Miały chronić przed drogim prądem. Szwedzkie instytucje ostrzegają przed tymi umowami

Szwedzkie instytucje ostrzegają przed tzw. portföljavtal. Cena jest trudna do sprawdzenia, a trzy firmy trafiły na listę z największą liczbą skarg.

Pan.Paweł

Przed zimą, która może przynieść okresy wyższych cen energii, szczególnie atrakcyjnie mogą wyglądać umowy, w których „eksperci” kupują i zabezpieczają prąd w imieniu klienta. Szwedzki Konsumentverket ostrzega jednak, że tzw. portföljavtal i förvaltat elavtal są trudne do zrozumienia, mało przejrzyste, a ryzyko nietrafionych decyzji zakupowych ostatecznie ponosi klient.

Pod koniec września Energimyndigheten oceniła, że przed zimą 2026/27 istnieje podwyższone ryzyko wyższych cen energii elektrycznej. Powodem są między innymi słabsza sytuacja hydrologiczna w krajach nordyckich, przedłużone postoje części elektrowni jądrowych oraz wyższe ceny gazu w Europie. Nie oznacza to jednak prognozy niedoboru energii – urząd nie widzi obecnie ryzyka braku wystarczającej mocy w systemie.

W takiej sytuacji oferta obiecująca, że specjaliści zajmą się zakupem energii za klienta, może brzmieć atrakcyjnie.

Problem w tym, że sam klient często nie jest w stanie sprawdzić, czy rzeczywiście na tym zyskuje.

- Reklama -

Co to jest portföljavtal?

Umowy te występują w Szwecji pod kilkoma nazwami: portföljavtal, förvaltat elavtal, fondavtal albo hybridavtal.

Ich konstrukcja zazwyczaj łączy zmienną cenę energii z różnymi formami wcześniejszego zabezpieczania ceny. Firma energetyczna podejmuje decyzje, kiedy kupić lub zabezpieczyć określoną część przyszłego zużycia.

Założenie jest proste: kupować więcej energii, kiedy cena wydaje się korzystna, i ograniczać ryzyko podczas wzrostów.

Konsumentverket zwraca jednak uwagę na fundamentalny problem. Klient nie ma kontroli nad tymi decyzjami ani pełnego wglądu w sposób zawierania transakcji, a jeżeli strategia zabezpieczenia ceny okaże się nietrafiona, finansowe konsekwencje ponosi konsument.

Konsumenternas Energimarknadsbyrå wskazuje również, że cena takiej umowy może być wyższa od zwykłego kontraktu o zmiennej cenie, szczególnie w okresie spadków cen rynkowych.

Konsumentverket sprawdził 11 firm

Problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych skarg.

W styczniu 2026 roku Konsumentverket opublikował wyniki kontroli zarządzanych umów energetycznych. Badaniem objęto 11 przedsiębiorstw.

Urząd stwierdził, że w materiałach marketingowych często eksponowane są bezpieczeństwo, stabilność oraz profesjonalne zarządzanie ceną.

Znacznie trudniej znaleźć natomiast konkretną odpowiedź na pytanie, jak faktycznie wyliczana jest cena.

Według kontroli brakowało między innymi jasnych informacji o:

  • sposobie dokonywania zabezpieczeń cenowych,
  • czynnikach wpływających na cenę,
  • częstotliwości jej zmiany,
  • części zużycia obejmowanej zabezpieczeniem.

W efekcie dwie oferty opisane jako „zarządzane” mogą działać zupełnie inaczej, a konsumentowi trudno je ze sobą porównać.

Trzy firmy na aktualnej liście skarg

Osobną kwestią są problemy zgłaszane przez klientów konkretnych przedsiębiorstw.

W aktualnej wersji Klagomålslistan, czyli listy firm generujących wyjątkowo dużo skarg, znajdują się obecnie:

  1. Svenska Elverket
  2. Nordic Best Energi
  3. Trygg Energy

Lista została ostatnio zrewidowana w sierpniu 2026 roku. Kolejna aktualizacja ma nastąpić w połowie października.

To istotne, ponieważ lista nie jest prostym zestawieniem bezwzględnej liczby zgłoszeń.

Konsumenternas Energimarknadsbyrå wyjaśnia, że bierze pod uwagę liczbę skarg w relacji do liczby klientów firmy. Uwzględniane są przypadki z ostatnich 12 miesięcy, w których klient nie rozwiązał sporu bezpośrednio z firmą i zwrócił się do biura o pomoc.

Na obecnej liście minimalny próg wynosi 20 skarg.

Klienci opisują długie umowy i problemy z rezygnacją

Skargi nie dotyczą jedynie wysokości ceny energii.

