskali wynik około 415 mln DKK.

To około 745 mln koron mniej od oficjalnego szacunku.

Różnica bierze się przede wszystkim z odpowiedzi na pytanie: co zrobiłby konsument, gdyby nie mógł pojechać do Niemiec?

W oficjalnych obliczeniach stosuje się hipotetyczne założenie, że towary kupione za granicą zostałyby w przeciwnym razie kupione w Danii. Samo Ministerstwo Podatków opisywało swoje wcześniejsze wyliczenia jako hipotetyczne – zakładające, że zagraniczne zakupy zostałyby zastąpione odpowiadającymi im produktami kupionymi na rynku krajowym.

Eksperyment związany z pandemią pokazał natomiast, że duża część tych zakupów po prostu znika.

Wyjazd do Niemiec zachęca do kupowania więcej

Jednym z możliwych wyjaśnień jest specyfika samych wypraw na zakupy.

Jeżeli rodzina pakuje samochód, czasami również przyczepę, i jedzie kilkadziesiąt lub kilkaset kilometrów do niemieckiego sklepu przygranicznego, ma motywację, aby kupić więcej i zrobić większy zapas.

Magnus Munk Bjerg zwraca uwagę, że konsumenci mogą dokładać do koszyka dodatkowe produkty właśnie po to, aby daleka podróż bardziej się opłacała.

Jeżeli taka podróż nie jest możliwa, nie oznacza to automatycznie, że identyczna ilość piwa, słodyczy czy napojów zostanie później kupiona w lokalnym duńskim supermarkecie.

To właśnie ten efekt sprawia, że sama wartość zakupów dokonanych w Niemczech może zawyżać ocenę tego, ile podatków rzeczywiście traci Dania.

Przy granicy efekt jest ogromny

Badanie pokazuje jednocześnie bardzo duże różnice geograficzne.

Gospodarstwa domowe mieszkające do 30 kilometrów od granicy z Niemcami zwiększyły podczas zamknięcia granicy swoje wydatki w duńskich sklepach na analizowane produkty aż o 109 proc.

Im dalej od granicy, tym efekt stawał się słabszy.

W szerszej grupie gospodarstw mieszkających do 150 kilometrów od granicy wydatki na te produkty wzrosły średnio o około 21 proc. w porównaniu z bardziej oddalonymi gospodarstwami. Powyżej około 120 kilometrów badacze nie byli już w stanie wykazać statystycznie istotnej zmiany zachowania konsumentów.

Oznacza to, że grænsehandel jest bardzo ważnym zjawiskiem dla południowej części Jutlandii, ale jego wpływ na zachowania mieszkańców całego kraju jest znacznie mniejszy.

To nie znaczy, że dzisiejsza strata wynosi 415 mln koron

Kwotę 415 mln DKK należy interpretować ostrożnie.

To wyliczenie odnoszące się do sytuacji z 2019 roku, ponieważ ten rok wykorzystano jako normalny okres odniesienia sprzed pandemii.

Nie jest to nowy szacunek mówiący, że Dania w 2026 roku traci dokładnie 415 mln koron rocznie.

Uniwersytet w Kopenhadze informuje, że obecne oficjalne szacunki Ministerstwa Podatków mówią o około 1,5 mld DKK rocznie utraconych wpływów związanych z zakupami transgranicznymi analizowanych produktów, również bez uwzględnienia tytoniu. Nowe badanie sugeruje przede wszystkim, że metodologia oparta na samej wartości zakupów zagranicznych może systematycznie zawyżać faktyczny ubytek dochodów państwa.

Badanie nie wylicza jednak na tej podstawie jednej nowej kwoty dla 2026 roku.

Ważny argument w debacie o podatkach

Wyniki mają znaczenie wykraczające poza samo liczenie utraconych wpływów.

Zakupy w Niemczech od dawna pojawiają się w Danii jako argument w dyskusji o akcyzach i innych podatkach nakładanych między innymi na alkohol, słodycze i napoje.

Logika jest prosta: jeżeli podatki w Danii wzrosną za bardzo, konsumenci pojadą za granicę, więc państwo nie tylko nie uzyska oczekiwanych pieniędzy, lecz może również nie osiągnąć celu zdrowotnego w postaci ograniczenia konsumpcji.

Badanie wskazuje, że mechanizm ten rzeczywiście działa, ale przede wszystkim w stosunkowo niewielkiej grupie gospodarstw mieszkających blisko granicy.

W przypadku większości Duńczyków wpływ możliwości robienia zakupów w Niemczech okazuje się znacznie mniejszy.

Autorzy nie twierdzą przy tym, że Dania powinna automatycznie podnosić podatki.

Ich wniosek jest węższy: ryzyko ucieczki konsumentów do niemieckich sklepów powinno mieć mniejszą wagę przy projektowaniu podatków od produktów związanych z negatywnymi skutkami zdrowotnymi, niż dotąd często zakładano.

Temat ma również bardzo praktyczny wymiar. Na skandynawiainfo.pl/ opisywaliśmy wcześniej, jak wysokie ceny w Danii skłaniały mieszkańców do wyjazdów do Niemiec po konkretne produkty – między innymi kawę i herbatę. Sprzedaż kawy w niemieckich sklepach przygranicznych wzrosła wtedy o 76 procent.

Nowe badanie nie przeczy temu, że takie zakupy są dla wielu mieszkańców atrakcyjne. Pokazuje natomiast, że wartość towarów wywożonych z Niemiec nie jest tym samym co wartość sprzedaży i podatków, które w przeciwnym razie zostałyby w Danii.

Udostępnij ten artykuł