Skellefteå to miasto na północy Szwecji, które większości architektów spoza regionu nie mówiło nic szczególnego jeszcze dekadę temu. Dziś zdjęcia Sary Kulturhus krążą po kursach akademickich, konferencjach branżowych i konkursach architektonicznych na kilku kontynentach. Budynek ma osiemdziesiąt metrów wysokości i dwadzieścia pięter. Niemal w całości wykonano go z drewna.
Obiekt powstał według projektu biura White Arkitekter i otwarto go w 2021 roku. Drewno zastosowane przy budowie pochodzi z lasów rosnących w niedalekiej odległości od miasta co było decyzją projektową, nie marketingową. Krótki łańcuch dostaw przekłada się na niższe emisje związane z transportem materiałów, a sama struktura z klejonego drewna warstwowego (glulam) i CLT działa jak magazyn węgla, wiążąc go przez całe lata eksploatacji zamiast go emitować. Beton i stal materiały dominujące w budynkach użyteczności publicznej takiej właściwości nie mają.
Wewnątrz mieści się teatr regionalny, biblioteka miejska, galerie i hotel. To połączenie funkcji kulturalnych z usługami noclegowymi pod jednym dachem jest osobnym rozwiązaniem organizacyjnym, które przyciąga uwagę urbanistów, bo pozwala w niecodziennie efektywny sposób zagospodarować centralną działkę w mieście. Ale to właśnie materiał sprawia, że architekci z Tokio, Wiednia czy Toronto jeżdżą do Skellefteå albo oglądają dokumentację budowlaną z taką uwagą, jakby chodziło o nową technikę konstrukcyjną co w pewnym sensie jest prawdą.
Budownictwo z drewna masywnego nie jest nowym wynalazkiem, ale przez większą część XX wieku pozostawało domeną domów jednorodzinnych i obiektów o ograniczonej skali. Bariery były dwojakiego rodzaju: techniczne, bo inżynierowie nie mieli dość doświadczenia z wysokimi budynkami drewnianymi, i regulacyjne, bo przepisy przeciwpożarowe w wielu krajach skutecznie uniemożliwiały takie projekty. Sara Kulturhus udowodniła praktycznie, że te bariery można pokonać i że wynik może być architektonicznie przekonujący, nie tylko ekologicznie poprawny.
Zainteresowanie projektem jest wymierne. Szwedzki instytut branżowy Swedish Wood śledzi, jak kolejne pracownie na świecie powołują się na Skellefteå jako punkt odniesienia przy projektowaniu drewnianych budynków wielokondygnacyjnych. Siłę tego oddziaływania widać też w tym, że CNN poświęciło miastu osobny materiał w kontekście dyskusji o tym, czy budownictwo drewniane wchodzi w fazę szerokiej komercjalizacji. Zdania ekspertów są podzielone, ale sam fakt, że ta dyskusja toczy się intensywnie, jest nowością.
Należy przy tym zachować ostrożność wobec nadmiernego optymizmu. Skellefteå dysponowało kilkoma warunkami, których nie można po prostu skopiować: dostępem do lokalnego przemysłu drzewnego, polityczną wolą inwestowania w duży obiekt kultury i co ważne lokalizacją z dala od metropolii, gdzie koszt działki nie byłby główną przeszkodą. W Londynie czy Singapurze podobny projekt wymagałby zupełnie innej analizy ekonomicznej. Nie zmienia to faktu, że techniczna i projektowa strona budynku jest już dostępna jako gotowy model do naśladowania — i coraz więcej pracowni z tego korzysta.

W październiku 2025 roku nowe projekty z drewna masywnego realizowano w kilkunastu krajach europejskich, a przepisy budowlane w kolejnych państwach były nowelizowane, by ułatwić tego rodzaju inwestycje. Sara Kulturhus nie jest jedynym powodem tych zmian, ale jest w tym procesie stałym punktem odniesienia budynkiem, który jako jeden z pierwszych pokazał, że drewniane wieżowce to nie eksperyment, lecz realizacja.