W przypadku Svenska Elverket konsumenci zgłaszali między innymi presję podczas sprzedaży telefonicznej, długie okresy związania umową, problemy przy próbie odstąpienia od kontraktu oraz wysokie opłaty za jego wcześniejsze zakończenie.

Podobne problemy opisuje Energimarknadsbyrån w odniesieniu do Nordic Best Energi. Klienci zgłaszali między innymi, że byli przekonani, iż rozmawiają ze swoim dotychczasowym dostawcą, a później dowiadywali się o zawarciu nowej umowy.

W przypadku Trygg Energy pojawiają się skargi dotyczące między innymi telefonicznej sprzedaży pod presją, trudności z odstąpieniem od rzekomo zawartego kontraktu oraz zmian dostawcy, które według klientów następowały mimo kwestionowania ważności umowy.

Firmy kwestionują część krytyki i podkreślają, że same skargi nie oznaczają automatycznie naruszenia prawa.

KO interweniował wobec Svenska Elverket

W przypadku Svenska Elverket sprawa wyszła jednak poza same skargi klientów.

27 lutego 2026 roku Konsumentombudsmannen, czyli KO, wydał formalne nakazy i zakazy dotyczące metod sprzedaży firmy.

Według Konsumentverket przedsiębiorstwo w rozmowach telefonicznych miało między innymi sprawiać wrażenie, że jest dotychczasowym dostawcą klienta, właścicielem lokalnej sieci lub współpracuje z inną znaną firmą.

Urząd wskazał również przypadki, w których konsumenci byli zachęcani do zatwierdzania umowy przez BankID podczas trwającej rozmowy telefonicznej.

Decyzja KO została powiązana z potencjalną karą w łącznej wysokości 1,5 mln koron, jeśli wskazane wymagania lub zakazy zostaną naruszone.

Nordic Best Energi również ukarano

Jeszcze dalej zaszła sprawa dotycząca Nordic Best Energi.

1 lipca 2026 roku Patent- och marknadsdomstolen nakazał firmie zapłacić 400 tys. koron kary za naruszenie wcześniejszego zakazu dotyczącego telefonicznej sprzedaży.

Według Konsumentverket przedsiębiorstwo nadal przedstawiało się części konsumentów jako firma reprezentująca lub współpracująca z ich dotychczasowym dostawcą energii. Sąd ponownie zakazał takiej praktyki, tym razem pod groźbą kolejnej kary wynoszącej 800 tys. koron.

Opłata za zerwanie umowy nie zawsze jest dozwolona

To szczególnie istotne w przypadku zarządzanych umów energetycznych.

Energimarknadsinspektionen wyjaśnia, że firma może pobrać brytavgift, czyli opłatę za wcześniejsze zakończenie kontraktu, tylko w określonych sytuacjach.

W przypadku tzw. förvaltat elavtal opłata może być pobrana tylko wtedy, gdy umowa rzeczywiście zawiera część z ustaloną z góry stałą ceną. Jeśli cena nie jest stała, sama obecność strategii zabezpieczania zakupów energii nie daje automatycznie prawa do naliczenia klientowi kary za zmianę dostawcy.

Ei informował wcześniej, że zarówno Nordic Best Energi, jak i Svenska Elverket otrzymały nakaz zaprzestania pobierania niezgodnych z prawem opłat za rozwiązanie kontraktu. W zgłoszeniach pojawiała się między innymi kwota 8995 koron.

Przed zimą ryzyko wyższych cen rzeczywiście wzrosło

Ostrzeżenia przed umowami portfelowymi pojawiają się w szczególnym momencie.

Szwedzka Agencja Energii ocenia, że zima może przynieść większe wahania oraz okresy podwyższonych cen, zwłaszcza jeśli pogorszą się warunki pogodowe lub sytuacja na europejskim rynku energii.

Nie oznacza to jednak, że każdy konsument powinien wybierać konkretny rodzaj kontraktu.

Najważniejsza różnica polega na przejrzystości.

Przy standardowej umowie ze stałą ceną klient zna cenę z góry. Przy kontrakcie opartym bezpośrednio na cenie giełdowej można sprawdzić spotpris oraz marżę firmy. W przypadku zarządzanej umowy wynik zależy natomiast również od decyzji zakupowych i zabezpieczeń podejmowanych w imieniu klienta.

Dlatego Energimarknadsbyrån zaleca przed podpisaniem takiego kontraktu sprawdzić jego historyczne ceny, warunki, okres związania oraz zasady wcześniejszego rozwiązania. Do porównania standardowych ofert można wykorzystać państwowy serwis Elpriskollen prowadzony przez Energimarknadsinspektionen.

Udostępnij ten artykuł